Uroczystość rozpoczęła msza święta w kościele parafialnym w Mechnicy. W kazaniu ks. Rudolf Golec przypomniał, że historia miejscowego szkolnictwa sięga znacznie dalej niż ostatnie 25 lat. W 1865 roku w Mechnicy działała dwuklasowa szkoła katolicka, do której uczęszczało 165 uczniów z Mechnicy i Kamionki.
Późniejsze przemiany doprowadziły do sytuacji, w której mieszkańcy musieli zaangażować się w działania na rzecz zachowania szkoły. Powstał Komitet Rozwoju Szkoły, pojawił się pomysł utworzenia szkoły społecznej, a ważną rolę odegrało Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Mechnicy. Po wielu staraniach udało się uzyskać wymagane zgody.
Ks. Golec podkreślał przy tym znaczenie wszystkich osób, które przez lata tworzyły placówkę – dyrekcji, nauczycieli, pracowników, osób związanych z kuchnią, kierowców, fachowców i sponsorów.
– Dziękuję Bogu, dawcy mądrości, za wspaniałych nauczycieli – mówił duszpasterz.
Pod koniec kazania zwrócił się także ku pierwszym rocznikom społecznej szkoły, pytając, jak potoczyły się losy jej dawnych uczniów.
Początki były decyzją wymagającą odwagi
Do historii powstania szkoły wrócił również Marian Wojciechowski, który zabrał głos podczas części uroczystości w szkole. Wójt gminy Reńska Wieś w latach 1992–2018 przypominał czas, gdy w szkołach było coraz mniej dzieci i trzeba było szukać rozwiązań organizacyjnych.
W tamtym okresie rozważano różne możliwości dotyczące funkcjonowania szkoły, w tym propozycję jej połączenia z inną placówką. Wojciechowski podkreślał jednak, że nie było mowy o jej zamknięciu. Zwracał uwagę, że społeczna forma prowadzenia szkoły była wówczas rozwiązaniem, dla którego nie istniały gotowe wzorce ani sprawdzone rozwiązania. Pomysły dotyczące dalszego funkcjonowania placówki zaczęły się rozwijać, a wsparcia udzielało im również stowarzyszenie.
O odwadze osób, które zdecydowały się 25 lat temu stworzyć szkołę społeczną, mówił także wójt gminy Reńska Wieś Tomasz Kandziora. Podkreślał ich determinację i zaangażowanie, a historię placówki porównał do sztafety, w której kolejne pokolenia przejmują odpowiedzialność i przekazują ją następnym.
Przypomniał również o wieloletniej współpracy samorządu ze szkołą, obejmującej kolejne działania, projekty i inwestycje.
Szkołę tworzą przede wszystkim ludzie
W wystąpieniach zaproszonych gości często powracał temat ludzi, którzy przez lata budowali społeczność szkoły.
Marszałek województwa opolskiego Zuzanna Donath-Kasiura podkreślała znaczenie współpracy i zaangażowania osób związanych z placówką.
– Te marzenia stały się rzeczywistością dzięki pracy i współpracy – mówiła.
Wskazywała również na rolę dyrektor Elżbiety Dziudy-Kampy, jej zaangażowanie w realizację projektów oraz rozwój szkoły. Zwróciła uwagę na obecność języka niemieckiego, angielskiego i polskiego oraz na znaczenie szacunku i budowania własnej tożsamości. Do uczniów apelowała, by szanowali innych i samych siebie, rozwijali się i mieli odwagę realizować swoje marzenia.
Podobnie o szkole jako części lokalnej wspólnoty mówiła opolska kurator oświaty Joanna Raźniewska.
– Nie jest to instytucja, jak wiele placówek w całym kraju, ale to jest organiczna część lokalnej wspólnoty, to jest organiczna część waszego codziennego życia – mówiła.
Zwracała uwagę na zaangażowanie rodziców, nauczycieli i pracowników szkoły. Uczniom przypomniała natomiast o wartości wspólnej nauki i dorastania w grupie rówieśniczej oraz w szkole, która zajmuje się zarówno edukacją, jak i wychowaniem.
O wieloletniej współpracy ze szkołą mówił również Ryszard Galla, doradca marszałka Sejmu do spraw mniejszości narodowych i etnicznych, wiceprzewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.
– Dzisiaj widzimy, że wszystkie pomysły zostały wdrożone – podkreślał.
Wspomniał o nauczaniu języków oraz rozwoju infrastruktury, a także o współpracy rodziców, stowarzyszenia, nauczycieli i młodzieży. Zwrócił uwagę na rolę dyrektor placówki w łączeniu tych środowisk. Przywołał również Adriana Osieckiego – byłego ucznia szkoły, który dziś angażuje się w działalność stowarzyszenia.
Mała szkoła, duże sukcesy, duże szanse
O specyfice niewielkiej placówki mówił Michał Panicz, dyrektor biura europosła Andrzeja Buły.
– Mała szkoła, duże sukcesy, duże szanse – podsumował.
Zwrócił uwagę, że po latach uczniowie mogą nie pamiętać wszystkich tematów lekcji czy ocen, ale pamiętają nauczycieli, którzy dostrzegli ich potencjał i talent oraz mieli czas, by z nimi porozmawiać.
– Tutaj żaden uczeń nie jest anonimowy – powiedział.
W podobnym duchu przebiegały pozostałe wystąpienia – jako przypomnienie, że historia szkoły w Mechnicy to nie tylko kolejne lata działalności placówki, ale przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzyli i kolejne pokolenia, które z niej wyszły.
Społeczność szkoły otrzymała również list gratulacyjny od posła Pawła Masełki, przekazany przez dyrektora jego biura Arkadiusza Hoffmanna.
Po części oficjalnej uczniowie zaprezentowali program artystyczny. Uroczystość zakończyła się wspólnym poczęstunkiem, który był okazją do rozmów i wspomnień związanych z 25-letnią historią szkoły.



Napisz komentarz
Komentarze