Reklama
niedziela, 15 marca 2026 23:26
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wojna wygnała go z domu do stolicy polskiej siatkówki

Ma dopiero 15-lat. Andrija wraz z rodziną wypędziła z domu okrutna i krwawa wojna, która od końca lutego pustoszy jego ojczyznę. Pasją chłopaka jest siatkówka, którą uprawiał w swoim rodzinnym 220-tysięcznym mieście Kropywnyckim, gdzie uczęszczał do Szkoły Sportowej numer 3. Wraz z mamą i siostrą trafił do Kędzierzyna-Koźla, miasta, które od lat żyje siatkówką.
Wojna wygnała go z domu do stolicy polskiej siatkówki
Andrij podczas jednego z treningów (pierwszy z prawej)

Gdy wybuchła wojna Andrij przebywał akurat ze swoją szkolną drużyną siatkarską na turnieju w Charkowie. Impreza z uwagi na rozpoczęte działania zbrojne została przerwana, a młodzi sportowcy wraz z trenerami musieli udać się do schronów. 

Nikomu jednak nie uśmiechało się pozostawać w bombardowanym mieście. Każdy jak najszybciej chciał wrócić do domu, do swoich bliskich. Tymczasem samochody i pociągi były przepełnione do granic możliwości. Z ostrzeliwanego przez Rosjan miasta Andrij wydostał się więc… w bagażniku samochodu osobowego, jadąc tak przez niespełna 400 km! Najważniejsze jednak, że dotarł cały i zdrowy do swoich bliskich. 

Ale i w okolicach Kropywnyckiego nie było spokojnie. W tej sytuacji mama Andrija, Tatiana postanowiła czym prędzej zabrać syna i córkę Ksenię z rodzinnego miasta, udając się na zachód. Jej mąż pozostał na miejscu, walcząc za ojczyznę. 

Wreszcie w Polsce

Po wyczerpującej podróży cała trójka dotarła wreszcie do polskiego Hrubieszowa. Tam natknęli się na pana Grzegorza, który na co dzień jest kierowcą autobusu w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Kędzierzynie-Koźlu.

Już pod koniec lutego, czyli wkrótce po wybuchu wojny w kierunku przejścia granicznego w Korczowej wyruszyły z Kędzierzyna-Koźla dwa autobusy podstawione przez MZK. Były wypakowane darami od mieszkańców naszego miasta, które rozładowano na granicy. Z powrotem autobusy zabrały 85 osób (praktycznie same kobiety i dzieci) z czego 10 z nich trafiło do Kędzierzyna-Koźla.

Jednak z inicjatywy samych kierowców MZK tych wyjazdów na wschodnia granicę było więcej. Wynajęli oni autobus i kontynuowali pomoc na rzecz uchodźców. Skorzystali na tym m.in. Andrij ze swoją mamą i siostrą, którzy jednym z takich autobusów zabrali się właśnie do Kędzierzyna-Koźla. Wtedy młody zawodnik z Kropywnyckiego nie miał jeszcze pojęcia, że jedzie wraz z bliskimi do stolicy polskiej i europejskiej siatkówki. Wszak Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle okazała się zwycięzcą poprzedniej edycji Ligi Mistrzów.

Pod właściwy adres

Polska rodzina, która przygarnęła pod swój dach Andrija z jego mamą i siostrą, na wieść, że 15-latek gra w siatkówkę, skontaktowała się z Kamilem Mrugałą, wiceprezesem Klubu Kibica Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. On już wiedział, gdzie należy uderzyć, aby młody siatkarz z Ukrainy mógł kontynuować swoją pasję. Dzięki wsparciu samego klubu oraz siatkarza Norberta Hubera, zawodnik z Ukrainy w ekspresowym tempie otrzymał wszystko, co było mu potrzebne do wznowienia treningów.    

Andrij został członkiem kadry Opolszczyzny, która bez problemu wygrała ćwierćfinały mistrzostw Polski młodzików w Jastrzębiu Zdroju. Następnie 15-latek z Ukrainy rozpoczął treningi w Publicznej Szkole Podstawowej nr 19 w Kędzierzynie-Koźlu pod okiem Tomasza Siemaszki. 

- Udział Andrija w naszych treningach, jest wypełnieniem jego wolnego czasu, ponieważ on nie może uczestniczyć w kwalifikowanym sporcie. Nie został bowiem zgłoszony na początku sezonu do rozgrywek. Ten chłopak jest z innej federacji, nie ma karty zawodniczej typowej dla naszych zawodników czyli Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Zatem realizuje on swoją pasję, dwa razy w tygodniu uczestniczy w naszych treningach - relacjonuje Tomasz Siemaszko, którego zapytaliśmy też o plany na przyszłość wobec Andrija. 

Jakie to plany, dowiecie się z najbliższego numeru "Lokalnej", który ukaże się 5 kwietnia. 


Andrij podczas jednej z akcji

Andrij (drugi z prawej w górnym rzędzie, z numerem 13) z kadrą województwa opolskiego po wygraniu ćwierćfinałów mistrzostw Polski młodzików w Jastrzębiu Zdroju


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: z LompyTreść komentarza: Ja korzystałam z " basenu". Do ślizgawki była długa kolejka. Jak myśmy się mieścili w tych kilku litrach wody? Wspaniałe wspomnieniaData dodania komentarza: 15.03.2026, 21:27Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: Patrycja GasziTreść komentarza: W tych czasach są wodne płacę zabawData dodania komentarza: 15.03.2026, 20:16Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: sąsiadTreść komentarza: Ty Niemiec idź do roboty już.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:14Źródło komentarza: Była prezes Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu nowym sędzią Trybunału KonstytucyjnegoAutor komentarza: MietekTreść komentarza: A co z incydentami kałowymi? Czy już wtedy znano tą tradycję?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:12Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: eherrtTreść komentarza: śmierdzi pełowcem na kilometryData dodania komentarza: 15.03.2026, 20:00Źródło komentarza: Była prezes Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu nowym sędzią Trybunału KonstytucyjnegoAutor komentarza: mieszkaniec lompyTreść komentarza: Dla starego dziada to był brodzik ale dla dzieci basen pełen atrakcjiData dodania komentarza: 15.03.2026, 16:47Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIA
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 7°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna