niedziela, 9 sierpnia 2026 05:57
Reklama
Reklama
Reklama

Wystawa rzeźb balansujących w Pałacu Rozkochów. ZDJĘCIA

Przez całe lato w Pałacu Rozkochów można podziwiać rzeźby balansujące Jerzego „Jotki” Kędziory. To pierwsza prezentacja tego znakomitego artysty w województwie opolskim.
Wystawa rzeźb balansujących w Pałacu Rozkochów. ZDJĘCIA

Autor: Andrzej Dereń

Nie tylko pierwsza, ale i w tak znacznym zbiorze, bo na wystawę składa się aż dziewięć kompozycji rzeźbiarskich. Prace Jerzego Kędziory wystawiane są na całym świecie w renomowanych galeriach sztuki (m.in. Szwajcaria, Stany Zjednoczone, Singapur, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Holandia). O możliwość prezentacji tylko pojedynczych rzeźb zabiegają też miasta, dla których to nie tylko sposobność do autopromocji przez sztukę, ale i atrakcja turystyczna. Do Rozkochowa artysta przyjechał wprost z wystawy w Stanach Zjednoczonych.

- Jerzy Kędziora należy do polskiej czołówki artystów rzeźbiarzy wymienianych z takimi nazwiskami jak Abakanowicz i Mitoraj. Uczestniczy w wielu wystawach, jego rzeźba jest między innymi w Pałacu Prezydenckim oraz w wielu galeriach europejskich - prezentował artystę podczas wernisażu właściciel Pałacu Rozkochów Grzegorz Wnęk.

- Zakochałyśmy się w tym pałacu. Kiedy zastanawialiśmy się nad tytułem wystawy, to chcieliśmy połączyć coś, co jest starego, ale ma szansę na zmianę w przyszłości, a więc coś, co jest zawieszone i będzie dopełnione w przyszłości. Stąd tytuł „Zawieszenie – Dopełnienie” - mówiła Joanna Rapicka, dyrektor Fundacji Art&Balance, współorganizator wystawy.

- Rzeźby są z kilku okresów, różniących się na przykład sposobem modelowania. Ta wystawa wpisuje się w pewien zestaw działań tworząc jubileuszu 75-lecia (we wrześniu artysta obchodzi 75. urodziny – przyp. red.) i przez to jest drobna retrospektywa działalności w przestrzeni rzeźb balansujących - tłumaczył Jerzy Kędziora.

Czym są rzeźby balansujące? To figury ludzi i zwierząt zawieszonych na linach. Dzięki odpowiedniej umiejętności rozłożenia ciężaru rzeźby zachowują oczekiwaną pozycję i w przypadku wiatru lekko balansują. Dzięki temu, że prezentowane są w przestrzeniach otwartych, to kontekst ich odbioru zmienia się. Na terenie Pałacu Rozkochów widać to nadspodziewanie dobrze. Dzieła Jerzego Kędziory tworzą tutaj niecodzienne kompozycje. Akrobaci, zwierzęta, w tle budowli i drzew, budują zaskakujące, nierzadko abstrakcyjne obrazy, jak delfiny pływające w morzu parkowej zieleni, czy potężny Falkon z perłą lecący pod drzewami w stronę pałacu.

Jednak nie tylko o przestrzeń tu chodzi, ale i czas, bo kontekst dzieł zmienia się wraz z porą dnia i padającego światła. Po zmroku zdaje się zwyciężać kolejny aktor tego artystycznego spektaklu - cień.

Wystawę uzupełniają fotografie Bartłomieja Kędziory, przedstawiające rzeźby balansujące (w większości nie prezentowane w Rozkochowie) w różnych miejscach świata.

Zdjęcia: Joanna Cebula i Andrzej Dereń

W środkowej części pałacowego dziedzińca Jerzy Kędziora zaprezentował rzeźbę linoskoczka. Postać jest prawdziwa i przedstawia francuskiego artystę sceny cyrkowej Philippe Petit (ur. 1949). To niezwykły człowiek. Nauczył się jazdy konnej, szermierki, stolarstwa, wspinaczki i rysowania. Poznał języki: hiszpański, niemiecki, rosyjski i angielski. Dał się poznać jako znawca architektury i budownictwa. Sławę przyniosło mu przejście po linie rozpiętej między budynkami Word Trade Center (1974). Jest bohaterem kilku filmów dokumentalnych m.in. w reżyserii Roberta Zemeckisa. Sam napisał sześć książek. Jak wspomina Joanna Rapicka, Petit chętnie się zgodził, by jego rzeźbę wykonał Jerzy Kędziora. Teraz można ją oglądać w Rozkochowie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna