Reklama
czwartek, 8 października 2026 03:24
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nastolatek z Bierawy ze śpiewaniem ani myśli się rozstawać. ZDJĘCIA

Udział w szóstej edycji programu "The Voice Kids" jeszcze bardziej upewnił go, że ze śpiewem chciałby związać swoją przyszłość. Z 13-letnim Dominikiem Komanderem z Bierawy rozmawialiśmy o udziale w telewizyjnym show i młodzieńczych pomysłach na życie.
Nastolatek z Bierawy ze śpiewaniem ani myśli się rozstawać. ZDJĘCIA

Autor: archiwum prywatne

Prymus Opolszczyzny w 2021 r. Ulubione przedmioty szkolne: historia, wiedza o społeczeństwie i geografia. Dominik Komander uczęszcza do Studia Piosenki przy Miejskim Ośrodku Kultury w Kędzierzynie-Koźlu. Podczas przesłuchań w ciemno zauroczył wszystkich jurorów "The Voice Kids". Precyzując, chłopiec najpierw uczył się śpiewu w MOK-u. W wieku 11 lat zaczął uczęszczać na zajęcia wokalne w Gminnym Centrum Kultury i Rekreacji w Bierawie. Potem na powrót znalazł się w miejskiej placówce kulturalnej.

- Syn zaczynał śpiewać już chyba jako dwulatek - uśmiecha się Mariola Komander, mama Dominika. - Stawiał sobie mały podest z krzesła, brał mikrofon do ręki i wcielał się w wokalistę - dodaje.

Przez wszystkie te lata Dominik występował na różnego rodzaju konkursach i festiwalach, zarówno ogólnopolskich, jak i międzynarodowych, zajmując wysokie miejsca. Ostatni sukces to zajęcie I miejsca w swojej kategorii wiekowej w XXVII Konkursie Piosenki "Wygraj Sukces". Nagrodą jest napisana specjalnie dla niego piosenka. W wakacje Dominik planuje ją nagrać w postaci singla.

Śpiew jest w jego życiu od zawsze. Rodzice - choć nie są związani z muzyką - starali się, by towarzyszyła mu od kołyski. Mama śpiewała piosenki podczas przebierania malucha.  

- Potem, w przedszkolu, panie zauważyły, że Dominik lubi występować - mówi pani Mariola. - Z rodzicami innych dzieci z "The Voice Kids" zastanawialiśmy się, czy to może właśnie dzięki temu, że muzyka jest w naszych rodzinach wszechobecna, bierze się pasja naszych dzieci.

Miłość Dominika do muzyki zauważono w szkole. Spostrzeżono ją również w Domu Kultury w Bierawie. Podczas jednego z występów dyrektor tej placówki - Mirosław Wierzba - zaproponował, by chłopiec chodził na organizowane w niej zajęcia wokalne, ponieważ widział drzemiący w nim talent. Głosów, które zwracały na to uwagę, było o wiele więcej.

Jak doszło do tego, że mogliśmy go słuchać w dwóch odcinkach programu muzycznego TVP2? - Od razu, jak zobaczyłem "The Voice Kids", chciałem w nim wystąpić - przyznaje Dominik.

Dwie wybrane przez niego piosenki do etapu kwalifikacyjnego Komanderowie wysłali w ostatnim momencie. - Sobota wieczór rok temu. Zaczęła się piąta edycja programu. Dominik przychodzi i mówi, że chce wystąpić w kolejnej - wspomina mama nastolatka.

Nie miała nic przeciwko, by chłopiec spróbował swoich sił. Obiecała, że gdy ruszy nabór zgłoszeń, prześlą wykonane przez syna utwory. Sprawa odeszła nieco na bok. Dominik przypomniał o niej, kiedy można już było wysyłać zgłoszenia.

- W ostatni dzień wysłaliśmy moje wykonania. Tym razem spontanicznie, nagrane w jeden dzień - zdradza 13-latek. - Nie wierzyłem, że dostanę się do dalszego etapu - uśmiecha się.

Jego mama dodaje, że zaskoczenie było tym większe, iż zamiast jednej piosenki po polsku i jednej po angielsku, oni zaryzykowali i nagrali oba utwory po polsku. E-maila z informacją o zakwalifikowaniu się syna do udziału w przesłuchaniach w Warszawie Komanderowie otrzymali po ponad miesiącu od wysłania zgłoszenia.

Do stolicy Dominik pojechał z dwoma innymi utworami. Wybrano ten, który bardziej do niego pasuje i jest w jego stylu. Tylko połowa osób awansowała do etapu telewizyjnego. Losy chłopca mogliśmy śledzić, włączając Dwójkę w dwa sobotnie wieczory. Dopóki trwał program z jego udziałem, rodzina nie mogła informować innych o postępach Dominika.

Cały artykuł w 17. numerze "Nowej Gazety Lokalnej", który ukazał się 16 maja. Dostępny również w formie elektronicznej - E-WYDANIE



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Ale bzdury Data dodania komentarza: 7.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Jeździli autem po mieście i rzucali jajkami w ludzi. Ta "zabawa" kosztowała 6500 zł Autor komentarza: Ewa z Koźla Treść komentarza: Jest z tobą gorzej padalcu. Pieprzysz jak zwykle ale co się dziwić też masz nierówno pod sufitem jak ten gość. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 18:08 Źródło komentarza: Koszmar powrócił. Mieszkańcy ul. Chrobrego znów boją się o swoje życie Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: I znowu lans zamiast działań na rzecz upadającego miasteczka. Czas by pani Nowosielska złożyła rezygnację i nie pogrążała dalej KK. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 18:06 Źródło komentarza: Rodzinny rekord długowieczności. Jadwiga Gdawiec skończyła 100 lat. ZDJĘCIA Autor komentarza: Cała Prawda Treść komentarza: A gdzie jest policja kiedy te gnoje jeżdżą po Koźlu strzelając z rury wydechowej albo gazują silnikami motocykliści i samochodami ? Bo taką zabawę sobie znaleźli. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 18:03 Źródło komentarza: Jeździli autem po mieście i rzucali jajkami w ludzi. Ta "zabawa" kosztowała 6500 zł Autor komentarza: vtm Treść komentarza: Z Polską to ty chwaście nie masz nic wspólnego. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 18:00 Źródło komentarza: Jeździli autem po mieście i rzucali jajkami w ludzi. Ta "zabawa" kosztowała 6500 zł Autor komentarza: Mundi69 Treść komentarza: Dla Pani Klaudii Wielki Szacun, dla nierozważnych turystów mandacik żeby oprzytomnieli..Tyle sie mówi o wyprawach w góry i zagrożeniach..Co ci ludzie mają zamiast mózgu? Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:46 Źródło komentarza: Zgubili się w górach. Pomogła szybka reakcja policjantki z Kędzierzyna-Koźla
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna