wtorek, 23 czerwca 2026 20:54
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Anna Janik pisze i śpiewa po śląsku

Anna Janik ma 16 lat i mimo młodego wieku jest „ze Śląskiem na ty”. Uczennica drugiej klasy Zespołu Szkół nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu została wyróżniona w konkursie o takiej właśnie nazwie.
Anna Janik pisze i śpiewa po śląsku

Celem przedsięwzięcia jest popularyzowanie wiedzy o historii i kulturze Górnego Śląska. Opowiadanie zgłoszone do konkursu Ania napisała w gwarze śląskiej.

- Dla mnie gwara zawsze będzie kojarzyć się z domem rodzinnym - mówi nastolatka, która mieszka na osiedlu Żabieniec. - O konkursie dowiedziałam się, przeglądając Facebook mniejszości niemieckiej z Opola. Na napisanie nie miałam zbyt wiele czasu – zaczęłam w piątek wieczorem, a do soboty, do końca dnia, należało oddać gotową pracę.

Ania w swoim opowiadaniu porusza historię opy Paula – swojego dziadka oraz jego koni – tytułowych bohaterów pracy, Fuksa i Morica; przedstawia życie codzienne na wsi. Opisuje sprawy mieszkańców, ich problemy i perypetie. Tło opowieści o koniach stanowi pełen tradycji i gościnności Górny Śląsk.

- Tak naprawdę niczego nie musiałam wymyślać. Opa wielokrotnie opowiadał o swoim życiu. Wystarczyło przelać na papier to, co wspominał. Często rozmawialiśmy o tym, jak się kiedyś żyło. Lubiłam, kiedy opowiadał o swoich doświadczeniach - wspomina autorka.

Ania chętnie używa gwary. Gdy nie potrafiła przypomnieć sobie jakiegoś słowa w gwarze, potrzebnego do opowiadania konkursowego, pytała mamę.

- W domu mówię po polsku i gadam po śląsku. Czasem wystarczy powiedzieć „dzień dobry” i już wiadomo, czy się mówi, czy gada – ze względu na akcent. Według mnie, jeśli zna się gwarę, to jest się w stanie dogadać z każdym człowiekiem, w każdej sytuacji - podkreśla Ania.

W przyszłości zamierza uczestniczyć w kolejnych konkursach, gdyż uważa, że przelewanie wspomnień na papier to świetna sprawa. Nastolatka interesuje się również śpiewem. Od drugiej klasy szkoły podstawowej uczęszczała do Studia Piosenki Miejskiego Ośrodka Kultury. Obecnie chodzi na indywidualne zajęcia do DKF Zdzieszowice, gdzie uczy się wokalu i piosenek zarówno w języku polskim, jak i niemieckim.

Ania Janik brała udział w powiatowym konkursie gwary śląskiej o tytuł mistrza powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego w 2020 roku - piosenką „Gołębiorze” wyśpiewała trzecie miejsce. W wakacje uczestniczyła w obozie śpiewu piosenek niemieckich na Górze Świętej Anny. Śpiewa również psalmy i pieśni religijne w kościołach, a także piosenki w języku niemieckim na spotkaniach DFK Kłodnica.

Fragment opowiadania Anny Janik:

„I tak Fuks był bronnym koniem, który był nauczony ciągnąć wóz albo orać na polu, ale miał jeden feiler: nie umiał ciągnąć wozu sam i bezstóż miał Morica do pary. Moric zaś był cały czorny z białą gwiazdą na czole i bardzo zbudowany. Opa bardzo o nie dboł, na nogach zawsze miały podkowy i czyścić je trza było, ale jak Opa zaprząg je do wozu i jechał bez wieś, to aż ludzie się dziwowali na konie”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Leokadia Treść komentarza: Który to Patryk ? Jaka dzielnica ? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 18:57 Źródło komentarza: Dzielnicowy z Kędzierzyna-Koźla w gronie najlepszych na Opolszczyźnie! Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Obserwowałem te wykopaliska fragmentarycznie osobiście, jak jeszcze Rynek był w fazie płytkiej odkrywki. Przechodząc obok widziałem tam co najmniej dwóch mężczyzn i jedną kobietę grzebiących w ziemi. Ubrani byli w ciuchy typu militarnego. Byli w szacowanym wieku 25-35. Kobita przy mnie coś znalazła (róg Rynku przy dawnej księgarni) i podjęła z ziemi, strasznie przy tym marudząc i narzekając, że to tylko gwoździe. Gwoździe wyglądały na bardziej z czasów biblijnych niż z GSu z lat 80’ XXw. Cała sytuacja była dla mnie bardzo dziwna z kilku powodów: 1) Kto to w ogóle jest? – nie mieli żadnych identyfikatorów i wyglądało to tak dla pobocznego obserwatora, jakby przypadkowi „harcerze” przyszli sobie tam pogrzebać przy okazji remontu Rynku; 2) Że im się w ogóle chce? – padał wtedy deszcz; 3) NIE BYŁO TAM żadnych garniturowców z notatnikami, szkicownikami i aparatami fotograficznymi, czyli nadzoru – a to w końcu strefa „A”, czyli ścisłej ochrony konserwatorskiej; 4) Nigdzie nie zauważyłem tablic informacyjnych, że trwają prace archeologiczne. Groteskowa całość tego wszystkiego skojarzyła mi się z czymś tak prostym, jak koszenie trawnika na posesji – po skoszeniu trawy przylatuje kto chce, czyli ptaki aby powybierać sobie to co ich interesuje, czyli jakieś robactwo. Dla kontrastu – kiedyś obserwowałem z boku ekshumację żołnierzy (niemieckich) na tzw. Starym Cmentarzu w Koźlu - tam to wyglądało ZGOŁA INACZEJ. Z tym Rynkiem to wyjdzie w końcu tak, że albo ktoś to źle zorganizował albo nie przypilnował należycie, albo jedno i drugie. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:22 Źródło komentarza: Unikatowa moneta znaleziona w Koźlu zniknęła. Co się stało z denarem Władysława Łokietka? Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: A ja zielony wodór. Ino gdzie indziej - jakieś 20km na prawo i na dół na mapie i na razie tylko w fazie projektu. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Tadeusz Glaz Treść komentarza: URUCHOMIĆ linię kolejową Kludzbork-Strzelce Opolskie-K-rzyn-Kożle-Pilszcz/Opava,po ktej mogli by kursować pociągi dalekobieżne z Kołobrzeg-Opava i dalej,srdecznie pozdrawiam Data dodania komentarza: 23.06.2026, 16:35 Źródło komentarza: Pojawi się nowe połączenie kolejowe do Krakowa przez Kędzierzyn-Koźle? Autor komentarza: Mbape Treść komentarza: Ja widziałem czarną parę. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 12:16 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Ss Treść komentarza: A ekolodzy gdzie ? My nie możemy ogniska zapalić a oni zatruwają środowisko czarnym dymem Data dodania komentarza: 23.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna