Reklama
piątek, 2 października 2026 04:42
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Skąd się wzięły nenufary na Dębowej? To był czysty przypadek

Są to największe kwiaty wśród roślin dziko występujących w Polsce. Można się na nie natknąć także na akwenie Dębowa. Chodzi o grzybienie białe, zwyczajowo nazywane także nenufarem lub lilią wodną.
Skąd się wzięły nenufary na Dębowej? To był czysty przypadek
Na zdjęciu Grzegorz Jarzębski i jego "dziecko"

W Dębowej pojawiły się przez zupełny przypadek, o czym dowiedzieliśmy się ostatnio podczas pobytu nad tym urokliwym akwenem.

- Ta hodowla to takie nasze „dziecko”, zarówno moje, jak i śp. Staszka Wolkiewicza. Od znanego w środowisku wędkarskim pana Kędzierskiego dostaliśmy w prezencie wiaderko z nenufarami. Stało ono sobie na pomoście WOPR-ówki i o dziwo na drugi dzień … zniknęło. Myśleliśmy, że może ktoś je ukradł. Później okazało się, że w niewyjaśnionych okolicznościach wiaderko wraz zawartością wpadło do wody i tak się to wszystko zaczęło. Wyhodowaliśmy je tutaj 5 lat temu i tak sobie do dziś rosną. Tutaj bliżej pomostu rosną białe i fioletowe nenufary, a te żółte kwiatki nieco dalej to grążele. Nie dopuszczamy w to miejsce ludzi korzystających z rowerów wodnych, kajaków, pontonów i łodzi, bo szybko by to wszystko zniszczyli. Byłoby szkoda, tym bardziej, że one są pod ochroną - zaznacza kierownik ośrodka szkoleniowego WOPR Dębowa Grzegorz Jarzębski.

Okazuje się jednak, że to nie człowiek stanowi największe zagrożenie dla tej hodowli, a pewien sympatyczny gryzoń. 

- Otóż pojawił się pewien problem w postaci bobra, który podgryza nam te kwiaty pod wodą. Zjadł nam praktycznie 2/3 całej plantacji. A nic mu nie można zrobić, ponieważ bobry też znajdują się pod ochroną. Zwierzak przychodzi nam tu w nocy od sąsiada. Płot nie stanowi dla niego żadnej przeszkody - ubolewa Grzegorz Jarzębski, który zwraca uwagę na fakt, że ssak poczyna sobie coraz śmielej: - Na centralnym kąpielisku koło wieży ratowniczej rosły sobie dwa graby. W zeszłym roku jedno z tych drzew bóbr ściął dosłownie jak zapałkę. Aby drugie z nich też nie padło jego ofiarą, zabezpieczyliśmy pień plastikową rurą. Dzięki temu grab o średnicy pnia wynoszącej około 20 centymetrów przetrwał do dziś - dodaje nasz rozmówca.     

Wracając do nenufarów, to warto podkreślić, że ze względu na efektowne, duże kwiaty pływające na powierzchni wody, gatunek ten rozpowszechniony jest w uprawie, zwłaszcza w postaci odmian barwnie kwitnących. Unoszące się na powierzchni akwenu liście nenufarów posiadają długi ogonek w zależności od głębokości zbiornika osiągający nawet do 2,5 metra! 

Jest to również roślina lecznicza, a dawniej także barwierska. W wielu krajach gatunek z powodu zagrożenia naturalnych stanowisk objęty został ochroną prawną. Jest również chroniony w Polsce. W naszym kraju występują w naturze dwa gatunki: grzybienie białe oraz grzybienie północne.

Jednak gatunek ten jest bardzo zmienny, cechujący się różnego rodzaju mutacjami. Dlatego w uprawie częste są tzw. kultywary i mieszańce grzybieni białych z gatunkami egzotycznymi. Dzięki czemu przyjmują one różne odcienie.  


Na długich szypułkach, pływają liście do 12 centymetrów średnicy, które u odmian uprawnych osiągają nawet 20 centymetrów


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

murzin 12.09.2023 21:10
Skoro to hodowla to raczej nie są pod ochroną.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Robi niesamowite wrażenie, kiedyś coś sklejałem. Pamiętam też doskonale, że model tego statku "Kędzierzyn" był w gablocie w holu szkoły podstawowej nr 1 na ul. Kościelnej. Ciekawi mnie co się z nim później stało, bo go tam teraz już nie widuję. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 22:13 Źródło komentarza: Budują potężny model statku M/S „Kędzierzyn”. Jeszcze w tym roku go zwodują Autor komentarza: bacaglaca Treść komentarza: niech się chłopaki cieszą wielkie gratu Data dodania komentarza: 1.10.2026, 18:15 Źródło komentarza: Kami Semeniuk - świeżo upieczony siatkarski mistrz Europy - z wizytą w magistracie. FOTO Autor komentarza: Tommy Lee Jones Treść komentarza: Na pewno niepoczytalność robi ogromną różnicę bliskim osoby zamordowanej... W sumie to należało by go przeprosić i odszkodowanie zapłacić za bezczelne oskarżenia że mógł być poczytalny. A jakby komuś się mój wpis nie podobał to wytłumacz sobie że mogę być niepoczytalny więc i mi wolno. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:29 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Na dożywocie do psychiatryka. Pokój bez klamek i najlepiej wyrzucić klucz. Skoro raz zabił najpewniej zrobi to ponownie. Matka nie dopilnowała go raz, nie dopilnuje i kolejny. Ktoś napisze, że może brać leki i być pod kontrolą. Kto go zmusi do tablet? Matka? Jasne już w to wierzę. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:06 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Iza Treść komentarza: To przecież rodzinne branie. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:01 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Patus Data dodania komentarza: 1.10.2026, 14:38 Źródło komentarza: 33-latek, który groził mieszkańcom śmiercią, został zatrzymany przez policję i trafił do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna