Reklama
piątek, 2 października 2026 07:29
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ewa Kassala pisze o dawnych czasach i silnych kobietach

Pisarka, scenarzystka, osobowość medialna, inicjatorka akcji społecznych, działaczka na rzecz kobiet, specjalistka od autoprezentacji i kreowania wizerunku. Ewa Kassala z naszym regionem związana jest od trzydziestu lat.
Ewa Kassala pisze o dawnych czasach i silnych kobietach

Zawsze chciała pisać. W czwartej i piątej klasie podstawówki sama wydawała szkolną gazetkę – przepisując ją ręcznie! Po studiach dziennikarskich podjęła pracę m.in. w „Rzeczpospolitej”. Swoją pierwszą książkę pod tytułem „Kleopatra” napisała tuż po studiach. Później przyszły kolejne powieści docenione przez czytelników: „Portret kobiety wieku zatracenia”, „Mandragora”, „Żądze Kleopatry”, „Boska Nefretete”, „Hatszepsut”, „Królowa Saby” i „Maria Magdalena”, a także poradniki dla kobiet: „Wystąpienia publiczne i kreowanie wizerunku”, „Jak być nowoczesną damą”, Savoir-vivre przy stole”, „Poradnik nowoczesnej czarownicy” i „W sukience do sukcesu” oraz „Nowoczesna czarodziejka. Twój sukces”.

- Zawodowym pisaniem powieści zajęłam się na dobre sześć-siedem lat temu. Po drodze zbierałam doświadczenia. Wyszłam za mąż, urodziłam syna, pracowałam, podróżowałam, zmieniałam miejsca zamieszkania, prowadziłam w Polsce jedną z największych światowych organizacji wspierających kobiety „Dress for Success”, działałam charytatywnie, szkoliłam... - opowiada pisarka. - Dziś mogę powiedzieć, że jestem autorką jedynej na świecie trylogii o królowych starożytnego Egiptu, a więc Kleopatry, Nefretete i Hatszepsut, i cyklu o silnych kobietach czasów Biblii, czyli Królowej Saby, Semiramidy, a także dwóch tomów opowieści o Marii Magdalenie.

W tym roku ukaże się nowość, pierwszy tom powieści z cyklu słowiańskiego. Jak twierdzi autorka, jej sposób na życie to „pisanie o tych, którzy byli przed nami”.

- W moich powieściach pojawiają się męscy bohaterowie, jednak najważniejsze są dla mnie kobiety z przeszłości. Mądre, dzielne, silne i bardzo piękne. Piękno jest w każdym i każdej z nas - mówi Ewa Kassala. - W pisaniu nie ma granic. W tworzeniu granice istnieją tylko w nas, sami sobie je ustalamy, każdy indywidualnie. Żyjemy w czasach wielkich przemian. Nie wiemy, w jaką stronę zmierza świat, następuje przewartościowanie. To, co jeszcze niedawno było teoretycznie nienaruszalne, jest często kruszone w pył, upadają autorytety, dawne wartości tracą rację bytu. Czego się trzymać? Poszukujemy i czekamy. Covid, wojna...  w ostatnich latach zachwiał się świat, który znamy.

Pisarka niejednokrotnie słyszała od czytelników, że realizuje swego rodzaju misję. Zresztą za swoją działalność społeczną i charytatywną otrzymała liczne nagrody, m.in. "Queen of Charity - Kultura Kobiet", "Bizneswoman roku", "Stalowy goździk - Forum Kobiet" czy "Pierścień Stulecia Niepodległości RP".

- Nasi przodkowie, babcie, dziadkowie, pradziadkowie i prababcie, ale i potężne królowe z dawnych czasów, przez zasłonę dziejów do nas szepczą albo czasami głośno i bardzo wyraźnie mówią, a ja przekazuję dalej ich słowa: żyj, nie marnuj ani chwili. Jesteśmy tu tylko raz. Tu i teraz. Kochaj ludzi, kochaj siebie, kochaj świat! - podkreśla nasza rozmówczyni.

Podczas spotkań autorskich barwnie opowiada o przeszłości, jest emocjonalnie związana z postaciami, o których pisze. Czy któraś bohaterka książek jest jej ulubioną?

- Kocham każdą z moich bohaterek. Kiedy piszę, wstępuję w literacki świat. Z królową Saby, w karawanie, przemierzam pustynię w drodze do Salomona. Z Kleopatrą uwodzę Juliusza Cezara i Marka Antoniusza, z Semiramidą tworzę wiszące ogrody i cierpię z powodu śmierci ukochanego. Z Nefretete patrzę w oczy rzeźbiarza Totmesa, który 3300 lat temu stworzył jej przepiękne popiersie, które chyba prawie wszyscy kojarzymy. Hatszepsut podziwiam za zbudowanie świątyni, którą dziś z zachwytem zwiedzamy, mimo że od czasu jej powstania minęło 3500 lat. Marię Magdalenę kocham praktycznie za wszystko. Każda z bohaterek moich książek jest mi szczególnie bliska i z każdą jestem mocno związana. Jestem ich literacką służką. I zachwyca mnie ta rola - kończy Ewa Kassala.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Robi niesamowite wrażenie, kiedyś coś sklejałem. Pamiętam też doskonale, że model tego statku "Kędzierzyn" był w gablocie w holu szkoły podstawowej nr 1 na ul. Kościelnej. Ciekawi mnie co się z nim później stało, bo go tam teraz już nie widuję. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 22:13 Źródło komentarza: Budują potężny model statku M/S „Kędzierzyn”. Jeszcze w tym roku go zwodują Autor komentarza: bacaglaca Treść komentarza: niech się chłopaki cieszą wielkie gratu Data dodania komentarza: 1.10.2026, 18:15 Źródło komentarza: Kami Semeniuk - świeżo upieczony siatkarski mistrz Europy - z wizytą w magistracie. FOTO Autor komentarza: Tommy Lee Jones Treść komentarza: Na pewno niepoczytalność robi ogromną różnicę bliskim osoby zamordowanej... W sumie to należało by go przeprosić i odszkodowanie zapłacić za bezczelne oskarżenia że mógł być poczytalny. A jakby komuś się mój wpis nie podobał to wytłumacz sobie że mogę być niepoczytalny więc i mi wolno. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:29 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Na dożywocie do psychiatryka. Pokój bez klamek i najlepiej wyrzucić klucz. Skoro raz zabił najpewniej zrobi to ponownie. Matka nie dopilnowała go raz, nie dopilnuje i kolejny. Ktoś napisze, że może brać leki i być pod kontrolą. Kto go zmusi do tablet? Matka? Jasne już w to wierzę. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:06 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Iza Treść komentarza: To przecież rodzinne branie. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:01 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Patus Data dodania komentarza: 1.10.2026, 14:38 Źródło komentarza: 33-latek, który groził mieszkańcom śmiercią, został zatrzymany przez policję i trafił do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama