piątek, 31 lipca 2026 11:04
Reklama
Reklama
Reklama

Skansen w Lubieszowie jest dla nich jak drugi dom. ZDJĘCIA

"Gospodarni i kreatywni gospodarze sołectwa Lubieszów". Pod taką nazwą kryje się - powstałe przed miesiącem we wsi sąsiadującej z Dziergowicami - koło gospodyń wiejskich.
Skansen w Lubieszowie jest dla nich jak drugi dom. ZDJĘCIA

Autor: sołectwo Lubieszów

Pandemiczny niepokój sprawił, że na długie miesiące, w mniejszym bądź większym stopniu, ludzie ograniczyli kontakty towarzyskie. W Lubieszowie chcą, by wyszli z czterech ścian i na nowo się integrowali. Idealnym miejscem do spotkań społeczności lokalnej wydawał się miejscowy skansen. Witający przyjezdnych od strony Bierawy obiekt wybrano na bazę, w której toczyć się będzie życie wsi.

- Trochę odświeżyliśmy jego wnętrze. Pozyskaliśmy dodatkowe meble. Na ścianach zawisły zdjęcia, co ożywiło i ociepliło klimat w skansenie - mówi sołtys Lubieszowa Bernadeta Poplucz. I dodaje, że w każdą ostatnią niedzielę miesiąca odbywają się tam teraz popołudniowe spotkania z kawą i poczęstunkiem.

Wśród poruszanych tematów są te dotyczące działań mających na celu wyciągnięcie ludzi z domów, a także koncentrujące się wokół kierunków, w jakich powinna zmierzać wieś. - Najważniejsze jednak, że po tak długim czasie w końcu możemy się spotykać - podkreśla pani sołtys.

Koło gospodyń wiejskich w Lubieszowie zawiązało się w czerwcu. Jej prezesem jest nasza rozmówczyni. Obecnie zarząd koła jest na etapie kompletowania wszystkich dokumentów, tak by oficjalnie móc podejmować dalsze kroki, w tym starać się o dofinansowanie projektów. - Wiemy, o co warto się starać, by rozwijać działalność. Dziś najważniejsze jest, że dzięki oddolnej inicjatywie zawiązaliśmy się - zaznacza pani Bernadeta.

Lubieszowskie koło zrzesza 33 członków. Są panie w każdym wieku. Również młode matki. Zależało im, by i ich pociechy znalazły coś dla siebie. Stąd zajęcia manualne - dwa spotkania poświęcone były szydełkowaniu z dziećmi. Ale są i panowie w tym gronie. Donat Fliegel i Dawid Herich wchodzą w skład zarządu koła. Pierwszy - pasjonat i działacz OSP, społecznik otwarty na wszystkich. Drugi - z wykształcenia kucharz, pracuje jako szef kuchni w hotelu Court w Kędzierzynie-Koźlu. To on pod koniec lipca poprowadził w skansenie tygodniowe warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych.

Przedsięwzięcie realizowane przez DFK Lubieszów miało na celu poszukiwanie smaków dzieciństwa oraz zaszczepienie w młodych ludziach szacunku do pożywienia, w tym do chleba. Starano się wykorzystywać zasoby natury, również zioła. Smaczku inicjatywie dodał fakt, że degustowano potrawy przygotowane na piecach węglowych oraz w starym piecu piekarniczym.

Zajęcia kulinarne cieszyły się dużą popularnością. Dość wspomnieć, że w ostatnią środę lipca pichciło ponad 70 osób. Spaghetti bolognese na swojskim makaronie, zrobionym w kilku grubościach, pierogi ruskie oraz z jabłkami, kompot z jabłek i śliwek z miejscowych sadów, a także kompot z jagód z lubieszowskiego lasu. Było co próbować.

- Miało być tak jak kiedyś, bo dziś już wiele ludzi nie zna tych smaków - mówi Bernadeta Poplucz. - A w dwa kolejne dni będziemy wypiekać. Jako że wypiec chleb w takim piecu to wielka sztuka, chcemy, żeby dzieci poznały, jak kiedyś wyrabiało się ciasto drożdżowe. Stąd pomysł na pizzę. A dla naszych babć będą placki na blasze - dodaje. 

Drugim projektem, którym żyła wieś pod koniec lipca, była "Bajkowa noc z braćmi Grimm". Ją także zorganizowało DFK Lubieszów w skansenie. Dzieci w wieku szkolnym miały okazję wysłuchać bajek, wziąć udział w zabawach ruchowych i warsztatach plastycznych z animatorkami. Nazajutrz uczestniczyły w porannej gimnastyce, by po śniadaniu wrócić z rodzicami do swoich domów. Zarówno tydzień z warsztatami kulinarnymi, jak i "Bajkową noc" sfinansowano ze środków SKGD Opole, VDG.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Środkiem ostatecznym, który pozwoli uniknąć takich sytuacji, że cię złapią i rozszarpią. Już rozumiesz?! Data dodania komentarza: 30.07.2026, 22:26 Źródło komentarza: „Obrazili się na mnie”. Ojciec pogryzionego Miłosza o sąsiadach, rowerze i klapkach, które zniknęły Autor komentarza: xXx Treść komentarza: Dopiero oglądając zdjęcia człowiek zdaje sobie sprawę, że to wszystko prawda. Super przygoda. Powodzenia dla harcerzy. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:45 Źródło komentarza: Harcerska wyprawa „Białym Pazurem” po Odrze, zawitała do Kędzierzyna-Koźla. FOTO Autor komentarza: Cr6 Treść komentarza: Co się tobie pomerdało czubie. Kończyłem uniwersytet w Katowicach ale co ty miernoto co to nawet pisać do porządku nie potrafi możesz wiedzieć ? Nawet pochwaliłeś się że parę razy kibla zaliczyłeś no brawo. Wybitny z ciebie uczony CY... Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:35 Źródło komentarza: Paliwo coraz droższe w Kędzierzynie-Koźlu. Diesel już kosztuje 7,99 zł. Pęknie granica 8 zł? Autor komentarza: OKKK Treść komentarza: A on z tych czy z tamtych Groegerów? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 18:35 Źródło komentarza: Sekretarz gminy Cisek przeszedł na emeryturę Autor komentarza: tw Treść komentarza: Dinozaury? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:48 Źródło komentarza: Mogą pochwalić się najdłuższym stażem pracy w kędzierzyńskim starostwie Autor komentarza: Krzysztof Treść komentarza: Czyli piesi i rowerzyści mają być bezkarni i włazić bezmyślnie po koła? Jestem czasem pieszym a czasem kierowcą i uważam, że każdy powinien po prostu uwazać na siebie i innych. Jako pieszy nie wejdę pod koła tylko dlatego, że mam pierwszeństwo. Łatwiej jest mi się zatrzymać przed przejściem niż kierowcy 1.5 - lub więcej tony. Nawet jeśli jedzie tylko 20km/h Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:14 Źródło komentarza: 33-letnia kierująca autem potrąciła w Blachowni 56-letniego rowerzystę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama