Reklama
sobota, 6 czerwca 2026 09:10
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Siedmioosobowa grupa Kirgizów z ogarniętej wojną Ukrainy ani myślała wrócić do swojej ojczyzny

Rodziny z dziećmi. Niespełna 60 osób. Obywatele Kirgistanu, którzy przez pięć lat mieszkali w Charkowie, lecz wojenna pożoga zmusiła ich do opuszczenia Ukrainy. Tymczasowe bezpieczne schronienie muzułmanie znaleźli w Chróstach w gminie Pawłowiczki. Większość z nich jest już w swojej ojczyźnie. Siedmiu osobom jednak nie śpieszno było do Kirgistanu.
Siedmioosobowa grupa Kirgizów z ogarniętej wojną Ukrainy ani myślała wrócić do swojej ojczyzny
W Chróstach kirgiskie dzieci mogły zapomnieć o dramacie rozgrywającym się w mieście, w którym mieszkały przez pięć lat

Autor: archiwum prywatne

Do zarządzanego przez Polską Platformę Ekologiczną ośrodka agroturystycznego w Chróstach, który posiada własną stadninę koni, przybyło 56 Kirgizów, do niedawna mieszkańców ukraińskiego Charkowa. W większości były to matki z dziećmi. Towarzyszyło im około 10 młodych mężczyzn.

W gościnnych murach ośrodka uchodźcy przebywali przez ponad dwa tygodnie. Poza wiktem i opierunkiem, zapewniono im m.in. hipoterapię pod nadzorem wykwalifikowanej instruktorki jeździectwa.

Koordynacją działań związanych z udzielaniem pomocy osobom uciekającym z Ukrainy przed konfliktem zbrojnym - w tym grupie Kirgizów - zajmuje się wojewoda. Z zamiarem rozpoczęcia przygotowań do zorganizowania podróży grupy Kirgizów do ojczyzny, w Chróstach na początku marca przebywał konsul honorowy Janusz Krzywoszyński z Konsulatu Honorowego Republiki Kirgiskiej w Gliwicach.

Ostatecznie, kilkoma rejsami - samolotem zapewnionym przez rząd Republiki Kirgiskiej - wszyscy uciekinierzy z Charkowa mieli dostać się do ojczyzny. Jednak na dzień przed jednym z lotów siedmiu uchodźców, którzy dotarli do gminy Pawłowiczki w pierwszym tygodniu inwazji Rosji na Ukrainę, rozpłynęło się we mgle.

- Najprawdopodobniej albo te osoby pozostały na terenie Polski, albo wyjechały za granicę. Podejrzewamy, że do Niemiec. Pozostali bodajże trzema transportami zostali przetransportowani do Kirgistanu - mówi Jerzy Treffon, wójt gminy Pawłowiczki.

Dodaje, że deklarując gotowość przyjęcia uchodźców, gmina nie miała możliwości wyboru między rodowitymi Ukraińcami a przedstawicielami innych nacji, zamieszkującymi Ukrainę.

- Mimo to, nie żałujemy, że gościliśmy te osoby. Ci ludzie jednak opuścili Charków (przez nieco ponad miesiąc trwania inwazji armia rosyjska zniszczyła 15 proc. budynków mieszkalnych w tym mieście - red.). Z naszej strony ich przyjęcie było wyciągnięciem pomocnej ręki, a Polska Platforma Ekologiczna i dobrzy ludzie pokazali, że mają otwarte serca - mówi wójt Treffon. - Na dłuższą metę jednak nie udało by się nam współpracować - nawiązuje do różnic kulturowych dzielących Polaków i Kirgizów.

***

Na przełomie marca i kwietnia w gminie Pawłowiczki mieszkało około 150 osób narodowości ukraińskiej. Spośród nich 90 osób to uchodźcy, w głównej mierze matki z dziećmi, których wojna zmusiła do opuszczenia ojczyzny. Goszczą ich rodziny, które zadeklarowały chęć udzielenia im pomocy.

Uchodźcy mogą korzystać z działającego w gminie przez pięć dni w tygodniu punktu pomocy. Funkcjonuje on dzięki staraniom samorządu, a także pomocy druhów z OSP i wolontariuszy z Pawłowiczek. W punkcie wydawane są artykuły spożywcze oraz środki higieniczne i chemiczne. To miejsce dedykowane przede wszystkim osobom, które nie otrzymują wynagrodzenia z tytułu pracy. Niewykluczone, że w przyszłości będzie musiała zostać wprowadzona reglamentacja wydawanych towarów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kpina DM 2026 Treść komentarza: Mam nadzieję że ten syf na parkingach sklepów prywatnych,chodnikach, parkach itd będzie posprzątany przez organizatorów tego wydarzenia. Aleję Jana Pawła pewnie wypicuja a reszta głęboko gdzieś jak co roku, nie potraficie posprzątać wszystkiego w okolicy, to wasza impreza i wasz problem a nie nas lokalnych przedsiębiorców. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:36 Źródło komentarza: Dni Kędzierzyna-Koźla rozpoczęte. Orkiestra Żeglugi „przegoniła” deszczowe chmury. ZDJĘCIA Autor komentarza: Mateusz Treść komentarza: W chrześcijaństwie joga bywa uznawana za grzech lub zagrożenie duchowe z powodu jej korzeni w religiach Wschodu. Kościół katolicki zwraca uwagę na to, że joga to nie tylko ćwiczenia fizyczne, ale system filozoficzno-religijny prowadzący do panteizmu i bałwochwalstwa (sprzeczne z I przykazaniem) oraz próbę osiągnięcia zbawienia własną mocą. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:43 Źródło komentarza: Zbliża się Międzynarodowy Dzień Jogi na Dębowej Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Ćwiczcie, ćwiczcie bo mięso armatnie jest potrzebne.... Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:58 Źródło komentarza: Poligon zamiast szkolnych ławek. Tak ćwiczyli kadeci z Kędzierzyna-Koźla. ZDJĘCIA Autor komentarza: xD Treść komentarza: Właśnie.. zrobicie dobre spotkanko poznawczo-mordobijne to i Batyr może odruchowo przyjedzie z patronatem :D Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:46 Źródło komentarza: 20 lat temu reaktywowali Chemika. Przypominamy, jak wszystko się zaczęło Autor komentarza: Janush Treść komentarza: I zapraszamy zapie*dalać na nasze premie od 6 rano xd Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:44 Źródło komentarza: Grupa Azoty poprawia wyniki. Kędzierzyn z wyraźnym wzrostem rentowności Autor komentarza: Leszek Treść komentarza: Czarną pszczołą czyli zadrzechnię fioletową, obserwujemy już od kilku lat, na terenie ROD Kuźniczka przy ul. Platanowej oraz w Lenartowicach. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czarna pszczoła uchwycona na kozielskich ogródkach działkowych. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna