wtorek, 4 sierpnia 2026 14:32
Reklama
Reklama
Reklama

Nastolatek z Bierawy ze śpiewaniem ani myśli się rozstawać. ZDJĘCIA

Udział w szóstej edycji programu "The Voice Kids" jeszcze bardziej upewnił go, że ze śpiewem chciałby związać swoją przyszłość. Z 13-letnim Dominikiem Komanderem z Bierawy rozmawialiśmy o udziale w telewizyjnym show i młodzieńczych pomysłach na życie.
Nastolatek z Bierawy ze śpiewaniem ani myśli się rozstawać. ZDJĘCIA

Autor: archiwum prywatne

Prymus Opolszczyzny w 2021 r. Ulubione przedmioty szkolne: historia, wiedza o społeczeństwie i geografia. Dominik Komander uczęszcza do Studia Piosenki przy Miejskim Ośrodku Kultury w Kędzierzynie-Koźlu. Podczas przesłuchań w ciemno zauroczył wszystkich jurorów "The Voice Kids". Precyzując, chłopiec najpierw uczył się śpiewu w MOK-u. W wieku 11 lat zaczął uczęszczać na zajęcia wokalne w Gminnym Centrum Kultury i Rekreacji w Bierawie. Potem na powrót znalazł się w miejskiej placówce kulturalnej.

- Syn zaczynał śpiewać już chyba jako dwulatek - uśmiecha się Mariola Komander, mama Dominika. - Stawiał sobie mały podest z krzesła, brał mikrofon do ręki i wcielał się w wokalistę - dodaje.

Przez wszystkie te lata Dominik występował na różnego rodzaju konkursach i festiwalach, zarówno ogólnopolskich, jak i międzynarodowych, zajmując wysokie miejsca. Ostatni sukces to zajęcie I miejsca w swojej kategorii wiekowej w XXVII Konkursie Piosenki "Wygraj Sukces". Nagrodą jest napisana specjalnie dla niego piosenka. W wakacje Dominik planuje ją nagrać w postaci singla.

Śpiew jest w jego życiu od zawsze. Rodzice - choć nie są związani z muzyką - starali się, by towarzyszyła mu od kołyski. Mama śpiewała piosenki podczas przebierania malucha.  

- Potem, w przedszkolu, panie zauważyły, że Dominik lubi występować - mówi pani Mariola. - Z rodzicami innych dzieci z "The Voice Kids" zastanawialiśmy się, czy to może właśnie dzięki temu, że muzyka jest w naszych rodzinach wszechobecna, bierze się pasja naszych dzieci.

Miłość Dominika do muzyki zauważono w szkole. Spostrzeżono ją również w Domu Kultury w Bierawie. Podczas jednego z występów dyrektor tej placówki - Mirosław Wierzba - zaproponował, by chłopiec chodził na organizowane w niej zajęcia wokalne, ponieważ widział drzemiący w nim talent. Głosów, które zwracały na to uwagę, było o wiele więcej.

Jak doszło do tego, że mogliśmy go słuchać w dwóch odcinkach programu muzycznego TVP2? - Od razu, jak zobaczyłem "The Voice Kids", chciałem w nim wystąpić - przyznaje Dominik.

Dwie wybrane przez niego piosenki do etapu kwalifikacyjnego Komanderowie wysłali w ostatnim momencie. - Sobota wieczór rok temu. Zaczęła się piąta edycja programu. Dominik przychodzi i mówi, że chce wystąpić w kolejnej - wspomina mama nastolatka.

Nie miała nic przeciwko, by chłopiec spróbował swoich sił. Obiecała, że gdy ruszy nabór zgłoszeń, prześlą wykonane przez syna utwory. Sprawa odeszła nieco na bok. Dominik przypomniał o niej, kiedy można już było wysyłać zgłoszenia.

- W ostatni dzień wysłaliśmy moje wykonania. Tym razem spontanicznie, nagrane w jeden dzień - zdradza 13-latek. - Nie wierzyłem, że dostanę się do dalszego etapu - uśmiecha się.

Jego mama dodaje, że zaskoczenie było tym większe, iż zamiast jednej piosenki po polsku i jednej po angielsku, oni zaryzykowali i nagrali oba utwory po polsku. E-maila z informacją o zakwalifikowaniu się syna do udziału w przesłuchaniach w Warszawie Komanderowie otrzymali po ponad miesiącu od wysłania zgłoszenia.

Do stolicy Dominik pojechał z dwoma innymi utworami. Wybrano ten, który bardziej do niego pasuje i jest w jego stylu. Tylko połowa osób awansowała do etapu telewizyjnego. Losy chłopca mogliśmy śledzić, włączając Dwójkę w dwa sobotnie wieczory. Dopóki trwał program z jego udziałem, rodzina nie mogła informować innych o postępach Dominika.

Cały artykuł w 17. numerze "Nowej Gazety Lokalnej", który ukazał się 16 maja. Dostępny również w formie elektronicznej - E-WYDANIE



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: sierota po PiS Treść komentarza: a trzeba oddawać? Data dodania komentarza: 4.08.2026, 09:03 Źródło komentarza: Kto może wziąć darmową pożyczkę? Autor komentarza: suweren Treść komentarza: Kolejny etap ocieplania wizerunku, jednak My PAMIĘTAMY co robiliście 5 lat temu z demonstrantami pod dworcem PKP! Data dodania komentarza: 4.08.2026, 08:39 Źródło komentarza: Nie kupuj. Pokochaj, adoptuj - zachęcają policjanci. ZDJĘCIA Autor komentarza: Andreas Treść komentarza: Nie wiem co adpotować te "Psy" czy koty... Data dodania komentarza: 4.08.2026, 05:57 Źródło komentarza: Nie kupuj. Pokochaj, adoptuj - zachęcają policjanci. ZDJĘCIA Autor komentarza: Monika Ambroziak Treść komentarza: Nazywam się Monika Ambroziak i mieszkam w Warszawie. Od jakiegoś czasu borykam się z problemami finansowymi i nie mogłam uzyskać pożyczki w moim banku ani innych instytucjach kredytowych. Złożyłam wniosek, ale z powodu mojej niskiej oceny kredytowej został on odrzucony. Moja znajoma opowiedziała mi o GLOBAL GATEWAY CREDIT FINANCE i o tym, jak pomógł jej w uzyskaniu pożyczki ksiądz Paul Benedict. Na początku nie byłam do niej przekonana, ponieważ wypróbowałam wielu pożyczkodawców, którzy nie mogli mi pomóc z powodu mojej niskiej oceny kredytowej. Poradziła mi, żebym spróbowała i się przekonała, więc skontaktowałam się z nimi przez e-mail: i po przejściu przez cały proces pożyczkowy przyznali mi pożyczkę w wysokości (75 000,00 EUR) z ogromną łatwością. Chciałabym zwrócić się do wszystkich potrzebujących pomocy finansowej i proszę o kontakt z tą zmieniającą życie firmą pożyczkową w celu uzyskania pomocy. W obecnej sytuacji jestem bardzo szczęśliwa i jednocześnie zachwycona. GLOBAL GATEWAY CREDIT FINANCE bardzo dziękuję za udzielenie mi tej pożyczki i pomoc w ożywieniu mojego biznesu. Można również skontaktować się z nimi przez WhatsApp pod numerem (+39) 350 932 2487. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 03:00 Źródło komentarza: Kto może wziąć darmową pożyczkę? Autor komentarza: Elektronik Treść komentarza: Pan Mieczysław nie żyje niestety od kilku lat. To był kochany,ciepły i szczery człowiek. Patriota przez wielkie P ! Miałem zaszczyt poznać P. Mieczysława osobiście. Wszystkie przytoczone tu historie i wiele innych znam niemal na pamięć. Naprawdę wielka szkoda i żal że nie zobaczymy go już nigdy spacerującego przy Piastowskiej . Otuchy niech nam -którzy znaliśmy P. Mietka ,dodadzą niezapomniane słowa Proboszcza podczas mszy żalobnej - " Kochani ... wy tu rozpaczacie a On jest już szczęśliwy wśród swoich w ukochanym Budzanowie". Samego zastanawia mnie że zapamiętałem to wzruszające epitafium. Może dlatego że był to jeden z tych wyjątkowych ludzi których zapomnieć się nie da. Pozdrawiam. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 22:35 Źródło komentarza: Kawał historii na dużym ekranie Autor komentarza: Aneta Treść komentarza: ja też adoptowałam psa i małego kotka one nic złego nie robią Data dodania komentarza: 3.08.2026, 22:16 Źródło komentarza: Nie kupuj. Pokochaj, adoptuj - zachęcają policjanci. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna