Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rodzina została bez dachu nad głową. Proszą o pomoc

Do pożaru domu dwurodzinnego przy ulicy Emilii Plater w Koźlu doszło w czwartek, 23 listopada około godziny 18.15.
Rodzina została bez dachu nad głową. Proszą o pomoc

Na miejsce zadysponowano aż dziewięć zastępów straży pożarnej - w tym podnośnik ze Strzelec Opolskich, ponieważ kozielska autodrabina początkowo brała udział w akcji gaśniczej hali z chemikaliami w Koźlu Porcie.

Z dachu budynku wydobywały się kłęby dymu. Doszło tam do zapalenia się sadzy nagromadzonej w przewodzie kominowym. Pożar zaczął się już w piwnicy i przedostał aż do poddasza. Konieczne było ściągnięcie poszycia dachowego, aby strażacy mogli dostać się do zarzewia ognia i ugasić pożar do końca. Pożar wybuchł w jednej połowie budynku. Obie rodziny samodzielnie ewakuowały się ze swoich domów. Po zakończonej akcji tylko jedna z rodzin (ta, gdzie nie doszło do pożaru) mogła wrócić do siebie na noc. Poszkodowani udali się do swoich bliskich.

Następnego dnia strażacy założyli na dach spalonego domu plandekę. Na miejscu interweniowali także policjanci i strażnicy miejscy. Przybył również zastępca prezydenta miasta Wojciech Jagiełło, który zapewnił rodzinie wsparcie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jednak rodzina straciła większość dobytku. W związku z tym powstała ZRZUTKA.

- Jesteśmy 5-osobową rodziną, która 23 listopada w wyniku pożaru straciła dom. Wszystkie nasze rzeczy, pamiątki, książki, ubrania, dokumenty, wspomnienia, wszystko co mieliśmy, zabrał ogień. Ten dom był dorobkiem życia moich rodziców. Nikomu z nas na szczęście nic się nie stało. Nasz kociak jest przerażony całą sytuacją tak samo, jak my. Wierzymy w to, że mimo wszystko uda nam się szybko stanąć na nogi i odbudować nasz dom. Straciliśmy nie tylko dach nad głową, ale też olbrzymią część naszego życia. Przewidywane koszty przekraczają nasze możliwości. Proszę Was zatem, w imieniu swoim i rodziny, o finansowe wsparcie - pisze Aleksandra Brodnicka, poszkodowana w pożarze.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sebastian Brodnicki 25.11.2023 23:07
Przyczyną pożaru nie było zapalenie się sadzy w przewodzie kominowym. Instalacja kominowa była po przeglądzie i czyszczeniu. Dziękuję w imieniu całej mojej rodziny za udzielaną pomoc. Bardzo dziękujemy za słowa wsparcia.

Jshg 25.11.2023 21:22
Dlaczego ludzie nie myślą że może się coś stać i nie ubezpieczą sie

Piotr 25.11.2023 21:13
Komus się coś pomyliło chyba bo ja z moją rodziną mogliśmy dopiero wrócić dnia nastepnego

Lament 25.11.2023 20:22
Takie są skutki braku czyszczenia przewodów kominowych 4 razy do roku przez kominiarza zgodnie z prawem budowlanym. I żadna ubezpieczalnia nie wypłaci wtedy ubezpieczenia. Trzeba o tym głośno mówić bo sezon na płonące kominy dopiero się zaczyna. Powodzenia.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama