poniedziałek, 21 września 2026 22:36
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów informuje o kolejnych nieprawidłowościach na rynku maszyn rolniczych. Jedna ze spraw dotyczy spółki Świerkot, która prowadzi oddział przy ul. Raciborskiej w Większycach. Prezes UOKiK nałożył na przedsiębiorstwo karę w wysokości blisko 12,5 mln zł. Firma nie zgadza się jednak z ustaleniami Urzędu i zaskarżyła decyzję do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu
W 2017 roku spółka przeniosła punkt działający wcześniej w Reńskiej Wsi do nowego oddziału w Większycach.

3 sierpnia UOKiK poinformował o nałożeniu blisko 136 mln zł kar na spółkę AGCO, ośmiu dealerów maszyn rolniczych oraz pięciu menedżerów. Według ustaleń Urzędu uczestnicy trwającego 11 lat porozumienia podzielili między siebie rynek sprzedaży ciągników, kombajnów i części marek Valtra, Fendt oraz Massey Ferguson. To odrębne postępowanie od sprawy dotyczącej dystrybucji maszyn marki CLAAS, w której jedną z ukaranych spółek jest Świerkot. Przedsiębiorstwo prowadzi oddział w Większycach w gminie Reńska Wieś. Decyzja Prezesa UOKiK w sprawie dystrybucji maszyn CLAAS została wydana 28 listopada 2025 roku. Zgodnie z ustaleniami UOKiK niedozwolone porozumienie miało trwać ponad 11 lat – co najmniej od października 2011 roku do stycznia 2023 roku. Według UOKiK w porozumieniu uczestniczyć miały spółka CLAAS Polska, zarządzająca systemem dystrybucji maszyn tej marki, oraz jej dealerzy: Agro Sznajder WKP, Przedsiębiorstwo Techniczno-Handlowe Roltex, Świerkot, Agrimasz i Agroas.

Prezes UOKiK uznał, że przedsiębiorcy dokonali terytorialnego podziału klientów, który dodatkowo miał być wzmacniany ustaleniami dotyczącymi cen. W ocenie Urzędu ograniczało to rolnikom możliwość swobodnego wyboru sprzedawcy i uzyskania konkurencyjnej oferty na zakup maszyny lub części zamiennych. Kary nałożone na sześć spółek wyniosły łącznie 170 mln 382 tys. zł:

  • CLAAS Polska – 71 mln 246 tys. zł,
  • Agroas – 48 mln 665 tys. zł,
  • Agro Sznajder WKP – 15 mln 402 tys. zł,
  • Agrimasz – 13 mln 202 tys. zł,
  • Świerkot – 12 mln 498 tys. zł,
  • Przedsiębiorstwo Techniczno-Handlowe Roltex – 9 mln 369 tys. zł.

Decyzja nie jest prawomocna. Spółka Świerkot skorzystała z możliwości odwołania i sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Klienci mieli być przypisywani do dealerów

Mechanizm opisany przez UOKiK miał polegać na podzieleniu kraju na obszary przypisane poszczególnym sprzedawcom. Kiedy rolnik sam zgłaszał się do dealera działającego poza wyznaczonym dla niego regionem, był pytany o miejsce zamieszkania albo położenie gospodarstwa. Jeżeli klient pochodził spoza obszaru przypisanego danemu sprzedawcy, miał być kierowany do „właściwego terytorialnie” dealera. W innych przypadkach przedstawiano mu mniej korzystną, droższą ofertę, która – według ustaleń Urzędu – miała zniechęcić go do zakupu poza wyznaczonym regionem. Dealerzy mieli również informować się wzajemnie o kontaktach podejmowanych przez rolników. Według UOKiK uczestniczyła w tym spółka CLAAS Polska, która miała koordynować działania i kontrolować przestrzeganie przyjętych zasad. Jeżeli jeden ze sprzedawców sprzedał maszynę klientowi pochodzącemu z terenu przypisanego innemu dealerowi, miał wypłacać temu przedsiębiorcy finansową rekompensatę.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wskazywał, że przywiązanie rolników do konkretnej marki wynika m.in. ze znajomości sprzętu, dostępu do części oraz możliwości jego obsługi i naprawy. Zdaniem Urzędu uczestnicy porozumienia wykorzystywali tę lojalność, ograniczając klientom możliwość poszukiwania korzystniejszej ceny.

Świerkot: nie zgadzamy się z ustaleniami UOKiK

O stanowisko w sprawie zapytaliśmy spółkę Świerkot. Firma podkreśla, że decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna i została zaskarżona.

„Spółka nie zgadza się z zawartymi w niej ustaleniami zarówno w zakresie stanu faktycznego, jak i dokonanej oceny prawnej, dlatego skorzystała z przysługującego jej prawa i wniosła odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Obecnie sprawa znajduje się na etapie postępowania sądowego” – przekazała spółka.

Świerkot zaznacza jednocześnie, że część pytań dotyczących sprawy odnosi się do kwestii będących przedmiotem trwającego postępowania sądowego lub objętych tajemnicą przedsiębiorstwa. Z tego względu firma nie chce obecnie szczegółowo komentować zarzutów. Spółka zapewnia również, że prowadzi działalność bez zakłóceń, a postępowanie nie wpływa na realizację umów, obsługę klientów, działalność serwisową, sprzedaż maszyn i części ani wykonywanie zobowiązań wobec kontrahentów i instytucji finansowych.

„Mamy pełne zaufanie do niezależnego sądu i liczymy, że postępowanie odwoławcze pozwoli na wszechstronne zweryfikowanie ustaleń zawartych w decyzji Prezesa UOKiK” – czytamy w stanowisku podpisanym przez Paulinę Świerkot-Spyrę, członka zarządu spółki.

Firma zapowiedziała, że ze względu na dobro postępowania sądowego na obecnym etapie nie będzie udzielała dalszych komentarzy dotyczących jego przedmiotu.

Świerkot jest przedsiębiorstwem działającym w branży rolniczej od 1992 roku. Firma początkowo świadczyła usługi dla rolnictwa, a następnie rozszerzyła działalność o sprzedaż i naprawę maszyn oraz specjalistyczny transport sprzętu. W listopadzie 2009 roku Świerkot został jednym z pierwszych autoryzowanych dealerów CLAAS w tworzonej wówczas polskiej sieci sprzedaży. W 2017 roku spółka przeniosła punkt działający wcześniej w Reńskiej Wsi do nowego oddziału w Większycach. Placówka przy ul. Raciborskiej 22 zajmuje się m.in. sprzedażą nowych i używanych maszyn, prowadzeniem autoryzowanego serwisu oraz dystrybucją części zamiennych.

Problem dotyczył szczególnie pogranicza stref

O sytuacji rozmawialiśmy z jednym z rolników z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. Nasz rozmówca zaznaczył, że sam nie spotkał się z nieprawidłowościami, ponieważ korzystał z usług najbliżej położonego punktu. Potwierdził jednak, że w środowisku pojawiały się informacje o przypisywaniu klientów do konkretnych dealerów. Ze względu na lokalne zależności i współpracę z firmami działającymi w branży poprosił o anonimowość.

- Z mojej perspektywy faktycznie mogło dochodzić do sytuacji, w których rolnicy byli „przypisani” do konkretnych dealerów ze względu na podział terenów obsługi. W praktyce oznaczało to, że ktoś mieszkający na granicy dwóch stref serwisowych miał ograniczoną możliwość wyboru miejsca zakupu maszyn, bo późniejszy serwis i dostęp do części były powiązane z dealerem obsługującym dany obszar. Ja sam nie odczułem żadnych nieprawidłowości, bo korzystałem z usług punktu, który miałem najbliżej i współpraca układała się dobrze. Jednak z tego, co było wiadomo w środowisku, problem dotyczył głównie rolników z pogranicza działania poszczególnych firm. To właśnie tam pojawiały się sytuacje, w których klienci czuli się zmuszeni kupować maszyny w jednym miejscu, mimo że geograficznie bliżej mieli innego sprzedawcę. Podobne sygnały dotyczyły nie tylko jednego podmiotu, ale także innych marek i dealerów działających w regionie. Dlatego nie dziwi mnie, że urząd zajął się sprawą i nałożył kary - z tego, co było wiadomo, praktyki dzielenia rynku miały charakter szerszy - mówi nasz rozmówca.

Kolejne kary pokazują skalę problemu

Najnowsza sprawa UOKiK dotycząca AGCO oraz dealerów marek Valtra, Fendt i Massey Ferguson wskazuje, że Urząd badał podobne praktyki także w innych sieciach sprzedaży maszyn rolniczych.

Według UOKiK w tym przypadku porozumienie miało funkcjonować od 2012 do 2023 roku. Dealerzy mieli uzgadniać, który z nich będzie obsługiwał klientów z poszczególnych regionów, oraz wymieniać się informacjami o cenach. Rolnik kontaktujący się ze sprzedawcą spoza swojego terenu miał otrzymywać wyższą ofertę, być odsyłany do lokalnego punktu albo spotykać się z odmową przedstawienia warunków zakupu. Za udział w porozumieniu Prezes UOKiK nałożył na dziewięć firm i pięciu menedżerów kary w łącznej wysokości 135 mln 835 tys. 906,25 zł. Najwyższą – ponad 82,7 mln zł – otrzymała spółka AGCO. Również ta decyzja nie jest prawomocna i może zostać zaskarżona do sądu.

UOKiK przypomina, że osoba, która poniosła szkodę w wyniku naruszenia prawa konkurencji, może wystąpić do sądu cywilnego z pozwem przeciwko podmiotom uczestniczącym w niedozwolonym porozumieniu. Dotyczy to m.in. rolników, którzy są w stanie wykazać, że z powodu ograniczenia konkurencji kupili maszynę lub części na mniej korzystnych warunkach. Podstawę dochodzenia roszczeń stanowią przepisy obowiązującej od 2017 roku ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wieśniak z miasta 07.08.2026 14:37
Znaczy jak, firmy chce się karać za optymalizację sprzedaży i rozwoju sieci dystrybucji w skali kraju a rolnik ma pretensje, że nie mógł kupić traktora w Olsztynie, zamiast kilka kilometrów od swojego gospodarstwa? Niektórzy chyba zapomnieli stare czasy – brak wszystkiego, a szczególnie sznurka do snopowiązałek oraz jeden kombajn w lokalnym Kółku Rolniczym na całą wioskę. Nie dogodzisz, panie.

Ślonski synek 07.08.2026 16:04
No a teraz weź sieć dealerów polskich samochodów robi zmowę cenową i zmuszenie klienta do kupienia Izery u lokalnego dealera drogo, a nie u oddalonego o 50km taniej. I BARDZO dobrze, że zostało ukarane to złodziejstwo i sztywny podział kraju by rolnicy kupowali bez konkurencji. Tutaj jak na patelni jest pokazany przykład traktowania Polski jak kolonia. Dobrze, że zadziałały mechanizmy obronne. Jesteś dowodem, że można opuścić wieś ale dalej zostać wieśniakiem.

wieśniak z miasta 08.08.2026 20:24
Ślonski synek 07.08.2026 16:04
No a teraz weź sieć dealerów polskich samochodów robi zmowę cenową i zmuszenie klienta do kupienia Izery u lokalnego dealera drogo, a nie u oddalonego o 50km taniej. I BARDZO dobrze, że zostało ukarane to złodziejstwo i sztywny podział kraju by rolnicy kupowali bez konkurencji. Tutaj jak na patelni jest pokazany przykład traktowania Polski jak kolonia. Dobrze, że zadziałały mechanizmy obronne. Jesteś dowodem, że można opuścić wieś ale dalej zostać wieśniakiem.
Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję.

Biedny 07.08.2026 16:07
Znaczy tak: Chce się karac za zmowę cenową.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Tomus Treść komentarza: Ale blondyny 🥰 Data dodania komentarza: 21.09.2026, 20:53 Źródło komentarza: Strzelecka rywalizacja i integracja. Pierwszy turniej Klubu HDK Kropelka Krwi. ZDJĘCIA Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Jeżeli potrafisz czytać ze zrozumieniem, to przeczytaj komentarz od " Gość" w którym sugeruje, że rowerzystom nie wolno wjeżdżać pod wiadukt - składnia jego wypociny... jednoznacznie na to wskazuje. Dlatego proszę nie pouczać mnie o pierwszeństwie - takie mądrale jak wspomniany "Gość" to nagminnie wyprzedzają mnie pod wiaduktem - niejednokrotnie na trzeciego. Operatorzy szrotów, nawet wymuszają pierwszeństwo na przejazdach kolejowych - ot, taką mają Ułańską fantazję. Dyshonorem dla takiego jest grzecznościowe ustąpienie z uwagi na nagłą sytuację - konfrontacja z rowerzystą bardziej łechta jego chore Ego. Na moje i innych rowerzystów, szczęście jest was mała garstka. 95% kierowców w naszym mieście, to wspaniali uczestnicy ruchu drogowego i daleko im do chamstwa notorycznie uprawianego przez "operatorów szrota". Jednocześnie ilość rowerzystów z ilorazem inteligencji, bliskiej wiejskiemu wychodkowi, jest wprost proporcjonalna do szrociarzy - to, tak żeby nie było, że jestem obrońcą/adoratorem, tej mało inteligentnej grupy rowerzystów z pośród reszty świadomych uczestników ruchu drogowego. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Potrącenie rowerzysty na Wojska Polskiego. 79-latek trafił do szpitala. ZDJĘCIA Autor komentarza: megawonsz Treść komentarza: Trochę śmieszne, że święty symbol świętej religii trzeba jeszcze extra wyświęcać. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 19:12 Źródło komentarza: Proboszcz sławięcickiej parafii poświęcił odrestaurowany krzyż z 1871 r. ZDJĘCIA Autor komentarza: Klopik Treść komentarza: Otyłość to plaga współczesnych czasów Data dodania komentarza: 21.09.2026, 18:49 Źródło komentarza: Tak kozielscy seniorzy postanowili pożegnać lato. Było hucznie i wesoło. ZDJĘCIA Autor komentarza: Lekarz z Warszawy Treść komentarza: jak można przeżyć za 6000 brutto? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 18:32 Źródło komentarza: Urząd Miasta szuka pracownika do wydziału inwestycji. Nabór trwa do 23 września Autor komentarza: Zawistny Sąsiad Treść komentarza: a żeby go jej ukradli! Data dodania komentarza: 21.09.2026, 18:23 Źródło komentarza: W tej firmie awans oznacza białego mercedesa. Poznaj historię Justyny z Ciska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama