środa, 22 lipca 2026 08:42
Reklama
Reklama
Reklama

Uratował ukochanego psa, teraz sam potrzebuje pomocy

Historia Grzegorza Jarmolińskiego obiegła za sprawa mediów całą Polskę, po tym jak dokonał wręcz niemożliwego i po blisko dwóch miesiącach odnalazł swojego ukochanego psa. Suczka Niunia spłoszona petardami uciekła w noc sylwestrową. Szczęśliwie odnalazła się w Zakrzowie w naszym powiecie. Jej właściciel dosłownie rzucił wszystko i całkowicie poświęcił się poszukiwaniom czworonoga. Zrezygnował z pracy i popadł w długi. Na akcję poszukiwawczą wydał blisko 10 000 zł i niestety podupadł na zdrowiu.
Uratował ukochanego psa, teraz sam potrzebuje pomocy
Grzegorz Jarmoliński odnalazł ukochanego psa, ale stracił pracę i popadł w długi. Teraz sam potrzebuje pomocy

Sytuacja Grzegorza Jarmolińskiego j jego rodziny niestety nie jest dobra. Przyjaciółka założyła zbiórkę, by ludzie dobrego serca, którzy docenią to co zrobił dla ukochanego psa, pomogli mu teraz w kłopotach finansowych.

Niezwykłą historię pana Grzegorz opisaliśmy TUTAJ:

Mężczyzna już kilkukrotnie sygnalizował w mediach społecznościowych, że jest mu ciężko, a z powodów zdrowotnych nie może wrócić do pracy. W poniedziałek 11 marca opublikował kolejny wpis na Facebooku.

Miałem rozmowę z właścicielem domu. Jak wiecie poszukiwania mojej Niuni trwały 58 dni, kosztowało nas to wiele trudu i wyrzeczeń. A także pieniędzy, długi u znajomych, to - jak mówią - żaden problem: zaczniesz pracować, to oddasz. Moja rozmowa z właścicielem domu przebiegła dobrze, bałem się, że dostaniemy wypowiedzenie, ale tak się nie stało. Mamy niezapłacony czynsz za miesiąc styczeń luty i marzec, i rachunki za wodę i prąd. Jest nam teraz tak ciężko, do tego ta choroba. Ludzie mi mówią, że z trzustką nie ma żartów. Rodzina w komplecie, a mi lekarz mówi, że nie mogę jeszcze pracować. Tak mi wstyd, że nie potrafię tego ogarnąć. Zostaliśmy z żoną sami beż żadnych środków. Żebym tylko odzyskał to cholerne zdrowie. Cieszymy się z każdej gazety z odwiedzin telewizji, ale wewnątrz martwimy się co dalej. W niedzielę koleżanka zaprosiła nas na obiad, ależ to było smaczne. Teraz mogę Wam się przyznać, poprzedni taki obiad jedliśmy z żoną na sylwestra. Cały czas w biegu i każda złotówka jaką posiadaliśmy była przeznaczana na bak w samochodzie. Jedzenie to był drugi plan, jakaś sucha bułka kupiona w sklepie. Kasiu przepraszam, że nie raz byłaś przy mnie w tym złym czasie głodna. Znajomi mówią mi żebym poprosił o pomoc, ale ja nie potrafię. Natalia Harz założyła dla nas zrzutę. Nawet nie wiem co to jest, nie jestem nauczony prosić o cokolwiek. Nauczono mnie, że jak masz dwie ręce to potrafisz nimi zarobić i tak też było do grudnia tamtego roku. Nigdy nam niczego nie brakowało, a teraz płaczę nad tym co piszę. Muszę zapłacić rachunki, bo właściciel zapłacił za prąd i wodę za nas tylko dlatego, by nam nie zdemontowali liczników. Dziękuję Panu i postaram się jak najszybciej zapłacić zaległe pieniądze. Tak wygląda nasze życie na chwilę obecną. Walczymy o każdy dzień, by przetrwać moją chorobę – przekazał Grzegorz Jarmoliński.

Wszyscy, którzy chcą pomóc jemu i jego bliskim mogą to zrobić wpłacając pieniądze na zbiórkę i udostępniając ten materiał.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miroslaw 12.03.2024 11:26
Miłość do zwierząt i natury nigdy nie powinna ludzi tak zasklepić że egzystencja Rodziny będzie zagrożona.Jezeli człowiek zdrowy i silny jest ,to jest też w stanie się o innych troszczyć. Kto ma cokolwiek z tego jeżeli ktoś się rujnuje i własnemu zdrowiu szkodzi...?

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Ślonski synek Treść komentarza: jak cie karlusie połli ziymia pod fuzeklami to bier rajzetasza i smiatej kajś przilołz zołrazo niewdzyncznoł, nie szanujesz co tu było nie oczekuj szacunku Data dodania komentarza: 21.07.2026, 21:55 Źródło komentarza: Przed wojną stworzył muzeum w Koźlu. Jego bezcenne zbiory zniknęły bez śladu Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Bo mamy polityków głupich i tępych, to oni decydują, a nie tacy jak jak. Ty mimo wszystko nie zaliczasz się do tych drugich. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 21:51 Źródło komentarza: Gdy ziemia traci pamięć o wodzie. Problem suszy w rolnictwie Autor komentarza: Yuras Treść komentarza: Cudowny człowiek ,ulubiony profesor,pięknie skrzypił na skrzypkach ... Data dodania komentarza: 21.07.2026, 19:56 Źródło komentarza: Nie żyje Jerzy Siodlaczek. Wieloletni nauczyciel II LO w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: tw Treść komentarza: Kolekcja wróciła do ojczyzny co komu do domu jak nie jego dom redakcjo Data dodania komentarza: 21.07.2026, 18:32 Źródło komentarza: Przed wojną stworzył muzeum w Koźlu. Jego bezcenne zbiory zniknęły bez śladu Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Ilu na jak długo oraz na jakich warunkach zostali przyjęci owi pracownicy? Data dodania komentarza: 21.07.2026, 18:27 Źródło komentarza: Rośnie zatrudnienie w Eko-Oknach w Kędzierzynie-Koźlu. Firma poszukuje kolejnych pracowników Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Czemu nie jest budowany zbiorniki p-poż ,retencyjny w Kotlarni. Czemu także nie wykorzystują zbiornika Dziergowice ? Data dodania komentarza: 21.07.2026, 18:26 Źródło komentarza: Gdy ziemia traci pamięć o wodzie. Problem suszy w rolnictwie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama