Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 19:31
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Sąd skazał Weronikę, która udawała mężczyznę, ale oszustka nie oddała pieniędzy

Mimo skazującego wyroku Weronika B. z Większyc, która udawała mężczyznę, by wyłudzać pieniądze i rzeczy materialne, do tej pory nie zwróciła środków, które otrzymała na rzekomą pomoc innym.
Sąd skazał Weronikę, która udawała mężczyznę, ale oszustka nie oddała pieniędzy
Daria Raczyńska (z lewej) odwiedzała Weronikę. Kobiety spotykały się w Większycach. Po prawej zdjęcie fałszywego Artura Wójtowicza w mediach społecznościowych.

Przypomnijmy, Weronika B. (obecnie ma 43 lata) jesienią 2020 roku, udając mężczyznę, stworzyła szereg fikcyjnych kont w mediach społecznościowych. 

O tej nieprawdopodobnej historii pisaliśmy tutaj:

Przez kilka miesięcy, jako mężczyzna o imieniu Artur, organizowała pomoc dla potrzebujących, jednakże dary i pieniądze otrzymywane od ludzi dobrego serca zatrzymywała dla siebie. W wirtualnym świecie była Arturem Wójtowiczem - czarującym biznesmenem z Warszawy, właścicielem dobrze prosperującej firmy, który angażuje się w akcje charytatywne. Na jedną z takich akcji, którą oszustka uruchomiła na grupie „pomoc bezinteresowna województwo opolskie”, trafiła Daria Raczyńska z Monachium. 

Trzydziestoośmioletnia wtedy Daria zawsze była wrażliwa na ludzką krzywdę i chętnie pomagała innym. Mężczyzna od razu zwrócił jej uwagę. Tak jak ona, angażował się w pomoc osobom będącym w potrzebie. Wyróżniał się aktywnością na grupie. Jego posty spotykały się z dużym zainteresowaniem innych osób. Ci, którzy chcieli pomóc, otrzymywali konkretne informacje, co jest potrzebne. Bardzo się jej to podobało. Daria jest mężatką i ma dwójkę dzieci, mimo to dała się wciągnąć w grę prowadzoną przez Weronikę B. Ta udając Artura Wójtowicza, rozkochała w sobie kobietę i niemal doprowadziła do rozpadu jej związek małżeński. Rzekomy mężczyzna i Daria kontaktowali się ze sobą tylko poprzez media społecznościowe. 

Do rozwodu nie doszło, ponieważ kobieta - za namową męża, który wcześniej się od niej wyprowadził - udała się do psychologa. Mężczyzna miał nadzieję na uratowanie związku. Chodziło mu także o dobro małych dzieci. Chciał, by rozstanie odbyło się w zgodzie. Kobieta, dla świętego spokoju, zgodziła się na spotkanie ze specjalistką. Ta zaś, po wysłuchaniu całej historii, otworzyła jej oczy.

Daria po wizycie u psychologa połączyła fakty i zrozumiała, że została oszukana - Artur Wójtowicz nigdy nie istniał. Kobieta ocenia, że na oszustkę wydała kilkanaście tysięcy złotych, ale tylko część wydanych pieniędzy potrafiła udokumentować. Sprawę zgłosiła na policję. Zebrany materiał dowodowy potwierdził, że Weronika B. przez kilka miesięcy wyłudzała pieniądze i mienie.

Sąd Rejonowy w Kielcach w grudniu 2022 r. uznał Weronikę B. za winną tego, że działając w krótkich odstępach czasu - w ramach z góry powziętego zamiaru - w okresie od 1 stycznia do 4 sierpnia 2021 r., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadziła Darię Raczyńską do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 6522,97 zł poprzez wprowadzanie jej w błąd, polegające na tym, że na portalu społecznościowym Facebook w grupie "pomoc bezinteresowna województwo opolskie" stworzyła fikcyjny profil Artura Wójtowicza. W ten sposób zdobyła zaufanie pokrzywdzonej, a następnie działając w imieniu Artura Wójtowicza, pod pretekstem organizowania pomocy osobom potrzebującym, wskazała swój rachunek bankowy, na który Daria Raczyńska przelała łącznie 4900 zł. Ponadto są dokumenty na przekazanie pomocy w formie materialnej, czyli pieca, piły, odkurzacza, huśtawki i telefonu na kwotę 1622,97 zł. Oprócz nakazu oddania pieniędzy Weronika B. została skazana na karę roku ograniczenia wolności, polegającej na obowiązku wykonania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.

Ponieważ Weronika B. nie oddała zasądzonych pieniędzy, końcem lutego tego roku kancelaria reprezentująca Darię Raczyńską poprosiła sąd o nadanie klauzuli wykonalności orzeczenia, by poddać je egzekucji. Jak przekazała nam pokrzywdzona, do 15 grudnia, kiedy rozmawialiśmy z Darią Raczyńską, Weronika B. nie oddała jej przywłaszczonych pieniędzy.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama