Jak przekazali nam 5 maja Aneta i Adam Oronowiczowie, reprezentanci Komitetu Referendalnego „Razem w Cisku”, mimo zebrania wymaganej liczby podpisów, komitet zamierzał kontynuować zbiórkę, aby wykorzystać maksymalny dopuszczalny czas.
Z kolei 7 maja komitet stawił się w Delegaturze KBW w Opolu, składając do komisarza wyborczego wniosek wraz z zebranymi podpisami. Po weryfikacji podpisów komisarz zdecyduje o dalszym biegu sprawy, w tym o ewentualnym ogłoszeniu referendum oraz wyznaczeniu jego terminu.
Według szacunków komitetu referendum mogłoby odbyć się w okresie wakacyjnym. Inicjatorzy przyznają, że lipiec i sierpień nie sprzyjają wysokiej frekwencji, jednak podkreślają, że sam proces zbierania podpisów był dla nich wyjątkowo cennym doświadczeniem. – Dał nam niesamowity wgląd w to, co myślą mieszkańcy, czego oczekują i na co się skarżą. Chodziliśmy od domu do domu, rozmawiając z ludźmi często zapomnianymi, zaniedbanymi przez system – mówią inicjatorzy referendum.
Co wydarzyło się wcześniej
Komitet złożył formalne powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w marcu. Wniosek obejmuje dwa pytania – o odwołanie wójta Rajmunda Frischko oraz o odwołanie Rady Gminy Cisek. Po złożeniu dokumentów rozpoczęto zbieranie podpisów, które – zgodnie z ustawą – są nieodwołalne i muszą zostać zweryfikowane przez komisarza wyborczego.
Podkreślmy, że w trakcie zbiórki podpisów część mieszkańców gminy Cisek wystosowała apel o rozwagę, wskazując na ryzyko destabilizacji i możliwe konsekwencje dla polityki przestrzennej gminy. W wystosowanym przez nich liście zwracano uwagę m.in. na obawy przed otwarciem drogi dla dużych inwestycji przemysłowych czy farm wiatrowych, jeśli obecne władze zostałyby odwołane.
Komitet odpowiedział na te zarzuty, podkreślając, że ich działania wynikają z troski o kierunek rozwoju gminy i potrzebę większej przejrzystości w procesach decyzyjnych. Wskazywano również na konieczność szerszych konsultacji społecznych i lepszego dialogu z mieszkańcami.
Kluczowe będą zatem najbliższe tygodnie. Po weryfikacji podpisów w Opolu zapadnie decyzja, czy referendum zostanie formalnie ogłoszone, a jeśli tak – w jakim terminie. Niezależnie od daty, inicjatywa referendalna już teraz wywołała szeroką dyskusję o przyszłości ciseckiego samorządu i sposobie prowadzenia lokalnej polityki.
Pytamy w Opolu
W Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Opolu potwierdzono nam, że przedstawiciele Komitetu Referendalnego „Razem w Cisku" pojawili się w urzędzie 7 maja, składając formalny wniosek o przeprowadzenie referendum.
Jak przekazała nam Katarzyna Budzyńska, główny specjalista w Delegaturze KBW w Opolu, do dokumentów dołączono listy poparcia zawierające 476 podpisów mieszkańców.
– To jest liczba zadeklarowana przez komitet. Jesteśmy teraz w trakcie weryfikacji tych podpisów – wyjaśnia Katarzyna Budzyńska. Precyzuje, że każdy podpis musi spełniać wymogi formalne: imię, nazwisko, pełny adres, numer PESEL, data złożenia podpisu i własnoręczny podpis. Dane są następnie wprowadzane do systemu, który łączy się z Centralnym Rejestrem Wyborców. – System sprawdza, czy te osoby są ujęte w rejestrze wyborców gminy Cisek, czyli czy mają prawa wyborcze w tej gminie – dodaje główny specjalista w Delegaturze KBW w Opolu.
Aby referendum mogło zostać ogłoszone, ważnych musi być co najmniej 424 podpisy. To ustawowy próg wynoszący 10 proc. mieszkańców gminy. – Liczba mieszkańców na koniec czwartego kwartału wynosiła 4235 osób. Dziesięć procent z tego to 424 podpisy – uszczegóławia rozmówczyni.
Wyjaśnia również, jak wyglądałaby procedura po pozytywnej weryfikacji. – Jeżeli potwierdzimy, że 424 mieszkańców podpisało się za wnioskiem, wówczas Komisarz Wyborczy w Opolu III wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum gminnego.
Interesowała nas również kwestia frekwencji wymaganej do skutecznego odwołania władz, gdyby do referendum doszło. – To zależy od liczby wyborców, którzy udali się do urn w wyborach w 2024 roku – przypomina Katarzyna Budzyńska. Wówczas wydano 1443 karty do głosowania w wyborach Rady Gminy Cisek oraz 1803 w wyborach wójta gminy Cisek. Zatem, zgodnie z przepisami, aby referendum było ważne: za odwołaniem wójta musiałoby zagłosować 1082 wyborców, a za odwołaniem rady gminy – 866 wyborców.
– To są wartości wyliczone na podstawie ustawowych progów. Inny próg dotyczy organu wykonawczego, a inny organu stanowiącego – tłumaczy Katarzyna Budzyńska.
KBW ma czas na weryfikację podpisów do 5 czerwca, choć prace mogą zakończyć się wcześniej. – Myślę, że z końcem maja skończymy procedury sprawdzania podpisów – ocenia rozmówczyni.


















Napisz komentarz
Komentarze