Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:12
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Koncert Aniołków ks. Huberta i zespołu Topolany z Ukrainy. ZDJĘCIA

Co roku w okresie Bożego Narodzenia w kościele św. Marii Magdaleny w Długomiłowicach, podobnie jak w wielu innych parafiach, odbywa się koncert kolęd. W tym roku wydarzenie miało szczególny charakter.
Koncert Aniołków ks. Huberta i zespołu Topolany z Ukrainy. ZDJĘCIA

Autor: sołectwo Długomiłowice

Organizatorem koncertu w Długomiłowicach jest ks. proboszcz Hubert Bulig. Od pewnego czasu koncerty odbywają się z dużym zaangażowaniem Marzeny Jaciuk (uczniom i mieszkańcom okolic znanej jako pani Maja) - nauczycielki edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, a także logopedii szkolnej oraz muzyki w podstawówce w Cisku.

Prawie dziesięć lat temu pani Marzena zagrała w Długomiłowicach na ślubie znajomej parafianki. Tak nawiązała współpracę z parafią, która po odejściu służebniczek szukała organisty na co drugą niedzielę.

- W 2016 r. ksiądz proboszcz zaproponował mi przygotowanie koncertu kolęd. Od tego czasu prawie co roku wraz z byłymi uczennicami,Kasią i Sandrą, koncertujemy w parafii w okresie świąt Bożego Narodzenia - mówi Marzena Jaciuk. - Katarzyna Służałek to nauczyciel edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej z terapią pedagogiczną oraz nauczyciel języka angielskiego dzieci na wczesnym etapie edukacyjnym. Sandra Koch jest specjalistą fryzjerem - precyzuje.

W 2018 r. dołączyła do nich Kamila Pakuła, studentka drugiego roku w Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie na Wydziale Turystyki i Rekreacji, kierunek: zarządzanie rekreacją i rozrywką.

Panie tworzą zespół zachwycający wielu parafian. Brakowało nazwy dla ich kwartetu. Stąd - w sposób spontaniczny - ogłoszono, że będą to Aniołki ks. Huberta.

W skład zespołu wchodzi również Marcin Himel- zaprzyjaźniony prezenter muzyczny. Bez niego nie byłoby profesjonalnego nagłośnienia i wizualizacji świetlnej.

W tym roku koncert kolęd w kościele w Długomiłowicach miał szczególny charakter. Z Aniołkami wystąpił zespół Topolany z Ukrainy. Jego członkowie - Natalia i Taras Kushnirowie - od czasu pandemii zamieszkują w Polsce. Do rodziny w Tarnopolu wyjeżdżają w odwiedziny. Czekają na kartę stałego pobytu w Polsce.

- Z Tarasem połączyła nas muzyka. Nasz zespół istnieje prawie 11 lat. Jeździmy po całej Polsce. W 2014 r. nawiązaliśmy współpracę z innym ukraińskim zespołem. Naszą misją była pomoc wychowankom jednego z domów dziecka. Od wybuchu wojny wspieramy również naszych rodaków - mówi Natalia Kushnir. Dodaje, że zespół Topolany wykonuje nie tylko kolędy. Repertuar zależy od tego, czy występują w domach kultury, szkołach podstawowych czy na festynach.

Cały artykuł w 3. numerze Nowej Gazety Lokalnej, który ukazał się 24 stycznia. Dostępne również - E-WYDANIE



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna