piątek, 24 lipca 2026 01:33
Reklama
Reklama
Reklama

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle druga w Memoriale Arkadiusza Gołasia

Drużyna ZAKSY w jeszcze niepełnym składzie zajęła drugie miejsce w Memoriale Arkadiusza Gołasia. Zespół z Kędzierzyna-Koźla w półfinale pokonał Jastrzębski Węgiel, ale w meczu o pierwsze miejsce przegrał z PGE Projektem Warszawa.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle druga w Memoriale Arkadiusza Gołasia
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zajęła drugie miejsce w Memoriale Arkadiusza Gołasia

Autor: Adam Kurasiewicz

Źródło: ZAKSA

XIX Agrobex Memoriał Arkadiusza Gołasia rozegrany została w Zalasewie 31 sierpnia i 1 września. Wystąpiły w nim drużyny z Kędzierzyna-Koźla, Jastrzębia Zdroju, Bełchatowa oraz Warszawy.

W sobotnim półfinale kędzierzynianie zmierzyli się z mistrzami Polski i zwyciężyli po tie-breaku. Oba zespoły nie wystąpiły w najmocniejszych ustawieniach. W ZAKSIE brakowało libero Erika Shoji, który wciąż ma problemy z wizą oraz środkowego Andreasa Takvama, który z reprezentacją Norwegii grał w kwalifikacjach do mistrzostw Europy. Z kolei w ekipie z Jastrzębia Zdroju nie zagrał reprezentant Argentyny Luciano Vicentin.

Na tym etapie przygotowań trudno spodziewać się wysokiego poziomu, choć emocji nie brakowało. Gra z obu stron była szarpana. Momentami zespoły prezentowały niezłą dyspozycję, ale było też sporo błędów i nieporozumień wynikających z krótkiego okresu zgrywania poszczególnych ustawień. 

ZAKSA zagrała w składzie: Marcin Janusz, Bartosz Kurek, Rafał Szymura, Igor Grobelny, Mateusz Poręba, David Smith i Maciej Nowowsiak, a na zmiany wchodzili Kajetan Kubicki, Karol Urbanowicz, Jakub Szymański, Mateusz Rećko i Daniel Chitigoi. Z kolei Jastrzębski Węgiel wystąpił w ustawieniu: Łukasz Kaczmarek, Timothee Carle, Anton Brehme, Norbert Huber, Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal i Jakub Popwiczak oraz Juan Ignacio Finoli, Arkadiusz Żakieta, Marcin Waliński, Jordan Zaleszczyk i Jakub Jurczyk.

Ostatecznie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:23, 17:25, 25:23, 20:25, 15:9). Nagrody dla najlepszych zawodników meczu otrzymali Marcin Janusz i Tomasz Fornal. W drugim półfinale PGE Projekt Warszawa ograł PGE GiEK Skrę Bełchatów 3:1 (23:25, 25:20, 25:23, 25:16).

W niedzielę najpierw zmierzyły się zespoły z Jastrzębia Zdroju i Bełchatowa i trzecie miejsce wywalczyli mistrzowie Polski, którzy pokonali Skrę 3:0 (27:25, 25:21, 25:22).

Pojedynek o pierwsze miejsce w memoriale lepiej rozpoczęli warszawianie. W pierwszym secie odskoczyli przy zagrywkach Jana Firleja (13:9), a po błędach rywali mieli już sporą zaliczkę (17:10). ZAKSA odrobiła część strat po akcjach Bartosza Kurka (14:17), ale odpowiedź Projektu była imponująca (24:18). Podopieczni Andrei Gianiego obronili kilka piłek setowych, ale w końcu Artur Szalpuk zakończył grę (25:22).

W drugiej partii siatkarze z Kędzierzyna-Koźla prowadzili od początku (7:4, 11:6, 21:18), jednak końcówka należała do rywali. Nasz zespół miał problemy z przyjęciem i skończeniem swoich akcji. Po kontrze Bartłomieja Bołądzia był remis po 22, a zwycięski punkt rywalom dał autowy atak Rafała Szymury.

Po zmianie stron ZAKSA znów rozpoczęła od prowadzenia (5:1), ale lepiej zdecydowanie zgrany zespół z Warszawy z akcji na akcję zbliżał się do przeciwnika (10:10). Asy serwisowe Tobiasa Branda i nieskończone ataki kędzierzynian spowodowały, że Projekt błyskawicznie odskoczył (16:10). Jednak nasi siatkarze nie złożyli broni. Trzy punktowe zagrywki Daniela Chitigoia, dobra gra blokiem oraz ataki Jakuba Szymańskiego doprowadziły do wyrównania (17:17). W końcówce było ciekawie. Projekt prowadził 23:21, ale po asie Marcina Janusza znów był remis (23:23). Decydujące akcje padły łupem podopiecznych Piotra Grabana. Najpierw Artur Szalpuk skończył atak ze skrzydła, a za moment Linus Weber huknął z zagrywki. Tym samym gracze PGE Projektu Warszawa wygrali 19. edycje memoriału pokonując ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:22, 25:23, 26:24). Za najlepszych zawodników spotkania uznano Artura Szalpuka i Rafała Szymurę.

ZAKSA wystąpiła w składzie: Bartosz Kurek, Marcin Janusz, Igor Grobelny, Rafał Szymura, Karol Urbanowicz, David Smith, Maciej Nowowsiak oraz Mateusz Poręba, Mateusz Rećko, Daniel Chitigoi i Jakub Szymański. Projekt grał w składzie: Jan Firlej, Jakub Kochanowski, Kevin Tillie, Jurij Semeniuk, Artur Szalpuk, Bartłomiej Bołądź, Damian Wojtaszek oraz Tobias Brand, Michał Kozłowski, Linus Weber, Andrzej Wrona, Jakub Kowalczyk i Jędrzej Gruszczyński.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ag 02.09.2024 11:14
grobelny urbanowicz i libero nie powinni być 1 szostce

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dyskryminacja płciowa na koszt podatników. Czym baby są niby lepsze ? Aha w tworzeniu teatrzyku że są tak poszkodowane i biedne. A winę za ten stan rzeczy zwalają na facetów. Dlatego wolę facetów w obcisłych gaciach na rowerach. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:16 Źródło komentarza: Do 4 tys. zł na kobiece inicjatywy. Spotkanie informacyjne dla pań z naszego powiatu Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: To ty sobie parchu wyobrażasz że co jesteś taki dowcipny ? To nie moja wina że ukończyłeś akademie w Kłodnicy lub Lesnicy. Jeśli masz ból d*py to kup sobie maść i ja posmaruj imbecylu. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:08 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera możesz napisać na prv proszę? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:31 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:28 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Nie wiem, jak często bywasz w kozielskim szpitalu, ja rzadko. Przedostatni raz to była ortopedia w roku 1995, a ostatni raz w zeszły poniedziałek na oddziale okulistyki, gdzie robiono mi operację. Za pierwszym razem było bardzo dobrze, a ostatnio PERFEKCYJNIE POD KAŻDYM WZGLĘDEM - przyjęcie, badania wstępne, obsługa, logistyka ruchu pacjentów, wysoka kultura osobista lekarki i całego zespołu, absolutny profesjonalizm lekarki i całego zespołu, sprawność działania całego zespołu, pełna informacja dla pacjenta po zakończonym leczeniu. Uważam, że za ten ewidentny paszkwil powinni cię znaleźć i solidnie przeczołgać prawnie. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:58 Źródło komentarza: W kozielskim szpitalu działa najlepiej oceniany oddział położniczy na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Czy ktoś ma nad tym kontrolę, czy mamona tym procederem rządzi? Patrzę na to i mam gęsią skórkę! - nieszczęście wisi w powietrzu, a potem płacz i zgrzytanie zębami. Czy ktoś sprawdza/weryfikuje uczestników odnośnie posiadanie karty pływackiej i kto tym ludziom zakłada kapoki? - starszęj... pani, chyba zięć zakładał. Z tak założonym kapokiem to kąpiąc się w balii, mogłoby dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:46 Źródło komentarza: Kajakami po Kanale Gliwickim. Sąsiedzka integracja na wodzie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama