Po efektownym zwycięstwie w Olsztynie kibice ZAKSY liczyli na kolejną wygraną swojej drużyny. Stilon, który miał na koncie dwa zwycięstwa, postawił jednak trudne warunki.
Goście słabo rozpoczęli mecz, popełniając błędy w ataku, a rywale szybko odskoczyli (4:0, 7:3). Stilon odrzucał przeciwnika od siatki swoją zagrywką, a w bloku czujnie grał Dawid Siwczyk, który dwukrotnie zatrzymał Thomasa Pujola i było już 11:6. Kiedy Fabian Drzyzga popisał się asem serwisowym, a Dawid Siwczyk tym razem zablokował Remigiusza Kapicę, przewaga Stilonu wzrosła do siedmiu punktów (16:9). Kędzierzynianie w pewnym momencie odrobili część strat (14:18), ale ich serię przerwał Dawid Dulski. Kilka skutecznych obron i wykorzystanych kontr pozwoliło gospodarzom ponownie powiększyć przewagę (23:16). ZAKSA była tylko tłem dla dobrze grających rywali.
O wiele ciekawiej zrobiło się po zmianie stron. Zespół z Kędzierzyna-Koźla poprawił swoją grę, wzmocnił zagrywkę, a dobrą zmianę dał Kamil Kosiba, który zwiększył siłę ofensywną drużyny. Partię lepiej rozpoczęli Gorzowianie, którzy w pewnym momencie mieli już czteropunktową zaliczkę (11:7). Jednak od stanu 9:13 ZAKSA wygrała cztery akcje z rzędu i doprowadziła do remisu. Rozgorzała zacięta walka. W końcówce goście prowadzili dwoma punktami (23:21), po tym jak Szymon Jakubiszak zablokował Dawida Dulskiego. Stilon nie rezygnował i doprowadził do wyrównania. Nerwowo zrobiło się przy stanie 25:25, gdy po długiej analizie wideo sędziowie przyznali punkt gościom. Trener Hubert Henno i jego podopieczni długo nie mogli pogodzić się z tą decyzją, co skutkowało żółtą kartką dla szkoleniowca. Decydującą akcję wygrał Remigiusz Kapica, który wykorzystał kontrę, dzięki czemu ZAKSA wyrównała stan meczu.
Porażka w końcówce mobilizująco wpłynęła na drużynę z Gorzowa, która w trzeciej partii prezentowała się zdecydowanie lepiej od rywali. Ci natomiast nie utrzymali dyspozycji z poprzedniego seta. Popełniali sporo błędów własnych i znów szwankowało ich przyjęcie. Stilon szybko objął prowadzenie 7:3. Punktowe zagrywki Szymona Jakubiszaka i Jana Zimmermanna zmniejszyły dystans do jednego punktu (8:9), ale po chwili skuteczne kontry Dawida Dulskiego i Illii Kovalova dały gospodarzom sporą przewagę (13:8). Kędzierzynianie nie potrafili już odnaleźć swojego rytmu, a przeciwnicy grali pewnie, cały czas utrzymywali prowadzenie (20:15, 23:18) i zasłużenie wygrali.
Po wznowieniu gry znów rozgorzała zacięta walka. Stilon dążył do zakończenia meczu i zgarnięcia kompletu punktów, a ZAKSA walczyła o doprowadzenie do tie-breaka. Gospodarze pierwsi objęli prowadzenie 7:4, ale rywale doprowadzili do remisu (8:8). Od tego momentu na prowadzenie wychodzili raz Gorzowianie, a raz goście. O losach seta decydowała zacięta końcówka. Pierwsi piłkę setową mieli podopieczni trenera Huberta Henno, ale Kędzierzynianie obronili ją i po akcji Remigiusza Kapicy sami przejęli inicjatywę. Najważniejsze akcje padły łupem ZAKSY. Przy stanie 26:26 atak z krótkiej skończył Szymon Jakubiszak, a chwilę później, po odrzucającej od siatki zagrywce Thomasa Pujola, Illia Kovalov zaatakował z trudnej piłki w aut i o losach meczu zdecydowała piąta odsłona.
Stilon: Fabian Drzyzga, Dawid Dulski, Illia Kovalov, Dawid Siwczyk, Jakub Czerwiński, Aleksandar Stefanović, Mateusz Masłowski oraz Igor Jurczyk, Mateusz Maciejewicz, Igor Nurkiewicz, Laza Marinovic, Marcel Kiciński
ZAKSA: Rafał Szymura, Marcin Kania, Remigiusz Kapica, Fabian Plak, Jan Zimmermann, Thomas Pujol, Bartosz Fijałek oraz Mateusz Rećko, Marcin Krawiecki, Kamil Kosiba



Napisz komentarz
Komentarze