poniedziałek, 6 kwietnia 2026 10:03
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Fotografka straciła sprzęt za 45 tysięcy złotych. Chciała tylko pomóc koledze

Sprzęt fotograficzny o wartości 45 tys. zł straciła fotograficzka z Kędzierzyna-Koźla. Kobieta pożyczyła dwa aparaty i trzy obiektywy koledze z branży, jednak ten ich nie zwrócił. Po drogim sprzęcie ślad zaginął. Sprawą zajęła się policja.
Fotografka straciła sprzęt za 45 tysięcy złotych. Chciała tylko pomóc koledze

Poszkodowana kobieta (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) świadczy usługi fotograficzne w Kędzierzynie-Koźlu i we Wrocławiu, gdzie obecnie mieszka. Sprzęt pożyczyła koledze z branży, którego poznała dwa lata temu podczas wspólnego zlecenia, 7 czerwca tego roku. Aparaty i obiektywy przekazała w obecności świadka. Zgodnie z ustaleniami sprzęt miał do niej wrócić następnego dnia. Tak się jednak nie stało. Chodzi o aparat Nikon d850, Nikon d800 i obiektywy: Nikkor 70-200 f2.8, Nikkor 105 f1.4 oraz Nikkor 24-70 f2.8. Wartość sprzętu to około 45 tys. zł.

- Potrzebował tych aparatów, by obsłużyć imprezę weselną. Wcześniej dwukrotnie pożyczałam mu sprzęt i oddawał w terminie. Tym razem stało się inaczej - opowiada pokrzywdzona, która wpadła w tarapaty, gdyż w tym czasie sama miała zlecenia. - Znalazłam się w trudnej sytuacji, jednak poradziłam sobie. Musiałam utrzymać jakość świadczonych usług, więc sama pożyczyłam aparat - opowiada.

Kobieta relacjonuje, że fotograf po dwóch dniach wymyślania najróżniejszych historii napisał oświadczenie, w którym zobowiązał się oddać pożyczone rzeczy w nieprzekraczalnym terminie do 13 czerwca. "W przypadku niezwrócenia zostałem pouczony, że sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego, tj. przywłaszczenia cudzej własności" - czytamy w odręcznie napisanym oświadczeniu.

Jednak dalej zwodził właścicielkę aparatów obietnicami oddania sprzętu. Pisał do niej wiadomości, w których informował, że pojawi się w umówionym miejscu z pożyczonym sprzętem, ale nie przyjeżdżał.

- Na początku dzwonił i pisał codziennie, kajał się i przepraszał. Po bodajże czterech dniach powiedział, że tego sprzętu nie ma, że jacyś ludzie mu ukradli, którym wisiał pieniądze, ale że odkupi. Wysyłał mi wiadomości z rzekomym sklepem internetowym ze Szczecina, w którym zamówił dla mnie aparaty. Dzwoniłam pod podany numer i jakaś osoba mówiła mi, że pracuje w tym sklepie i nadała już paczkę z całym sprzętem na jego adres. Po czym jak zadzwoniłam bezpośrednio do sklepu, to nikt taki tam nie pracował. Później kłamał, że odkupi nowy sprzęt, ale jak powiedziałam, że chcę swoje aparaty, to zapewnił, że odda tym ludziom pieniądze i odzyska mój sprzęt - opowiada kobieta.

14 czerwca sprawę zgłosiła na policji. Dodatkowo narzeczony poszkodowanej, który mieszka w Kędzierzynie-Koźlu, do pomocy zaangażował obsługę prawną, która na początku lipca złożyła pozew w Sądzie Rejonowym w Miliczu. 17 czerwca mężczyzna otrzymał ostateczne przedsądowe wezwanie do wydania rzeczy lub zapłaty, jednak i to pismo nie wywołało żadnej reakcji z jego strony.

Poszkodowana w międzyczasie skontaktowała się z byłą narzeczoną kombinatora. - Powiedziała mi, że jej sprzęt fotograficzny też zabrał i sprzedał w lombardzie - opowiada fotograficzka. W końcu razem z narzeczonym wybrali się do jego miejsca zamieszkania.

- Błagał, żebym nie przyjeżdżała. Mówił, że nie ma go w domu, że mieszka z rodzicami i nie chce ich w to mieszać. Czekał na początku ulicy w aucie. Najpierw tłumaczył, że sprzęt mu ukradziono z domu, potem, że z samochodu. Mówił, że rodzice nic nie wiedzą i nie chce ich narażać na zawał serca. Opowiadał, że ma długi i zaczął pokazywać esemesy, które otrzymuje od rzekomych osób, którym ma oddać pieniądze. Były to wiadomości, że zabiją jego żonę i dziecko - relacjonuje fotograficzka. Na miejsce wezwała policję.

- Byliśmy bezradni, a ja się bałam, czy czegoś nie zrobi. Mieliśmy nadzieję, że policja coś wskóra, a oni powiedzieli mu, że może nas pozwać o nękanie i nachodzenie. I on zaczął nam później grozić, że to zrobi. Wcześniej zapraszał na kawę i ciągle pisał, że jestem mile widziana, do momentu kiedy przyjechałam - przyznaje kobieta. - Po tej akcji coraz rzadziej odbierał telefony, a teraz wcale nie odbiera i nie odpisuje na wiadomości - dodaje.

Mają żal do policji. W ich ocenie niewiele zrobiła, by mogli odzyskać sprzęt.

- Podałam funkcjonariuszom adres, gdzie aparaty i obiektywy mogą być przechowywane, ich numery seryjne. Oczekiwałam, że się zainteresują, zaczną szukać w lombardach, przeszukają jego mieszkanie, że zrobią coś, mając tyle danych. Na początku mówili, że ktoś z dochodzeniówki się do mnie odezwie, ale nie było żadnego kontaktu, więc sama się kontaktowałam. Dowiedziałam się, kto prowadzi moją sprawę. 1 lipca umówiłam się na przesłuchanie, a dzień później osoba prowadząca sprawę poszła na trzytygodniowy urlop - opowiada załamana kobieta.

- Informuję, że w Komisariacie Policji Wrocław Psie Pole 14 czerwca br. zostało złożone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 284 par. 2 Kodeksu karnego (przywłaszczenie sprzętu fotograficznego) na szkodę zawiadamiającej. Wyżej wymieniona wskazała osobę, która miała dopuścić się tego czynu. Pragnę poinformować, że czynności w tej sprawie są realizowane, przesłuchany został m.in. mężczyzna, o którym wspomniała zawiadamiająca. Policjanci prowadzą też działania operacyjne mające na celu odzyskanie utraconego mienia przez pokrzywdzoną. Jednakże z uwagi na ich niejawny charakter nie mogę poinformować o szczegółach. Z uwagi na ograniczenia wynikające z Ustawy o dostępie do informacji publicznej nie mogę przekazać wiedzy na temat toczących się postępowań wobec osoby wymienionej z imienia i nazwiska. Sprawa jest w toku. Zaplanowane są kolejne czynności procesowe - przekazał nam podkom. Wojciech Jabłoński z zespołu komunikacji społecznej Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Poszkodowana kobieta i jej narzeczony rozmawiali z osobami, które znają mężczyznę. Twierdzą, że ów incydent nie jest odosobniony, a policja prowadzi wobec niego inne postępowania. Figuruje on też jako dłużnik na kilku stronach internetowych. Skontaktowaliśmy się z nim 5 sierpnia. Nie zgodził się na rozmowę telefoniczną, ale poprosił o przesłanie pytań drogą e-mailową. Obiecał odpowiedzieć na nie jeszcze tego samego dnia, ale nie zrobił tego również w kolejnych dniach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Śmiechłem 19.08.2022 14:42
Nauczka na całe życie... i jak tu potem ufać ludziom? Nawet znajomi wykorzystają nas dla własnej korzyści..

Bogdan 19.08.2022 00:44
Ale jak sąsiad pożyczył rower i flaszkę to nie napisał nikt.

Jan. P 17.08.2022 17:29
Dobry zwyczaj nie przyczaj

Kutbert 17.08.2022 12:35
Państwo z dykty, ahh z dykty to było przed PiSem, teraz to już mokry karton...

Majkel 17.08.2022 06:54
Truuudne spraaawy.... Już po sprzęcie

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ZgredTreść komentarza: Przegrać jak Niemcy znaczy wygrać. Po wojnie rozwijali przemysł, technologię, mieli wysoki poziom życia a teraz rządzą Europą. Polska po "wygranej" była tylko polem ziemniaków i poligonem dla Ruskich.Data dodania komentarza: 6.04.2026, 06:10Źródło komentarza: Tak wyglądała niegdyś ulica Spacerowa. Niezwykłe zdjęcie sprzed ponad ośmiu dekadAutor komentarza: Smutne ale prawdziweTreść komentarza: Ależ jesteście pełen nienawiści grupa ludzi zakrywająca twarzy, jesteście przeciwko każdej inwestycji która zasilałaby budżet gminy Cisek. To już nawet ma korzenie historyczne, jak zbudowano linię energetyczną, która miała przebiegać przez gminę Cisek, ale z powodu protestu grupy mieszkańców zmieniła przebieg przez gminę Polska Cerekiew wzdłuż granicy, która w tej chwili ma dochód z tej inwestycji, a widok i tak Wam "zakłóca". A mogłaby być w tym czasie już nowa remisa OSP w Łanach. W Roszowickim Lesie gmina musiała oddać dotację na żłobek, ponieważ był protest przekształcenia szkoły. To samo dotyczy wiatraków, zamiast bezwzględnego "nie" dla inwestycji warto byłoby rozważanie inwestycji z mniejszą wysokością czy ilości turbin. Podłość, nienawiść i działanie przeciwko gminy, to "Was" ce***e.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 21:26Źródło komentarza: Komitet referendalny odpowiada na apel mieszkańców przed referendumAutor komentarza: PetTreść komentarza: Naprawde? To byl zart?! Wooooow hahaha, ale z Was zgrywusy:)Data dodania komentarza: 5.04.2026, 20:05Źródło komentarza: PRIMA APRILIS. Kolejka gondolowa w Kędzierzynie-Koźlu rozładuje korki?Autor komentarza: X.pedofil żakTreść komentarza: katolicka tradycja palenie żuruData dodania komentarza: 5.04.2026, 15:25Źródło komentarza: Pożar obok stacji paliw przy ul. Wyspiańskiego. Na miejscu sześć zastępów straży pożarnej. ZDJĘCIAAutor komentarza: 🌍Treść komentarza: Naturalna kolej rzeczy, nic nie jest wieczne. Dowód na to, że wszystko się zmienia...Data dodania komentarza: 5.04.2026, 13:11Źródło komentarza: Za komuny miała buty na kartki i spod lady, ale za to tłumy klientów. ZDJĘCIAAutor komentarza: GhtTreść komentarza: Zlikwidowac te działki by menelnia nie miała gdzie spać itpData dodania komentarza: 5.04.2026, 06:36Źródło komentarza: Pożar obok stacji paliw przy ul. Wyspiańskiego. Na miejscu sześć zastępów straży pożarnej. ZDJĘCIA
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 10°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 33 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna