niedziela, 6 września 2026 19:22
Reklama
Reklama
Reklama

Ich ogród rodem z koszmaru jak magnes przyciągał do Roszowickiego Lasu. ZDJĘCIA

Z ważnego powodu w tym roku halloweenowy ogród w Roszowickim Lesie nie przyciągnie spojrzeń społeczności lokalnej i przyjezdnych. Jednak za rok twórcy znów będą nas straszyć ze znaną sobie sympatią.
Ich ogród rodem z koszmaru jak magnes przyciągał do Roszowickiego Lasu. ZDJĘCIA
Nasi rozmówcy oczekują przyjścia na świat ich maleństwa. Deklarują, że za rok ponownie zaproszą gości do halloweenowego ogrodu w Roszowickim Lesie

Autor: W, archiwum prywatne

Ogród strachu w Roszowickim Lesie jest inicjatywą Olgi i Damiana Mazurów, którzy od kilku lat tworzą przerażające dekoracje i atrakcje na swoim podwórku. To miejsce, które przyciąga ludzi w różnym wieku - od dzieci, chcących przeżyć niesamowite chwile, po dorosłych, którzy cenią oryginalność i wyjątkową atmosferę Halloween.

Dla twórców z Roszowickiego Lasu Halloween to przede wszystkim okazja do oderwania się od codzienności i wspólnego świętowania w społeczności. Czerpiąc inspirację głównie z amerykańskich filmów grozy, każdego roku przebierają się za różne postacie z tych produkcji, a ich kostiumy stają się częścią makabrycznych dekoracji ogrodu.

Wydawało się, że ogród w Roszowickim Lesie na stałe wpisze się do kalendarza jesiennych atrakcji okołokulturalnych w naszym powiecie. Tym bardziej zaskoczyła miłośników pomysłowego ogrodu wiadomość, że w tym roku miejsce nie będzie dostępne. Zatem skontaktowaliśmy się z jego twórcami. 

W tym roku robimy przerwę w organizacji ogrodu ze względu na to, że spodziewamy się dziecka i musimy sporo podgonić z remontem, żeby stworzyć odpowiednie warunki dla maleństwa - tłumaczy decyzję Damian.

Miłośnicy halloweenowej inicjatywy mogą być spokojni o jej reaktywację. Przyszli rodzice mają już kilka pomysłów, planów i marzeń związanych z powrotem do organizacji straszącego ogrodu w przyszłym roku. Jak podkreślają, wolą je zachować w tajemnicy, żeby nie stracić elementu zaskoczenia.

Z pewnością przyszłoroczny halloweenowy ogród uczynią wyjątkowym. 

Co roku staramy się stworzyć coś nowego. Jak jest możliwość, to wykorzystać zeszłoroczne dekoracje. Ale też zawsze dokładamy sporo nowości, aby stali goście byli pod wrażeniem - mówi Olga.

Niezmienne jest przesłanie związane z organizacją upiornego ogrodu, które Mazurowie chcą przekazać społeczności. Liczy się przede wszystkim dobra zabawa, przeżycia i emocje, o których zapominamy w naszej codzienności.

Nasz ogród na Halloween to jest taki trochę inny świat. Dzięki przebraniom każdy może być kim chce, poczuć swobodę, beztroskę i luz. Tego oczekujemy, aby ludzie, niezależnie od wieku, mogli się spotkać, miło spędzić czas, mieć wspaniałe wspomnienia na tyle, by czekać na kolejny halloweenowy wieczór - podkreśla Damian.

W związku z organizacją jednego z ogrodów, za pośrednictwem mediów społecznościowych, małżeństwo zaproponowało chętnym współpracę. Rozeszło się po kościach. Mimo to Olga i Damian mogą liczyć na zaangażowanie odwiedzających to miejsce.

Przez ostatnie dwa lata z rzędu pojedyncze osoby zaangażowały się w wycinanie lampionów dyniowych. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni, bo przy tak dużej liczbie dyń zadanie jest nie lada wyzwaniem. Wymaga sporo czasu i weny, gdyż każdy lampion jest inny - mówi Olga.

Czy jest coś, co społeczność mogłaby zrobić, aby wesprzeć twórców w reaktywowaniu halloweenowego ogrodu? Jedyne, na co liczą, to obecność, szczególnie przebierańców. Wszak bez odwiedzających to makabryczne i humorystyczne miejsce straci sens.

Cały artykuł w 38. numerze "Nowej Gazety Lokalnej", który ukazał się 24 października. Dostępny również w formie elektronicznej - E-WYDANIE.

 

Fotorelacja z ubiegłorocznego ogrodu halloweenowego - TU


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Celina 28.10.2023 12:12
Zapraszamy diabła do zabawy

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kobek Treść komentarza: Wiadomo. Nóż w plecaku to norma w Porcie. Kto nie nosi ten ciapa. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 16:39 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Komasarka Treść komentarza: Masakrą jest to, co napisałeś. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 16:12 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Margo Treść komentarza: W sumie łatwo znalesc kozla ofiarnego , chlopak od młodych lat mial zaburzenia ale niebyl szkodliwy, i łatwo bylo mu wmówić wszystko , poprostu ze strachu i nacisku przyznał sie do winy gdyż jegoo psychika niepracuje tak jak powinna . No i co to za badania przedmiotów i krwi ze niedaly rady stwierdzić 100% tylko prawdo dodobnie jak krew powinna byc wyjść odrazu czy to z przedmiotu czy to z plecaka dlamnie śledztwo to jakaś masakra tylko całkiem mozna zniszczyć choremu dziecku zycie Data dodania komentarza: 6.09.2026, 13:59 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Portowiec Treść komentarza: Z moich obserwacji jakub jest specyficznym chłopakiem zagubionym bardzo, watpie zeby popełnił ta zbrodnie mial zamiłowanie do noży maczet survival itp latał po lesie lubił spędzać czas sam ze sobą noz mial zawsze przy sobie młotek znaleziony w plecaku to juz moze dodanie do całości, a przyznanie sie do winny to raczej wpływ bo trzeba bylo znalesc sprawcę i liczy sie sztuka , bardziej bym brał zeby przycisnąć dorianka i siostrę bo akurat duzo maja na sumienia ..... Data dodania komentarza: 6.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tak , sądząc po tych tłumach gości to impreza była dla wybranych !!! 🤣😂🤣 Ja przynajmniej nie znalazłem żadnych informacji 😭😭 Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:16 Źródło komentarza: Radość, zabawa i wspólne chwile na festynie parafialnym w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Temat grodzenia linii brzegowej, wójt konsekwentnie unika odpowiedzi na zadane pytanie, czy są zgody na grodzenie linii brzegowej za co jest kara administracyjna do 7500 zł, PZW grodzi linie brzegową na zawodach a ukarać nie ma komu. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama