piątek, 24 lipca 2026 22:33
Reklama
Reklama
Reklama

Bycie mamą i tatą to wspaniały czas! Emilka to największe szczęście

Jej narodziny wywróciły ich życie do góry nogami. - Jest inne niż dotychczas, ale to jest właśnie cudowne - mówią Milena Chmielewska i Łukasz Lipok, rodzice Emilii, która wygrała marcową edycję organizowanego przez „Lokalną” plebiscytu na Bobasa Miesiąca.
Bycie mamą i tatą to wspaniały czas! Emilka to największe szczęście

Dziewczynka urodziła się 14 lutego o godzinie 8.05. W chwili przyjścia na świat ważyła 3,2 kg i mierzyła 55 cm.

Szczęśliwa familia i ich uroczy pies Pumba - który pokochał dziewczynkę równie mocno jak rodzina - mieszkają w Śródmieściu. Spotkaliśmy się z nimi w miniony piątek, by wręczyć nagrody za wygraną w zabawie. Piszemy o nich na stronie www.bobasmiesiaca.pl.

Zwycięstwo w plebiscycie bardzo ucieszyło Milenę i Łukasza. Informacja z wynikami konkursu w pierwszej kolejności pojawiła się w "Nowej Gazecie Lokalnej", która ukazała się 4 kwietnia. Wieści o zwycięstwie ich córeczki przekazała babcia Justyna, czyli mama Łukasza.

Już o 6 rano była kupić gazetę. Obudziła nas telefonem i przekazała, że wygraliśmy - opowiada Milena Chmielewska.

Babcia Justyna ma szczególny udział w wygranej Emilki, bo przez cały czas trwania plebiscytu zbierała dla wnuczki kupony konkursowe. Dla niej i jej męża Andrzeja to pierwsza wnuczka w rodzinie, więc radość z jej narodzin i wygranej w naszym plebiscycie jest przeogromna. Z kolei dla rodziców Mileny Chmielewskiej: Zdzisławy i Jana, to drugi wnuk.

Gdy świeżo upieczona mama wróciła ze szpitala do domu, czekała na nią miła niespodzianka.

Wszyscy się zjechali: teściowie, babcia i siostra Łukasza oraz moja mama. W pokoiku Emilki było mnóstwo balonów, babcia przygotowała specjalnie faworki, było ciasto i pączki. Akurat tak się złożyło, że wyszłyśmy ze szpitala w tłusty czwartek - wspomina Milena Chmielewska.

Z nowym członkiem rodziny przywitał się również Pumba. To pies rasy american bully.

Gdy wróciliśmy do domu ze szpitala, to bardzo się cieszył. Nigdy nie widziałam go w takim stanie. Oczy miał zeszklone, jakby miał płakać, a jego dolna warga dziwnie drżała. Powąchał Emilkę, a jak leżała w łóżeczku, to stawał na dwóch łapach i zaglądał do niej. Mnie też obwąchał i na koniec polizał po brzuchu. Dzień po narodzinach Emilki Łukasz przywiózł ze szpitala jej czapeczkę i dał ją Pumbie, żeby poznał jej zapach - opowiada Milena.

Pies przyzwyczajał się do nowego członka rodziny już podczas ciąży. Często przytulał się do brzucha swojej pani, a nawet spał przy nim. Teraz Pumba jest najwierniejszym towarzyszem Emilki i opiekuje się nią cały czas. Uwielbia ją wąchać i lizać, a jego obecność sprawia jej wiele radości. Cieszy się i jest nim bardzo zainteresowana. Lubią też razem spać.

Po narodzinach Emilki Łukasz, który na co dzień pracuje w Austrii jako elektryk, został w domu na miesiąc, by pomóc w opiece nad córeczką.

To był pięknie spędzony czas. Wychodziliśmy razem na spacery. Ogromnie się cieszę, że był na miejscu, bardzo nam pomógł. Emilka jest jego oczkiem w głowie i jest w niej nadzwyczaj zakochany - opowiada Milena.

Łukasz wyjeżdża na dwa tygodnie. Bardzo tęskni za rodziną. Córeczce zamontował kamerkę na łóżeczku i zagląda do niej, gdy tylko ma okazję. Obsypuje ją też prezentami.

Ostatnio chciał jej kupić lalkę Barbie, ale powiedziałam mu, że jest jeszcze za mała na takie zabawki - śmieje się Milena.

Para poznała się w 2015 roku w Sławięcicach, skąd pochodzi Łukasz. Milena spacerowała po parku z koleżanką, a w tym czasie Łukasz grał w piłkę nożną na boisku. Reprezentował wtedy barwy KS-u Sławięcice.

W sumie to poznaliśmy się właśnie dzięki tej koleżance, bo Łukasz i ona znali się od podstawówki. Zaczęliśmy ze sobą pisać, a później się spotykać. Pamiętam, że zimą chodziliśmy na spacery nawet w mroźne dni. Od 5 grudnia byliśmy już ze sobą – wspomina Milena.

Narodziny Emilki zmieniły młodych rodziców i ich nastawienie do siebie.

Oboje mamy dość mocne charaktery, nieobce nam są sprzeczki. Ale po narodzinach Emilki stwierdziliśmy, że nie warto, po co nam to i zaczęliśmy prowadzić dyskusje - przyznaje młoda mama.

Emilka uwielbia leżeć na brzuszku i oglądać książeczki kontrastowe. Ostatnio nauczyła się przewracać z brzuszka na plecki. Zagaduje do rodziny, gaworząc.

Jest naszym wielkim szczęściem, cały czas uśmiechniętym słoneczkiem. Dobrze, że jest już na świecie z nami. Jest niepowtarzalna. Na tę chwilę niewiele jeszcze wie i umie. Jednakże cały czas się uczy i rozwija, dla nas w bardzo szybkim tempie, co nas zadziwia i bardzo cieszy. Nie wyobrażamy już sobie wspólnego życia bez Emilki. Scaliła nas, złączyła jeszcze bardziej. Sprawiła, że jesteśmy dopełnieni w miłości. Jej bezbronność nas wzrusza i sprawia, że pomimo zmęczenia po nieprzespanej nocy zawsze chcemy ją przytulić i całować. Wtedy Emilka uspokaja się, czujemy jej ciepło. Wiemy, że nam ufa, a my czujemy się za nią odpowiedzialni i pragniemy dać jej wszystko, co najlepsze w życiu. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że bycie mamą i tatą to tak wspaniały czas - wyznaje Milena Chmielewska.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Przyjacielu popatrz Treść komentarza: na domy wokół świateł w Kłodnicy, po zapadnięciu zmroku jaki tam armagedon... Data dodania komentarza: 24.07.2026, 21:43 Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu będą zakładane blokady na koła za nieprawidłowe parkowanie Autor komentarza: kochajmy koty Treść komentarza: Z bunkra przy Kraszewskiego wychodzą sobie zwierzątka= gryzonie, również z ruiny " zamku" obok. W okolicach Rynku też biegają. Koty pomogłyby, aby pozbywać się intruzów. Na działkach spokojnie rosną czereśnie gdy w pobliżu koty. A miasto możliwości stawia na wrony i podobne czarne ptaki, bo są pod ochroną. To, że były piękne trele w parku, w dzielnicy , to nieważne, trzeba słuchać krakania. Ludzie, którzy są przeciwni kotom, psom kochają dokarmiać ptaszyska, które w nadmiarze są wstrętne. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 20:56 Źródło komentarza: Coraz więcej martwych kotów na działkach. Sekcja jednego z nich wykazała rozległe obrażenia Autor komentarza: klat Treść komentarza: Jeszcze nie wiesz że polacy to debile? Data dodania komentarza: 24.07.2026, 19:29 Źródło komentarza: Niebezpieczne skrzyżowanie DK38 i DW417 ma zostać przebudowane. GDDKiA przygotowała plan zmian Autor komentarza: Janda Treść komentarza: Fuj. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 19:27 Źródło komentarza: Coraz więcej martwych kotów na działkach. Sekcja jednego z nich wykazała rozległe obrażenia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Znaczy, że co – oznaczenie skrzyżowania, ograniczenie do iluś tam na głównej przed skrzyżowaniem, znak B-20 na podporządkowanej, namalowana linia bezwzględnego zatrzymania na podporządkowanej oraz zielono białe słupki skrajne nie działają już na polskich kierowców? Przecież tam jest płaściutko, równiutko i wszystko pod kątem prostym, bez żadnych serpentyn, górek, krzaków i innych szykan. Jak polski kierowca nie wie ile można jechać na jakiej drodze i że na stopie należy się zatrzymać i nie ma bata na to, to wyjdzie, że w byle pierdiszewie, od Ustrzyk Górnych po Inoujście i od Budników po Ozierany Małe trzeba będzie od razu budować ronda, wiadukty albo ślimaki autostradowe. A na każdym przejeździe kolejowym czterech policmajstrów- tak na wszelki wypadek, gdyby kierowcy zapomnieli tych wszystkich znaczków z płotkami, lokomotywami, krzyżykami i migającego czerwonego. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 18:24 Źródło komentarza: Niebezpieczne skrzyżowanie DK38 i DW417 ma zostać przebudowane. GDDKiA przygotowała plan zmian Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Dwie serie pytań do pomysłodawcy, czyli Miasta. SERIA 1: Czy blokada może negatywnie wpłynąć na pojazd w zakresie uszkodzenia ogumienia, felgi, geometrii (trakcji), inne? Jeżeli właściciel pojazdu któremu to założono a potem zdjęto poweźmie wątpliwości, że uszkodzono mu samochód i pojedzie na przegląd techniczny, kto za ten przegląd zapłaci? Rozumiem, że Miasto? Jeżeli na tym przeglądzie stwierdzi się, że coś jest nie tak z samochodem po gmyraniu przy kołach przez Straż Miejską, kto płaci za naprawę? Rozumiem, że Miasto? Czy te blokady mają jakieś certyfikaty, deklaracje zgodności, homologacje i inne kwity orzekające, że zakładanie ich na koła i późniejsze ściąganie jest bezpieczne dla pojazdu i ludzi nim podróżujących? Czy dla przyszłych monterów tych blokad opracowano już stosowne instrukcje montażu uwzględniające oczywiście względy bezpieczeństwa kierowców i pasażerów blokowanych samochodów? Czy przeszkolono ich w tym zakresie? SERIA 2: Ostatni raz Straż Miejską widziałem w przestrzeni publicznej w drugiej połowie lat 90’ zeszłego wieku, kiedy to wychodziłem na długie przerwy obowiązujące w jednej ze szkół średnich w Koźlu – namiętnie i demonstracyjnie fotografowali oni źle zaparkowane samochody. Skoro ponownie planuje się ich masowo wypuścić na miasto, to bardzo dobrze, ale czy nie byłoby równie dobrze zdywersyfikować ich ogromny potencjał objawiający się jakże ciężką pracą w ten sposób, aby podzielić (na przykład pół na pół) – połowa do jakże strasznych przestępców parkowania, a druga połowa do tych psich gówien zalegających na chodnikach, płycie Rynku i ulicach Koźla w bezpośredniej okolicy kilkusetletnich zabytków? Data dodania komentarza: 24.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu będą zakładane blokady na koła za nieprawidłowe parkowanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna