niedziela, 6 września 2026 20:05
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Rodzice podejrzanego o zabójstwo Diany zabierają głos. Matka: Mam nagrania, syn ma alibi

Rodzice 19-letniego Jakuba L., podejrzanego o zabójstwo 49-letniej Diany z Kędzierzyna-Koźla, po raz pierwszy szerzej zabrali głos w sprawie. W niedzielę 6 września w rozmowie z telewizją Twoje Media przekonywali, że nie wierzą w winę syna. Bożena, matka mężczyzny, twierdzi również, że dysponuje nagraniami monitoringu, które - jej zdaniem - mogą mieć istotne znaczenie dla śledztwa.
Rodzice podejrzanego o zabójstwo Diany zabierają głos. Matka: Mam nagrania, syn ma alibi
Jakub L. został zatrzymany na ulicy Agrestowej, na osiedlu Żabieniec w Kędzierzynie-Koźlu, niedaleko miejsca popełnienia zbrodni.

Jakub L. został zatrzymany, a prokuratura przedstawiła mu dwa zarzuty: zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Jak podkreślono również w materiale telewizji Twoje Media, o winie podejrzanego ostatecznie może rozstrzygnąć dopiero sąd.

Matka: „Nie wierzę, że jest winny”

Bożena, matka 19-latka, przyznała w rozmowie, że po zatrzymaniu syna jej życie całkowicie się zmieniło. Zapewniała, że wcześniej nie obserwowała u niego agresywnych zachowań.

- Po zatrzymaniu syna świat mi się zawalił - mówiła. Przekonywała, że Jakub „nigdy nie był agresywny wobec nikogo” i że nie wierzy, aby mógł dopuścić się zabójstwa.

Kobieta mówiła również o groźbach, które miały pojawić się pod adresem jej i rodziny po ujawnieniu informacji o zatrzymaniu Jakuba L. Według jej relacji w internecie opublikowano jej dane i adres, a pod domem miały pojawiać się samochody. Twierdzi, że kierowano wobec niej groźby śmierci.

- Dostałam informację od sąsiadów, że były samochody u mnie pod domem, gdzie mnie wyzywali. (...) Mówili, że umrę razem z moim synem - relacjonowała. Jak dodała, obawia się również o starszego syna, ponieważ także dane członków rodziny miały pojawić się w internecie.

Twierdzi, że ma nagrania z monitoringu

Jednym z najważniejszych elementów wypowiedzi Bożeny są jej twierdzenia dotyczące miejsca pobytu syna w czasie, kiedy doszło do zabójstwa. Kobieta zapewnia, że 19-latek znajdował się w domu i że mają to potwierdzać nagrania.

- Był w domu. Są nagrania z firmy naprzeciwko mojego domu. (...) Ja mam też prywatne nagrania już z prywatnego domu. Każda godzina jest potwierdzona przez nagrania - powiedziała podczas rozmowy w studio telewizji Twoje Media.

Na pytanie prowadzącego, czy jej zdaniem syn ma alibi, odpowiedziała jednoznacznie, że tak. Twierdziła również, że posiada nagrania na swoim telefonie i że obejmują one także czas, w którym - według informacji, z którymi się zapoznała - miało dojść do zabójstwa.

Są to jednak twierdzenia matki podejrzanego. Sama obecność nagrań nie przesądza jeszcze, czy potwierdzają one alibi 19-latka. Ocena ich znaczenia, autentyczności i dokładnego czasu zarejestrowanych zdarzeń należy do organów prowadzących postępowanie.

Bożena utrzymuje, że już podczas przesłuchania informowała policjantów o osobach, które miały widzieć jej syna, oraz o istniejącym monitoringu. Według jej relacji później sama skontaktowała się z prokuraturą w Opolu i przekazała informację o materiałach wideo.

Młotek miał zabrać na działkę

W rozmowie pojawił się także wątek młotka, który 19-latek miał mieć przy sobie w dniu zatrzymania. Matka przekonywała, że jej syn wybierał się do kolegi na działkę i właśnie dlatego miał zabrać ze sobą narzędzie.

Według jej relacji tego dnia Jakub L. wyszedł z domu i pojechał autobusem w kierunku działek. Bożena twierdzi, że sama odprowadziła go na przystanek i widziała moment, w którym wsiadał do autobusu. Około godzinę później do jej mieszkania mieli przyjechać policjanci z nakazem przeszukania.

Matka przypuszcza, że później syn z nieznanych jej powodów wysiadł z autobusu i szedł w pobliżu miejsca, gdzie znajdowali się policjanci. Jak mówiła, młotek miał mu być potrzebny do prac na działce.

W rozmowie Bożena poinformowała również, że Jakub L. leczył się psychiatrycznie. Według niej zdiagnozowano u niego schizofrenię paranoidalną. Kobieta przekonywała, że choroba nie przejawiała się u niego agresją, lecz przede wszystkim wycofaniem i unikaniem kontaktów z ludźmi. Mówiła także o problemach ze snem i przerwie w przyjmowaniu leków.

Ten wątek pojawił się później także w rozmowie z lekarzem występującym w materiale Twoich Mediów. Specjalista podkreślał, że przebieg schizofrenii może być bardzo różny, a w przypadku osoby podejrzanej o popełnienie poważnego przestępstwa znaczenie ma opinia sądowo-psychiatryczna. Zwracał jednocześnie uwagę, że zadaniem biegłych nie jest ustalenie, czy dana osoba dokonała zarzucanego czynu, lecz między innymi ocena jej poczytalności w chwili jego popełnienia.

Ojciec: „Nie wyciągajcie pochopnych wniosków”

W drugiej części programu przed kamerą wystąpił ojciec Jakuba L., Rafał. Także on przekonywał, że nie wierzy w winę syna.

Mężczyzna twierdził, że podczas wcześniejszych spotkań z Jakubem nie zauważył zachowania, które wskazywałoby na agresję. Opisywał go jako spokojnego i zamkniętego w sobie. Jednocześnie wysunął własną tezę, że jego syn mógł zostać potraktowany przez śledczych jako „kozioł ofiarny”. Nie przedstawił jednak dowodów potwierdzających takie twierdzenie.

Ojciec przyznał również, że w chwili nagrywania wywiadu nie widział jeszcze materiałów z monitoringu, o których mówiła Bożena. Zapewniał natomiast, że syn często go odwiedzał i nie dostrzegał u niego oznak, które mogłyby wskazywać na udział w tak poważnym przestępstwie.

Na koniec zwrócił się do mieszkańców z apelem, aby powstrzymali się od wydawania wyroku przed zakończeniem postępowania.

- Nie wyciągajcie, ludzie, pochopnych wniosków, bo prawda dopiero wyjdzie na jaw - mówił. Dodał, że jeśli służby udowodnią winę jego syna, powinien on ponieść odpowiednią karę, ale do tego czasu należy poczekać na wyniki śledztwa i zgromadzenie materiału dowodowego.

Mimo zdecydowanej obrony syna Bożena odniosła się również do tragedii rodziny zamordowanej 49-latki.

- Jest nam strasznie przykro z powodu tragedii. Domyślam się, jak ciężko musi być tym ludziom - mówiła. Przyznała, że śmierć kobiety jest „czymś strasznym”.

Pytamy prokuraturę o nagrania i dowody

W związku z informacjami przekazanymi przez matkę Jakuba L. skierowaliśmy pytania do Prokuratury Okręgowej w Opolu. Chcemy przede wszystkim ustalić, czy śledczy wiedzą o wskazywanych przez Bożenę nagraniach monitoringu, czy materiał został już zabezpieczony i poddany analizie oraz czy pozwala on określić, gdzie Jakub L. znajdował się w czasie, w którym – według dotychczasowych ustaleń śledztwa – doszło do zabójstwa Diany R.

Zapytaliśmy również, czy analiza nagrań potwierdza, czy podważa dotychczasową wersję wydarzeń oraz czy monitoring zabezpieczony w rejonie miejsca zbrodni pozwala na jednoznaczną identyfikację 19-latka.

Prokuraturę poprosiliśmy także o informację, jakie inne dowody – poza wyjaśnieniami i przyznaniem się podejrzanego do zarzucanych mu czynów – mają obecnie bezpośrednio łączyć Jakuba L. z miejscem zabójstwa lub z Dianą R. Pytania dotyczą również wyników badań biologicznych młotka, noża i plecaka zabezpieczonych przy 19-latku, w tym tego, czy ujawniono na nich krew lub DNA Diany R. oraz czy którykolwiek z tych przedmiotów został przez biegłych zidentyfikowany jako narzędzie użyte do zadania kobiecie śmiertelnych obrażeń.

Chcemy też wiedzieć, czy po ujawnieniu informacji o nagraniach prokuratura zamierza przeprowadzić dodatkowe czynności dowodowe lub ponownie zweryfikować dotychczasową rekonstrukcję wydarzeń. Zapytaliśmy ponadto, czy na obecnym etapie śledztwa pojawiły się nowe dowody, które w istotny sposób wzmacniają albo osłabiają podejrzenie, że Jakub L. dopuścił się zarzucanego mu zabójstwa.

Czekamy na odpowiedź Prokuratury Okręgowej w Opolu. Po jej otrzymaniu przedstawimy stanowisko śledczych.

Przeczytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kobek Treść komentarza: Wiadomo. Nóż w plecaku to norma w Porcie. Kto nie nosi ten ciapa. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 16:39 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Komasarka Treść komentarza: Masakrą jest to, co napisałeś. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 16:12 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Margo Treść komentarza: W sumie łatwo znalesc kozla ofiarnego , chlopak od młodych lat mial zaburzenia ale niebyl szkodliwy, i łatwo bylo mu wmówić wszystko , poprostu ze strachu i nacisku przyznał sie do winy gdyż jegoo psychika niepracuje tak jak powinna . No i co to za badania przedmiotów i krwi ze niedaly rady stwierdzić 100% tylko prawdo dodobnie jak krew powinna byc wyjść odrazu czy to z przedmiotu czy to z plecaka dlamnie śledztwo to jakaś masakra tylko całkiem mozna zniszczyć choremu dziecku zycie Data dodania komentarza: 6.09.2026, 13:59 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Portowiec Treść komentarza: Z moich obserwacji jakub jest specyficznym chłopakiem zagubionym bardzo, watpie zeby popełnił ta zbrodnie mial zamiłowanie do noży maczet survival itp latał po lesie lubił spędzać czas sam ze sobą noz mial zawsze przy sobie młotek znaleziony w plecaku to juz moze dodanie do całości, a przyznanie sie do winny to raczej wpływ bo trzeba bylo znalesc sprawcę i liczy sie sztuka , bardziej bym brał zeby przycisnąć dorianka i siostrę bo akurat duzo maja na sumienia ..... Data dodania komentarza: 6.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tak , sądząc po tych tłumach gości to impreza była dla wybranych !!! 🤣😂🤣 Ja przynajmniej nie znalazłem żadnych informacji 😭😭 Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:16 Źródło komentarza: Radość, zabawa i wspólne chwile na festynie parafialnym w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Temat grodzenia linii brzegowej, wójt konsekwentnie unika odpowiedzi na zadane pytanie, czy są zgody na grodzenie linii brzegowej za co jest kara administracyjna do 7500 zł, PZW grodzi linie brzegową na zawodach a ukarać nie ma komu. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna