niedziela, 9 sierpnia 2026 06:46
Reklama
Reklama
Reklama

Katarzyna Lipert i Castle Dreams. Magiczne brzmienie skrzypiec

Skrzypce towarzyszą jej od najmłodszych lat. Pochodząca z Kędzierzyna-Koźla Katarzyna Lipert jest profesjonalnym muzykiem, koncertującym w całym kraju i za granicą. Wraz z gitarzystą Grzegorzem Buczkowskim tworzy zespół Castle Dreams.
Katarzyna Lipert i Castle Dreams. Magiczne brzmienie skrzypiec
Katarzyna Lipert i jej ukochany instrument

Autor: Grzegorz Buczkowski

W wieku 13 lat wyjechała do Opola, by kontynuować naukę gry na instrumencie, gdyż w tamtym czasie w jej rodzinnym mieście nie było szkoły muzycznej drugiego stopnia. Na studia dostała się na Akademię Muzyczną we Wrocławiu, gdzie mieszkała jeszcze po zakończeniu nauki.

- Pasja do skrzypiec rozpoczęła się, gdy byłam dzieckiem - opowiada Katarzyna Lipert. - Zafascynowały mnie swoim brzmieniem. Na skrzypcach klasycznych gram od szóstego roku życia, na elektrycznych od około dwudziestego. Jest spora różnica między jednymi i drugimi. Klasyczne mają naturalną barwę dźwięku, z kolei elektryczne mają możliwość zabrzmieć na milion sposobów, gdy podłączę do nich efekty.

Skrzypaczka od najmłodszych lat brała udział w konkursach, festiwalach, przeglądach muzycznych. Zdobyła kilka nagród, grając solo i z zespołem kameralnym. Wzięła udział także w programie „Must be the music”.

- Mam muzykalną rodzinę, jednak nikt nie grał zawodowo - wspomina. - Skrzypce to trudny instrument, a ja lubię wyzwania. Zgłosiłam się do Castle Dreams, kiedy zespół poszukiwał skrzypaczki. Dodatkowo od pół roku jestem również wokalistką w zespole. Z Castle Dreams wydaliśmy już pięć płyt, koncertujemy od 2008 roku. Graliśmy między innymi jako support Blue Cafe, Sylwii Grzeszczak czy Kamila Bednarka.

Najnowsza płyta Castle Dreams została wydana w 2021 roku. Był to swego rodzaju powrót do korzeni, nawiązanie do średniowiecznego fantasy. Bo taka właśnie jest muzyka Kasi i zespołu – celtycka, z elementami rocka, czasem popu, wprowadzająca w niepowtarzalny nastrój.

- Niezapomnianym wydarzeniem był Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, na którym zagrałam z Moniką Brodką. Zagrałam też na Festiwalu Castle Party, który organizowany jest na zamku w Bolkowie. To było moje marzenie, bardzo cieszę się, że je spełniłam. Zagrałam na nim autorskie utwory, specjalnie napisane dla mnie przez Grzegorza Buczkowskiego, który towarzyszył mi na scenie, grając na gitarze elektrycznej - opowiada Katarzyna Lipert.

Artystka nie zwalnia tempa. Jej plany na ten rok to zagranie jak największej liczby koncertów i nagranie kolejnej płyty. W Kędzierzynie-Koźlu wystąpiła kilka lat temu wraz z Castle Dreams. To był koncert kolęd w kościele na osiedlu Piastów.

- Pamiętam, że kościół był wypełniony po brzegi, a nakład płyt, jaki mieliśmy ze sobą, rozszedł się w bardzo szybkim tempie. Kto wie, może w tym roku uda się ponownie zorganizować koncert w moim rodzinnym mieście - zastanawia się skrzypaczka i wokalistka.

Twórczość Katarzyny i Castle Dreams możemy znaleźć w internecie pod hasłem: Castle Dreams i Kasia Lipert Violin.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna