Reklama
piątek, 2 października 2026 06:39
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Aleksandra Góra opowiada o swoim malarstwie i makramie

W dzieciństwie Aleksandra Góra nie uzewnętrzniała swoich emocji. Ale kiedy zaczęła czerpać radość z malowania - pasja pomogła jej się otworzyć na innych.
Aleksandra Góra opowiada o swoim malarstwie i makramie

Od tamtego czasu minęły lata, a jednak malarstwo pozostało z nią do dziś.

- Najbardziej lubię malować naturę - mówi Aleksandra Góra. Jej debiutancka wystawa odbyła się w zeszłym roku w Domu Kultury „Chemik”. - Lubię zaskakiwać odbiorcę, zachęcać go do zastanowienia się nad tym, co stworzyłam. Dlatego maluję nie tylko pędzlami, ale również innymi przedmiotami domowego użytku, m.in. gąbką do mycia naczyń czy patyczkami do uszu.

Przepis na rozwój talentu, według naszej rozmówczyni, to systematyczna praca - konsekwentne malowanie, ćwiczenie ręki, oka.  Stawianie sobie coraz większych wyzwań oraz próbowanie nowych technik malarskich. Niepoddawanie się, mimo niepowodzeń, przynosi największy skutek.

Początkująca malarka tworzy głównie w domowym zaciszu, a wszystko, co osiągnęła do tej pory, zawdzięcza wyłącznie sobie.

- Jestem samoukiem - podkreśla. - Jedną z wielu inspiracji jest dla mnie twórczość naszego polskiego artysty Zdzisława Beksińskiego. Bardzo fascynuje mnie sposób, w jaki przedstawiał i wyrażał to, co nas otacza. Często zaskakuje mnie fakt, że gdy inni oglądają moje obrazy, zauważają wiele szczegółów, na które ja podczas malowania nie zwracam uwagi. I nagle odkrywam, że dzieło zaczyna samo żyć swoim życiem. Każdy człowiek inaczej je interpretuje i to jest w tym najbardziej satysfakcjonujące.

Na co dzień Aleksandra uczy się i pracuje, a prócz malarstwa pochłania ją sztuka wiązania sznurków, tzw. makrama.

- To rękodzieło bez użycia drutów, igieł lub szydełka - wyjaśnia. - Moje zamiłowanie do tworzenia objawia się na wielu płaszczyznach. Dla mnie osiągnięciem w malarstwie niekoniecznie są nagrody i wyróżnienia, a raczej radość z tego, że uda mi się namalować coś, co wcześniej było dla mnie wielkim wyzwaniem. Rodzice w dużej mierze zachęcali mnie do brania udziału w konkursach plastycznych i rozwijania przez to mojej pasji, co zaowocowało wieloma nagrodami w środowisku lokalnym i wojewódzkim. Właściwie od niedawna zajmuję się malarstwem na poważnie. Wcześniej nie myślałam o wystawianiu swoich prac. Malowałam dla siebie, dla relaksu.

25 listopada w Domu Kultury "Chemik" przy al. Jana Pawła II odbędzie się wernisaż prac Aleksandry Góry, połączony z występem zespołu Maryleen.

- Utwory Maryleen są inspiracją do wielu moich obrazów. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych - kończy artystka.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Czesław Barański 10.01.2023 23:39
Świetne prace młodej, subtelnej,wrażliwej i dojrzałej autorki.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Robi niesamowite wrażenie, kiedyś coś sklejałem. Pamiętam też doskonale, że model tego statku "Kędzierzyn" był w gablocie w holu szkoły podstawowej nr 1 na ul. Kościelnej. Ciekawi mnie co się z nim później stało, bo go tam teraz już nie widuję. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 22:13 Źródło komentarza: Budują potężny model statku M/S „Kędzierzyn”. Jeszcze w tym roku go zwodują Autor komentarza: bacaglaca Treść komentarza: niech się chłopaki cieszą wielkie gratu Data dodania komentarza: 1.10.2026, 18:15 Źródło komentarza: Kami Semeniuk - świeżo upieczony siatkarski mistrz Europy - z wizytą w magistracie. FOTO Autor komentarza: Tommy Lee Jones Treść komentarza: Na pewno niepoczytalność robi ogromną różnicę bliskim osoby zamordowanej... W sumie to należało by go przeprosić i odszkodowanie zapłacić za bezczelne oskarżenia że mógł być poczytalny. A jakby komuś się mój wpis nie podobał to wytłumacz sobie że mogę być niepoczytalny więc i mi wolno. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:29 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Na dożywocie do psychiatryka. Pokój bez klamek i najlepiej wyrzucić klucz. Skoro raz zabił najpewniej zrobi to ponownie. Matka nie dopilnowała go raz, nie dopilnuje i kolejny. Ktoś napisze, że może brać leki i być pod kontrolą. Kto go zmusi do tablet? Matka? Jasne już w to wierzę. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:06 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Iza Treść komentarza: To przecież rodzinne branie. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:01 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Patus Data dodania komentarza: 1.10.2026, 14:38 Źródło komentarza: 33-latek, który groził mieszkańcom śmiercią, został zatrzymany przez policję i trafił do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama