Wprawdzie musieli się oni wykazać iście anielską cierpliwością, ale opłaciło się. Wytrzymali nieco ponad miesiąc i doczekali się wytęsknionych kilku kresek poniżej zera. Choć - póki co - na tafli wody próżno się doszukiwać nawet cienkiej warstwy lodu, to radości jest co niemiara.
Morsy i foczki regularnie zażywają kąpieli na plaży głównej akwenu Dębowa. Podkreślają niezwykle pozytywny wpływ morsowania na nasze zdrowie. Jest to rodzaj krioterapii, ale także sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu.
Wiele badań udowodniło, że regularne przebywanie w zimnej, a nawet lodowatej wodzie, ma dobroczynny wpływ na organizm człowieka. Ale i do tej pasji trzeba podejść z przysłowiową głową, aby nie wyrządzić sobie krzywdy.
Ruch na świeżym powietrzu z pewnością przyczynia się do poprawy samopoczucia zawsze i wszędzie, więc wybór terminu, w którym zaczynamy morsować, powinien być uzależniony od naszych upodobań. Może zatem warto spróbować już w tym tygodniu?
Zapraszamy do poniższej fotogalerii. Autorem zdjęć jest Jurek Kocula.




























































Napisz komentarz
Komentarze