Reklama
poniedziałek, 16 marca 2026 09:56
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Centrum Solutaris ma już 10 lat. Przez ten czas przychodnia rozwinęła się

Centrum Solutaris to obecnie bardzo popularna wielospecjalistyczna przychodnia lekarska. W lipcu mija dziesięć lat działalności tej prywatnej przychodni. To dobra okazja, aby z czytelnikami "Lokalnej" podzielić się kilkoma wspomnieniami z tej obfitującej w wydarzenia dekady.
Centrum Solutaris ma już 10 lat. Przez ten czas przychodnia rozwinęła się

Tygodnie poprzedzające zaplanowane na lipiec 2012 roku oficjalne otwarcie Centrum Solutaris, były okresem gorączkowej pracy i rozwiązywania na bieżąco niezliczonych problemów organizacyjnych, technicznych i finansowych. Towarzyszyła temu huśtawka nastrojów, bo na przemian albo wypełniał nas optymizm i wiara w sukces, albo zwątpienie i obawy przed porażką, która - gdyby do niej doszło - miałaby katastrofalne skutki ze względu na ogromne, finansowane kredytem bankowym koszty inwestycji. Dzień, w którym Centrum Solutaris oficjalnie podjęło działalność, był więc dla nas - inwestorów - dniem szczególnym i zwieńczeniem wielomiesięcznej wytężonej pracy, a był to przecież dopiero początek naszej przygody - wspomina Maria Prokopczuk z Centrum Rehabilitacji i Kardiologii Solutaris.

 Dziesięć lat temu, działalność przychodni mieszczącej się przy ul. Gazowej, bardziej odpowiadała pełnej nazwie firmy, niż ma to miejsce dzisiaj.

Nasze Centrum Rehabilitacji i Kardiologii Solutaris rzeczywiście składało się wówczas jedynie z gabinetów rehabilitacyjnych i poradni kardiologicznej. Były to więc działania raczej skromne, szczególnie w porównaniu z obecną ofertą Centrum. Nasz tandem, w składzie którego za medyczne aspekty działalności odpowiadał mój mąż, dr Janusz Prokopczuk, a za sprawy biznesowe i administracyjne głównie ja, okazał się zespołem skutecznym zarówno w bieżącym zarządzaniu jak i w planowaniu strategicznym. Bardzo szybko podjęliśmy więc decyzję o przekształceniu Centrum w wielospecjalistyczną placówkę medyczną. Od tej decyzji i sformułowania planów takiego przekształcenia do ich pełnej realizacji droga była jednak daleka, a przejście jej zajęło nam kilka następnych lat - przyznaje Maria Prokopczuk.

Sternicy Centrum zaczęli od odpowiedzi na pytanie o misję spółki, a mianowicie, jakie cele są dla nich jako udziałowców najważniejsze. Przyjęli ich kilka. Po pierwsze firma musi być rentowna, bo w przeciwnym razie szybko przestanie istnieć. Po drugie świadczone usługi medyczne muszą stanowić dobrą alternatywę lub uzupełnienie dla tych dostępnych w publicznej służbie zdrowia. Po trzecie firma stworzyć ma środowisko pracy atrakcyjne dla lekarzy, zapewniając im nowoczesne i dobrej jakości wyposażenie medyczne, komfortowe warunki pracy, elastyczne warunki współpracy i minimum biurokracji, która jest dla lekarzy pracujących w sieci NFZ dużym obciążeniem.

Kolejne lata tej dekady były do siebie dość podobne. Codzienna praca i nieustające, niewielkie zmiany na lepsze. Ważniejsze wydarzenia w tym okresie to modernizacja wyposażenia Centrum w roku 2016, którą umożliwiły dotacje finansowe programów unijnych, nawiązanie współpracy z czołowymi ubezpieczycielami medycznymi na polskim rynku. Prywatne polisy ubezpieczeniowe - zwykle fundowane pracownikom przez niektóre zakłady pracy - bardzo ułatwiły dostęp pacjentów nawet do tych bardziej kosztownych usług medycznych. Następnie, w 2018 roku, otwarcie przychodni w Krapkowicach, którą kieruje nasz syn, Maciej, a która dalej świetnie sobie radzi i cieszy się dużą sympatią krapkowiczan. Jeszcze później nawiązanie współpracy w zakresie badań klinicznych z instytutami badawczymi liderów światowego rynku farmaceutycznego, aż po 2020 rok i chaos spowodowany pandemią Covid-19 - wylicza nasza rozmówczyni.

Maja Prokopczuk i dr n. med. Janusz Prokopczuk, współwłaściciele Centrum Solutaris

Informacje o pandemii i podjętych przez rząd różnego rodzaju działaniach zaradczych, zaskoczyły w 2020 roku kadrę Centrum Solutaris, podobnie jak innych Polaków. Przychodnie nie były bowiem przygotowane do działania w nowych, restrykcyjnych warunkach.

Zareagowaliśmy jednak szybko i energicznie. Już po tygodniu przestoju, mogliśmy w Centrum Solutaris ponownie przyjmować pacjentów. Przez ten tydzień ustawiliśmy w wejściu do poradni stanowiska do dezynfekcji rąk, w rejestracji zainstalowaliśmy ekrany z pleksi, na zewnątrz poradni stworzyliśmy bardziej komfortowe warunki dla osób, oczekujących na wejście do placówki - wspomina Maria Prokopczuk. 

Środki dezynfekcyjne i ochrony osobistej znalazły się też we wszystkich gabinetach. Przećwiczyliśmy nowe procedury przyjęć, które minimalizowały kontakty między pacjentami i skracały czas oczekiwania na konsultacje lekarskie.

Był to chyba największy - i to nie tylko w kontekście medycznym, ale także gospodarczym, politycznym i społecznym - kryzys kilku ostatnich dziesięcioleci. Jednak wszyscy, począwszy od kadry zarządzającej, jak i całego personelu Centrum Solutaris, wyszli z niego obronną ręką, co może stanowić powód do dumy i wielkiej satysfakcji.

W czasie, gdy wielu pacjentów nie mogło liczyć na pomoc publicznej służby zdrowia, działaliśmy niemal nieprzerwanie, a w niektórych okresach jako jedna z nielicznych placówek medycznych w mieście. Był to prawdziwy chrzest bojowy naszego zespołu i współpracujących z nami lekarzy i z tego boju wyszliśmy zwycięsko - nie kryje satysfakcji nasza rozmówczyni, dodając, że dziesięć lat to dla przedsiębiorstwa znacznie więcej niż dla człowieka.

Dziesięcioletnia firma to firma w wieku dojrzałym. Większość przedsiębiorstw umiera młodo, ale w odróżnieniu od świata ludzi i zwierząt nie istnieje jakiś naturalny kres istnienia przedsiębiorstwa. Wierzymy, że drzwi Centrum Solutaris jeszcze przez wiele lat będą otwarte dla naszych pacjentów, a nadchodząca kolejna dekada naszej działalności będzie równie udana, jak ta poprzednia - wyraziła nadzieję Maria Prokopczuk.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: z LompyTreść komentarza: Ja korzystałam z " basenu". Do ślizgawki była długa kolejka. Jak myśmy się mieścili w tych kilku litrach wody? Wspaniałe wspomnieniaData dodania komentarza: 15.03.2026, 21:27Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: Patrycja GasziTreść komentarza: W tych czasach są wodne płacę zabawData dodania komentarza: 15.03.2026, 20:16Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: sąsiadTreść komentarza: Ty Niemiec idź do roboty już.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:14Źródło komentarza: Była prezes Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu nowym sędzią Trybunału KonstytucyjnegoAutor komentarza: MietekTreść komentarza: A co z incydentami kałowymi? Czy już wtedy znano tą tradycję?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:12Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: eherrtTreść komentarza: śmierdzi pełowcem na kilometryData dodania komentarza: 15.03.2026, 20:00Źródło komentarza: Była prezes Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu nowym sędzią Trybunału KonstytucyjnegoAutor komentarza: mieszkaniec lompyTreść komentarza: Dla starego dziada to był brodzik ale dla dzieci basen pełen atrakcjiData dodania komentarza: 15.03.2026, 16:47Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIA
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama