Te fotki to prawdziwe perełki. Zobacz jak wyglądały Sławięcice przeszło 70 lat temu. ZDJĘCIA

  • 03.09.2021, 10:00 (aktualizacja 06.09.2021, 11:29)
  • Andrzej Kopacki
Te fotki to prawdziwe perełki. Zobacz jak wyglądały Sławięcice przeszło…
Powojenne Sławięcice uwiecznione na starych zdjęciach to rzadkość. Archiwalne materiały pozyskane przez miłośnika historii Sławomira Wilkowskiego z kanału Bunker King robią wrażenie.

Zdjęcia te przedstawiają widok starych sławięcickich ulic, szkół, poczty, pałacu rodu Hohenlohe, czy też  pływających po kanale barek. Warto je zobaczyć. Zapraszamy do poniższej galerii.

Andrzej Kopacki

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Absolwentka T.Ch.
Absolwentka T.Ch. 10.09.2021, 08:31
20 lat później uczyłam się w tej szkole opisanej na bramie ze zdjęcia nr 11. Park od strony szkoły był wtedy jeszcze w całkiem przyzwoitym stanie. Dziś jest zarośnięty na dziko. Pałac stał w stanie nieco gorszym, jak na początku lat 50: nie miał już dachu, a dzisiejszy plac zabaw dla dzieci ma piaskownicę zrobioną w fontannie. Było to 30 lat po zakończeniu działań wojennych na tym terenie. Gdy kończyłam szkołę, nic nie zapowiadało tego, że za kilka lat już go nie będzie. Nie było mnie tu ładnych kilka lat. A 3-4 lata później okazało się, że został rozebrany cegła, po cegle do samych fundamentów. Zostawiono tylko portal północno - zachodniego wejścia do pałacu, który został ładnie odnowiony. Jednak dziś obraca się w ruinę. A z fontanny, przy której zrobiono plac zabaw dla dzieci zrobiono piaskownicę. Dziś miejsce po pałacu zarasta trzydziestoparoletni, gęsty lasek...
Rozbiórkę pałacu owiewa jakaś "mgła" tajemnicy. Próbowałam dowiedzieć się u "miejscowych" (trochę ludzi tam mieszkających poznałam) kto to zrobił i co stało się z tym całym rozebranym budynkiem, i jego zawartością. Młodzież jest ciekawska i - może czasami ryzykując trochę jakimś wypadkiem - zaglądaliśmy do tej ruiny... Widać było resztki świetności, jakieś piękne płytki ceramiczne ciągle trzymające się ścian, czy pozostałości wymyślnego systemu grzewczego rozprowadzającego gorące powietrze kanałami, wzwyż ścian, na górne piętra, z piwnicy. No i solidne mury zbudowane z cegieł, które mimo tego, że było to już ponad 30 lat po spaleniu go przez "wyzwolicieli" ze wschodu, wcale nie miały oznak rozpadania się... A że był to czas ciężkiego kryzysu gospodarczego w Polsce, śmiem snuć wizję, że taki cenny, odzyskany materiał budowlany nie zmarnował się, wywieziony gdzieś, na jakieś składowisko gruzu...
Taka refleksja ogarnęła mnie na temat czasu, który tu upłynął.
Pfff
Pfff 03.09.2021, 16:12
Nic specjalnego

Pozostałe