Sprzęt trafił do Kędzierzyna-Koźla w ramach projektu unijnego skierowanego do samorządów.
- Najpierw przyjechał do nas Ford Ranger WildTrack, który przeszedł już swój chrzest bojowy i miał okazję sprawdzić się w terenie. Teraz wyposażymy go między innymi w: defibrylator, dron, ozonator powietrza, latarki taktyczne, dyski sygnalizacyjne i wiele innych urządzeń do pracy w terenie oraz służących do ratowania życia - wymienia Paweł Masełko, starosta powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego.
Przypomnijmy, że latem przyjechało na Opolszczyznę 11 fabrycznie nowych samochodów terenowych, przeznaczonych dla powiatowych centrów zarządzania kryzysowego. Każdy z nich kosztował niemal 250 tys. zł. Zakup był możliwy dzięki realizacji przez samorząd województwa unijnego projektu pn. „Wsparcie służb zarządzania kryzysowego w województwie opolskim poprzez zakup środków transportu specjalistycznego z wyposażeniem do przeciwdziałania i usuwania skutków zagrożeń, w tym związanych z COVID-19”.
Marszałek Andrzej Buła przypomina, że wszystko zaczęło się od telefonu od starosty głubczyckiego, kiedy to południe regionu walczyło ze skutkami dużej wody.
- Okazało się, że przed żywiołem jesteśmy bezsilni, nie mamy czym dojechać, nie mamy jak zabrać ze sobą niezbędnych narzędzi. Ten telefon spowodował, że zaczęliśmy myśleć jak temu zaradzić - wspominał marszałek.
Partnerami tego projektu są miasto Opole, które otrzymało dwa pojazdy oraz powiaty: brzeski, głubczycki, kędzierzyńsko-kozielski, kluczborski, krapkowicki, nyski, oleski, prudnicki i strzelecki.
Samochody Ford Ranger model WildTrack, które otrzymały powiaty, wyposażone są m.in. w wyciągarkę i hak holowniczy, mają dodatkowe osłony na silnik, skrzynię biegów i zbiornik paliwa, dodatkowe oświetlenie dachowe, dodatkowe ogrzewanie postojowe, radiostację oraz system nagłośnienia umożliwiający przekazywanie komunikatów dźwiękowych.
Teraz zakończono drugi etap projektu – powiaty otrzymały specjalistyczne wyposażenie do przeciwdziałania i usuwania skutków zagrożeń w regionie. W każdym samochodzie znajdzie się więc m.in.: namiot pneumatyczny, agregat prądotwórczy, nagrzewnica olejowa, lampa namiotowa, stół polowy, łóżko polowe, krzesła składane, taboret, fotel składany, mobilny opryskiwacz z akumulatorem, defibrylator, dron, ozonator powietrza, latarki taktyczne, dyski sygnalizacyjne, najaśnica z ładowarką, osuszacz powietrza oraz miernik ozonu. Wartość tego sprzętu do wszystkich aut to ponad 992 tys. zł.
Całkowita wartość projektu, realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego to ponad 4,078 mln zł z czego unijne dofinansowanie wynosi ponad 3,466 mln zł.


























Napisz komentarz
Komentarze