piątek, 24 lipca 2026 22:32
Reklama
Reklama
Reklama

Julka to ich oczko w głowie. Była prezentem na święta

Julia to ukochana córeczka Kornelii i Grzegorza Goliszów z Ciska. Dziewczynka wygrała kolejną edycję plebiscytu na Bobasa Miesiąca, który organizuje nasza redakcja. Została Bobasem Grudnia.
Julka to ich oczko w głowie. Była prezentem na święta

Laureatka naszej zabawy przyszła na świat w kozielskim szpitalu 23 grudnia o godzinie 17.07. W chwili narodzin ważyła 3,42 kg i mierzyła 54 cm.

Jej narodziny na pewno w jakiś sposób odmieniły nasze życie, ale większość rzeczy wciąż wygląda tak samo. Dużym plusem jest to, że tata Julki ma możliwość pracy zdalnej, więc oboje spędzamy z nią bardzo dużo czasu. Jesteśmy rodzicami na pełen etat - opowiada Kornelia Golisz.

Głowa rodziny pracuje jako informatyk w jednej z gliwickich firm z branży IT. Wolne chwile spędza z córką, która skradła jego serce.

Zasypuje ją całusami, a gdyby mógł, toby jej nie wypuszczał z rąk - zauważa mama Julii.

Grzegorz to też piłkarz Victorii Cisek. Córeczka już była kibicować tatusiowi na meczu. Z kolei mama, która jest fryzjerką, już nie może się doczekać, kiedy urosną jej włosy i będzie mogła robić kucyki i zaplatać warkocze.

Jest naszym oczkiem w głowie. Urodziła się dzień przed Wigilią, robiąc nam ogromny prezent. Wniosła do naszej rodziny bardzo dużo miłości i radości. Jest pierwszą wnuczką naszych rodziców, więc wszyscy są w niej zakochani. Prócz dziadków ma jeszcze dwie prababcie oraz praprababcie - opowiada Kornelia Golisz.

Najstarsza w rodzinie jest praprababcia Anna Mitręga z Zakrzowa, która skończyła 102 lata. Szczęśliwa rodzina Goliszów zamieszkuje piętrowy dom w urokliwej części Ciska; kupili go w lutym ubiegłego roku. Ich posesji pilnują dwa urocze kundelki: Dino i Fado.

U mnie zawsze w domu był pies i nie wyobrażałam sobie, że i w mojej rodzinie go nie będzie. Pieski były moim prezentem urodzinowym od męża. Miał być jeden, a że z miotu zostały dwa, to nie wyobrażałam sobie, że weźmiemy tylko jednego - opowiada Kornelia Golisz.

Swojego męża poznała podczas imprezy andrzejkowej w Cisku w 2014 roku. Między Kornelią i Grzegorzem szybko zaiskrzyło i w styczniu 2015 roku byli już parą. Sześć lat później, 24 kwietnia, sformalizowali swój związek i wzięli ślub.

Dzień po ubiegłorocznych świętach wielkanocnych dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży, i tak na razie wszystko u nas układa się zgodnie z planem - cieszy się mama.

Małżeństwo czerpie mnóstwo radości z wychowywania córeczki. Są zaskoczeni, że ich pociecha jest tak pogodna i radosna.

Myślałem, że będzie gorzej. Wszyscy straszyli, że będą nieprzespane noce, a jest super - przyznaje Grzegorz Golisz.

Julcia śpi nawet osiem godzin w nocy. Uwielbia się huśtać, interesują ją karuzele, a najbardziej poruszające się na niej zwierzątka. Zwraca uwagę na wszystkie dźwięki związane z szumem.

Dużo razem spacerujemy, zwłaszcza tata dużo kilometrów z nią robi. Julka jest bardzo pogodnym i spokojnym dzieckiem. Uwielbia spać. Wystarczy, że wyjdziemy na spacer lub jedziemy samochodem, to już zasypia, a gdy się obudzi, bez przerwy się śmieje. Jak każde dziecko, jest ciekawa świata, więc noszenie na rączkach jest obowiązkowe - opowiada Kornelia Golisz.

Młodzi rodzice mają skromne marzenia na najbliższy czas. Chcieliby jak najszybciej skończyć remont domu i pojechać w tym roku na pierwsze wspólne wakacje. Życzymy im tego z całego serca.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Przyjacielu popatrz Treść komentarza: na domy wokół świateł w Kłodnicy, po zapadnięciu zmroku jaki tam armagedon... Data dodania komentarza: 24.07.2026, 21:43 Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu będą zakładane blokady na koła za nieprawidłowe parkowanie Autor komentarza: kochajmy koty Treść komentarza: Z bunkra przy Kraszewskiego wychodzą sobie zwierzątka= gryzonie, również z ruiny " zamku" obok. W okolicach Rynku też biegają. Koty pomogłyby, aby pozbywać się intruzów. Na działkach spokojnie rosną czereśnie gdy w pobliżu koty. A miasto możliwości stawia na wrony i podobne czarne ptaki, bo są pod ochroną. To, że były piękne trele w parku, w dzielnicy , to nieważne, trzeba słuchać krakania. Ludzie, którzy są przeciwni kotom, psom kochają dokarmiać ptaszyska, które w nadmiarze są wstrętne. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 20:56 Źródło komentarza: Coraz więcej martwych kotów na działkach. Sekcja jednego z nich wykazała rozległe obrażenia Autor komentarza: klat Treść komentarza: Jeszcze nie wiesz że polacy to debile? Data dodania komentarza: 24.07.2026, 19:29 Źródło komentarza: Niebezpieczne skrzyżowanie DK38 i DW417 ma zostać przebudowane. GDDKiA przygotowała plan zmian Autor komentarza: Janda Treść komentarza: Fuj. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 19:27 Źródło komentarza: Coraz więcej martwych kotów na działkach. Sekcja jednego z nich wykazała rozległe obrażenia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Znaczy, że co – oznaczenie skrzyżowania, ograniczenie do iluś tam na głównej przed skrzyżowaniem, znak B-20 na podporządkowanej, namalowana linia bezwzględnego zatrzymania na podporządkowanej oraz zielono białe słupki skrajne nie działają już na polskich kierowców? Przecież tam jest płaściutko, równiutko i wszystko pod kątem prostym, bez żadnych serpentyn, górek, krzaków i innych szykan. Jak polski kierowca nie wie ile można jechać na jakiej drodze i że na stopie należy się zatrzymać i nie ma bata na to, to wyjdzie, że w byle pierdiszewie, od Ustrzyk Górnych po Inoujście i od Budników po Ozierany Małe trzeba będzie od razu budować ronda, wiadukty albo ślimaki autostradowe. A na każdym przejeździe kolejowym czterech policmajstrów- tak na wszelki wypadek, gdyby kierowcy zapomnieli tych wszystkich znaczków z płotkami, lokomotywami, krzyżykami i migającego czerwonego. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 18:24 Źródło komentarza: Niebezpieczne skrzyżowanie DK38 i DW417 ma zostać przebudowane. GDDKiA przygotowała plan zmian Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Dwie serie pytań do pomysłodawcy, czyli Miasta. SERIA 1: Czy blokada może negatywnie wpłynąć na pojazd w zakresie uszkodzenia ogumienia, felgi, geometrii (trakcji), inne? Jeżeli właściciel pojazdu któremu to założono a potem zdjęto poweźmie wątpliwości, że uszkodzono mu samochód i pojedzie na przegląd techniczny, kto za ten przegląd zapłaci? Rozumiem, że Miasto? Jeżeli na tym przeglądzie stwierdzi się, że coś jest nie tak z samochodem po gmyraniu przy kołach przez Straż Miejską, kto płaci za naprawę? Rozumiem, że Miasto? Czy te blokady mają jakieś certyfikaty, deklaracje zgodności, homologacje i inne kwity orzekające, że zakładanie ich na koła i późniejsze ściąganie jest bezpieczne dla pojazdu i ludzi nim podróżujących? Czy dla przyszłych monterów tych blokad opracowano już stosowne instrukcje montażu uwzględniające oczywiście względy bezpieczeństwa kierowców i pasażerów blokowanych samochodów? Czy przeszkolono ich w tym zakresie? SERIA 2: Ostatni raz Straż Miejską widziałem w przestrzeni publicznej w drugiej połowie lat 90’ zeszłego wieku, kiedy to wychodziłem na długie przerwy obowiązujące w jednej ze szkół średnich w Koźlu – namiętnie i demonstracyjnie fotografowali oni źle zaparkowane samochody. Skoro ponownie planuje się ich masowo wypuścić na miasto, to bardzo dobrze, ale czy nie byłoby równie dobrze zdywersyfikować ich ogromny potencjał objawiający się jakże ciężką pracą w ten sposób, aby podzielić (na przykład pół na pół) – połowa do jakże strasznych przestępców parkowania, a druga połowa do tych psich gówien zalegających na chodnikach, płycie Rynku i ulicach Koźla w bezpośredniej okolicy kilkusetletnich zabytków? Data dodania komentarza: 24.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu będą zakładane blokady na koła za nieprawidłowe parkowanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna