Wydarzenie zorganizował Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Medycznej w Kędzierzynie-Koźlu, a udział wzięli: zespół ratownictwa medycznego, zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Kędzierzyna-Koźla oraz przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji z Kędzierzyna-Koźla.
- To pierwsze takie wydarzenie organizowane przez nasz szpital. Chcieliśmy pokazać to w skoordynowany sposób, jako współdziałanie służb, zarówno policji, straży, jak i nas ratowników. Do różnych zdarzeń służby przyjeżdżają w różnych kolejnościach. Dlatego chcieliśmy, aby społeczeństwo otrzymało takie informacje, że bez względu kto przyjedzie jako pierwszy, to zrobi to profesjonalnie i bezpiecznie. Natomiast ratownikiem może zostać każdy z nas. Prawo mówi, że osoba, która widzi wypadek, musi udzielić pomocy, ale jest też chroniona, jako funkcjonariusz publiczny, czyli traktowana na równi z posłem i może kierować akcją ratunkową do momentu przyjazdu służb. Rzadko z tego korzystamy, ale dobrze o tym wiedzieć. Dzisiejszy dzień jest po to, aby o tym przypomnieć, żeby powiedzieć i pokazać, jak prawidłowo udzielić pomocy i jak prawidłowo wezwać służby ratunkowe - opowiada Adam Liszka, specjalista ds. komunikacji SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu.
Nie tylko każdy ratownik medyczny jest świetnie przeszkolony z udzielania pierwszej pomocy. Tak samo przeszkoleni są wszyscy strażacy i policjanci, którzy posiadają uprawnienia Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy.
- Straż pożarna często wyjeżdża do udzielania pierwszej pomocy medycznej. Szczególnie w dobie pandemii, gdzie zespoły ratownictwa medycznego musiały jeździć do pacjentów covidowych, a później przechodzić dekontaminację, odnotowaliśmy znaczny wzrost wydarzeń tzw. izolowanych zdarzeń ratownictwa medycznego, gdzie wiodącym podmiotem powinno być Państwowe Ratownictwo Medyczne lecz my w tej sytuacji przejmowaliśmy te obowiązki. Natomiast poza pandemią są też wypadki drogowe, których jest z roku na rok coraz więcej, a w niektórych przypadkach nawet jeśli zespół ratownictwa medycznego jest na miejscu, to ze względów bezpieczeństwa, to właśnie mu musimy udzielić pierwszej pomocy, jeśli na przykład poszkodowany jest zakleszczony w pojeździe - powiedział kpt. Grzegorz Kłos, dowódca zmiany w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1.
Zainteresowanych nie brakowało. Mieszkańcy w każdym wieku próbowali swoich sił, od dzieci w wieku przedszkolnym, którzy już mieli spore pojęcie o resuscytacji, po seniorów.
- Kiedy widzimy wypadek, lub inne zdarzenie, gdzie zagrożone jest życie lub zdrowie innego człowieka, ważne jest odpowiednie powiadomienie służb ratunkowych. Wybierając numer alarmowy 112 należy podać podstawowe informacje, m.in. co się wydarzyło, ile jest osób poszkodowanych, jakie nastąpiły zagrożenia, żeby dyspozytor wiedział jakie służby ratunkowe należy skierować na miejsce - mówiła st. asp. Małgorzata Cisowska z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.
Podczas pokazów i szkolenia odbyły się też konkursy z nagrodami. Można było zdobyć m.in. apteczki i różne gadżety związane ze służbami ratunkowymi. Poza udzielaniem pierwszej pomocy mogliśmy się też dowiedzieć, jak nie zaszkodzić poszkodowanemu.
- Jeżeli nie wiemy za bardzo co zrobić, a nie chcemy zaszkodzić osobie poszkodowanej, to ograniczamy się jedynie do wezwania pogotowia. Nie pochylamy się nad osobą poszkodowaną, nie sprawdzamy, czy rzeczywiście potrzebuje pomocy, ale wówczas może się okazać, że wezwiemy zespół ratownictwa medycznego bez uzasadnienia. A to już jest problem, ponieważ tych karetek nie ma na tyle dużo, żebyśmy mogli do każdego takiego zdarzenia wysyłać zespół. To jest trudny temat, ale każdego dnia karetki kilka a nawet kilkanaście razy karetki wyjeżdżają bez uzasadnienia, na przykład do osoby, która jest tylko upojona alkoholowo i nie koniecznie potrzebuje naszej pomocy - powiedział Marcin Isański, ratownik medyczny.
















Napisz komentarz
Komentarze