Reklama
środa, 14 października 2026 16:22
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

„Uwzięli się” na śródmiejski zabytek? ZDJĘCIA + VIDEO

Kamienicę przy ul. Judyma 7 w Kędzierzynie dosięgły ostatnio nieszczęścia. Najpierw pobazgrano elewację, a następnie w bramę wjazdową do budynku uderzył samochód. Na razie nikt nie poniósł konsekwencji.
„Uwzięli się” na śródmiejski zabytek? ZDJĘCIA + VIDEO

Ten pięknie odrestaurowany budynek znajduje się w rękach prywatnych, a swoją działalność prowadzi tam wraz z rodziną lekarz stomatolog Dariusz Olszański.

- To się stało 23 lutego około 3 w nocy. Młoda dziewczyna, nagrana przez kamerę zainstalowaną na naszym budynku szła od strony Placu Wolności. Zatrzymała się m.in. przy naszym budynku i popisała go farbą w sprayu. Łącznie w trzech miejscach. O sprawie powiadomiliśmy policję. Przez jakiś czas była cisza i wreszcie 7 lipca otrzymaliśmy pismo, że sprawa została umorzona - relacjonuje Katarzyna Olszańska, córka pana Dariusza, która nie kryje zaskoczenia, że w całej tej sytuacji mało przydatny okazał się chociażby monitoring miejski, który powinien dostarczyć wielu cennych informacji na temat sprawczyni licznych w tym przypadku aktów wandalizmu.   

Aby doprecyzować, na wspomnianym obiekcie pojawił się charakterystyczny dla tejże „artystki” tag, czyli trudny do podrobienia indywidualny podpis konkretnego graficiarza.

Z nieoficjalnych informacji, które posiada nasza redakcja, wynika, że tej nocy nadzwyczaj "twórcza malarka" przemierzyła odcinek począwszy od centrum handlowego na os. Pogorzelec, aż po os. Kuźniczka, gdzie prawdopodobnie mieszka. Po drodze „przyozdabiała” swoimi bohomazami elewacje wielu innych budynków (nie tylko prywatnych, ale i publicznych), a także ogrodzenia oraz miejskie tablice informacyjne. Tym samym w dość specyficzny sposób naznaczyła cały swój szlak, który pokonała pamiętnej lutowej nocy. Straty z tego tytułu są bardzo wysokie. W przypadku samej tylko elewacji budynku przy ul. Judyma 7, jest to co najmniej 1500 zł.  

Nierozpoznana

O komentarz w tym temacie zwróciliśmy się do kędzierzyńskiej policji. 

- Sprawa została umorzona z uwagi na to, że sprawczyni nie została wykryta. Faktycznie prywatny monitoring zarejestrował młodą dziewczynę, która stoi w kapturze, jednakże nie obraca się twarzą do oka kamery. Gdyby tak uczyniła, to być może jakiś dzielnicowy byłby ją w stanie rozpoznać, ale w tym przypadku trudno było wytypować kogoś konkretnego. W każdym razie rozpoznanie było prowadzone, zaangażowaliśmy w tę sprawę rewiry dzielnicowych, służby prewencji. Wszyscy zapoznali się z dostarczonym nam materiałem video. Jednak trudno było wskazać winną w oparciu o jej posturę, bo tylko ją było widać na tym nagraniu - wyjaśnia sierż. szt. Monika Frąckowiak, p. o. specjalisty do spraw prasowo-informacyjnych w KPP w Kędzierzynie-Koźlu.

Być może więc któryś z naszych Czytelników jest w stanie rozpoznać osobę widoczną na poniższym nagraniu.  

Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

To jest problem  

Wprawdzie coraz mniej ludzi zwraca jeszcze uwagę na te powszechnie znane i rzucające się w oczy akty wandalizmu, to jednak, gdy na elewacjach budynków, czy ogrodzeniach pojawią się świeże bohomazy, wówczas na ich widok mieszkańcy znów zaczynają reagować dość emocjonalnie. I trudno się temu dziwić. Graffiti od lat pokrywa powierzchnie najrozmaitszych nieruchomości wokół nas i jest to niezwykle uciążliwa plaga polskich miast w tym również Kędzierzyna-Koźla.

- Złapaliśmy już paru graficiarzy, ale nie jestem w stanie podać dokładnych liczb, ponieważ nie prowadzimy w tym przypadku oddzielnej statystyki. Niemniej jednak pewien procent wykrywalności tego typu sprawców odnotowujemy, choć ich złapanie nie jest wcale prostą sprawą - przyznaje Monika Frąckowiak.

Policjantka nie ukrywa, że niestety w różnych częściach miasta (w tym także na obiektach zabytkowych w centrum Kędzierzyna oraz w rejonie dworca kolejowego) pojawia się coraz więcej graffiti, co stanowi poważny problem. 

Jednakże często ich autorzy nie ponoszą odczuwalnych w sensie finansowym kar, co tylko zwiększa ich poczucie bezkarności. Wydawane przez sąd wyroki nie zawsze należą do nadmiernie dotkliwych, co z całą pewnością rozzuchwala niektóre osoby. Pewnym rozwiązaniem mogłoby być kierowanie spraw do sądu przez poszkodowanych właścicieli oraz zarządców nieruchomości, którzy wspierani przez doświadczonych prawników mogą skuteczniej powalczyć o wyegzekwowanie surowszych kar wobec sprawców tego typu aktów wandalizmu. 

Z pewnością bowiem taka osoba powinna spodziewać się konsekwencji za swój czyn. Podobne wybryki są bowiem zakwalifikowywane jako wykroczenie bądź przestępstwo. Jeśli bowiem wartość szkody nie przekracza 500 zł, to wówczas organa ścigania sięgną po art. 124 kodeksu wykroczeń. Natomiast jeżeli przekracza ten próg, wtedy w grę wchodzi przestępstwo z art. 288 kodeksu karnego. 

Choć teoria nie zawsze znajduje swoje odzwierciedlenie w praktyce, to przyjrzyjmy się nieco bliżej przepisom.

Jaka kara grozi osobom nanoszącym graffiti? W art. 288§1KK wskazano, że kto uszkadza cudze mienie popełnia przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, jeżeli szkodliwość czynu jest mniejsza, takiej osobie grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności lub kara ograniczenia wolności do roku. Sądy rejonowe także wymierzają dość wysokie kary grzywny za wandalizm np. 30.000 – 35.000 zł. Zdarzają się sytuacje w których sąd odstępuje od wymierzenia kary w zamian za naprawienie szkody np. zniszczonej elewacji budynku.

Jednak czyszczenie elewacji samemu jest prawie niemożliwe. To jeden z głównych powodów, dla których trzeba zatrudnić profesjonalną firmę posiadającą doświadczenie i odpowiednie technologie.

Pewien stereotyp

Niestety pierwsze skojarzenie, jakie u mieszkańca wywołuje słowo graffiti, to wbrew pozorom nie starannie wykonane, estetyczne malarstwo ścienne, upiększające i ożywiające miejski krajobraz, tylko zwykłe bazgroły, bezsensownie niszczące powierzchnie budynków, przystanków, ogrodzeń i pociągów. 

Za mało jest bowiem pozytywnych przykładów takiej twórczości. Z pewnością oczy mieszkańców (nie tylko naszego miasta) cieszą piękne murale, nawiązujące niejednokrotnie do ważnych wydarzeń, które przy okazji znacząco upiększają przestrzeń publiczną. Dobrym przykładem jest chociażby słynny mural z dziewczynką - będącą symbolem ukraińskiego oporu wobec rosyjskiej inwazji - który rozsławił nasze miasto nie tylko w Polsce, ale także poza granicami naszego kraju. 

Głośno było też o proekologicznym muralu z ul. Kozielskiej, który zwraca uwagę na problem z zanieczyszczeniem powietrza w naszym mieście. Przypomnijmy, malowidło to prezentuje postać w masce gazowej, która próbuje ratować kwiat.

Ostatnim dobrym przykładem jest „oświatowy” mural wykonany na bocznej ścianie PSP nr 15 w Kłodnicy. Oczywiście na łamach „Lokalnej” wolelibyśmy opisywać tylko takie przykłady.

Pechowa kamienica

Żeby było ciekawiej, to wracając do budynku przy ul. Judyma 7, warto przy tej okazji wspomnieć o jeszcze jednym (stosunkowo świeżym) zdarzeniu. 

Dokładnie 1 lipca kierowca samochodu dostawczego uszkodził bramę wjazdową do opisywanej kamienicy. 

- Niestety kierowca pojazdu i zarazem sprawca tych zniszczeń uciekł z miejsca zdarzenia. To było rano, około godziny 10.00 - wspomina Katarzyna Olszańska. - Usłyszałam hałas, ale akurat przyjmowałam w tym czasie pacjenta, więc nie mogłam tak od razu wyjść na zewnątrz i sprawdzić co się stało. Uczyniłam to dopiero po około trzech minutach, ale po samochodzie i jego kierowcy nie było już śladu. Straty w tym przypadku oszacowaliśmy na około 2000 zł. To zdarzenie również sfilmowała nasza kamera. Jeszcze tego samego dnia przekazaliśmy policji zarówno to nagranie, numer rejestracyjny samochodu, który spisała osoba będąca świadkiem całej sytuacji, jak również wszystkie niezbędne informacje dotyczące miejsca i czasu kolizji. Wciąż nie mamy informacji na jakim etapie jest wyjaśnienie tej sprawy - przyznaje Katarzyna Olszańska.

Także i w tym przypadku nasza redakcja poprosiła policję o komentarz. 

- Była to ciężarówka na raciborskich numerach rejestracyjnych. Sprawca tego zdarzenia został już ustalony. Wiem, że skontaktował się z nami telefonicznie i przyznał do uszkodzenia tej bramy wjazdowej. Nie został jeszcze przesłuchany, natomiast czynności w tej sprawie są cały czas w toku. Ponieważ jest już namierzony, to z pewnością nie uniknie odpowiedzialności i poniesie konsekwencje swojego czynu - zapewnia Monika Frąckowiak. 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ja 28.08.2022 09:53
Jest namierzamy 1 lipiec zdarzenie a dziś koniec sierpnia prawie ,ludzie w jakim świecie my żyjemy ,szanowna policjo nie idzie słuchać waszych debilnych tłumaczeń - byle do fajrantu ,byle do emerytury - służyć i chronić ,nie odbebniać pańszczyźniane -DO ROBOTY - to my obywatele dajemy wam wypłatę !!gdzie byliście jak szła od pogorzelca do Kuźniczek ? Żaden patrol jej nie zauważył ? Samotnej dziewczyny o 4 nad ranem? No nie , bo jedyny radiowóz pewnie stał pod pływalnia albo gdzie indziej był schowany ,za dni co trzecie auto to policja a w nocy was nie ma!!!!!

Himen 27.08.2022 22:31
Hime to wcale nie księżniczka a znaczenie tego jest PROSTYTUTKA więc idiotka nawet nie wie co pisze

Muc 27.08.2022 10:21
To jeśli ta laska szła od Pogorzelca to jest na monitoringu pod wiaduktem albo na dworcu. No ale trzeba by to było wtedy przejrzeć. Jeśli po sylwetce i kolorze ubrania nie są w stanie znaleźć osoby i na dodatek wiadomo w jakim rejonie mieszka, to marnie to wygląda z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: z kk Treść komentarza: W szkołach panika,. Teraz jeszcze napastnicy poznają dokładniej co robić Data dodania komentarza: 14.10.2026, 14:14 Źródło komentarza: Mobilny pokój zagadek przyjedzie do Kędzierzyna-Koźla. Uczestnicy poznają pułapki handlu ludźmi Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Nie powinno rozdawać po 10 biletów jeden osobie. Bo każdy bierze na zapas i nawet tego nie wykorzystuje. A inni ludzie jak przychodzą to już nie ma biletów . Chore. Data dodania komentarza: 14.10.2026, 09:54 Źródło komentarza: Dodatkowe autobusy zawiozą mieszkańców na koncert urodzinowy do hali „Azoty” Autor komentarza: Kłamcy w kołnierzykach Treść komentarza: Nie mają żadnych dowodów na winę Jakuba ! Kłamią , mataczą , kombinują ! Prokuratura czeka by rodzina wysypała się ze wszystkiego co ma na niewinność syna w wtedy podwarza te dowody ,a wręcz wykpią i dopasują Kubę choćby mieli się zesrać ! Minęlo już ponad miesiąc ! A żadnych ustaleń, dowodów czy czego kolwiek ze strony policji i prokuratury nawet suchych faktów ! Serio ? No to nie chcą nic mówić bo nie chcą "spekulować" jak już to nie raz powiedział rzecznik rokuratora 😅 bo wiedzą że jak jawnie podadzą dane a okaże się że rodzina podważy to dowodem to co wtedy ? Przecież się nie przyznadzą że to oni sami są winni ! A Kuba z najbliższymi rozdzieleni i zero kontaktu 😢 Data dodania komentarza: 14.10.2026, 09:42 Źródło komentarza: Kiedy Jakub L. miał dokonać zabójstwa? Chronologia zdarzeń rodzi pytania Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Czy mają dostępny kibel "z półką"? Data dodania komentarza: 14.10.2026, 08:08 Źródło komentarza: Nowy salon łazienek BOCCO w Kędzierzynie-Koźlu. Zobacz design na żywo Autor komentarza: Dociekliwy i sprawiedliwy Treść komentarza: Droga Redakcjo,nie odpuszczajcie proszę tego tematu,jeśli chłopak jest winny to i owszem,powinna być sprawiedliwa kara,ale jeśli to nie on a dużo może na to wskazywać to nie może to ujść na sucho prawdziwemu sprawcy. A ludzie w momencie kiedy dowiedzieli się że na młotku w cudowny sposób znalazło się DNA chociaż na początku badania nie były w stanie w ogóle jednoznacznie wskazać co to jest,czy krew czy nie to współczuję -dostali gotowca zaserwowanego przez Prokuraturę i o nic więcej nie pytali,od razu wiedzieli że jest on winny. Pytanie na ile w ogóle można takiej Prokuraturze wierzyć,nagle nie są w stanie niczego potwierdzić,kto i kiedy widział Dianę, o której w ogóle wróciła z pracy i poszła z psem na spacer, półtorej miesiąca sprawdzają telefon czy do kogoś napisała,zrobiła jakieś zdjęcie, rozmawiała z kimś,albo przeglądała coś w necie....gdyby nie rodzina to nikt by nie był zainteresowany żeby odtworzyć trasy przemieszczania się Jakuba, grunt że szybko kogoś znaleźli i nawet sam dobrowolnie przyznał się do ataku w Opolu... Data dodania komentarza: 14.10.2026, 06:36 Źródło komentarza: Kiedy Jakub L. miał dokonać zabójstwa? Chronologia zdarzeń rodzi pytania Autor komentarza: Jj1 Treść komentarza: A co za pajac minusuje taką fajną incjatywę ? Data dodania komentarza: 13.10.2026, 21:34 Źródło komentarza: Strzelają, trenują i angażują się w życie gminy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna