piątek, 24 lipca 2026 00:11
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

W trybie alarmowym. Więziennicy umacniali wał w Bierawie. ZDJĘCIA

Przy wale w Bierawie praca wre. Trzeba ładować piasek do worków i umacniać wał, bo istnieje ryzyko, że Odra przeleje. Wśród ludzi mnóstwo więzienników. – A was Służba przysłała? – pytają strażacy . – Jesteśmy na wolnym, z własnej inicjatywy przyjechaliśmy. Chcemy pomóc – mówią.
W trybie alarmowym. Więziennicy umacniali wał w Bierawie. ZDJĘCIA

Autor: Zakład Karny nr 1 w Strzelcach Opolskich

Jest ich 35 osób, wszyscy z Zakładu Karnego nr 1 w Strzelcach Opolskich. Ich obecność wzbudza szok i zdziwienie. Zaskoczeni są mieszkańcy i służby ratunkowe. „No bo dlaczego Służba Więzienna? Co oni tu robią?” – zastanawiają się ludzie. A oni postanowili się skrzyknąć i ruszyć z pomocą. Nie potrafili siedzieć z założonymi rękami, gdy wokół działo się tyle nieszczęścia.

Zaczęło się w sobotę. Ppor. Krystian Skrzeczyński, dowódca zmiany, miał dniówkę, gdy zadzwonił kolega z Prudnika z informacją, że jest tragicznie. „Katastrofa” – mówił. Funkcjonariusz spojrzał na kolegów z jednostki wymownie. „Nie możemy ich tak zostawić. Tam są ludzie, nasi funkcjonariusze. Potrzebują pomocy. Przyda się każda dodatkowa para rąk” – powiedział. Ci , co mogli, zadeklarowali się od razu. Prosto po służbie pojechali w pięciu na miejsce. Dwóch dołączyło z domu. –  Robiliśmy umocnienia. Jak sytuacja trochę się unormowała, sztab kryzysowy przesunął nas do miejscowości Racławice Śląskie. Tam też pomagaliśmy przy zabezpieczaniu domostw, które były już lekko podlane wodą – opowiada Skrzeczyński. Skończyli o 2.30 w nocy. W niedzielę w ciągu dnia odsypiali, a wieczorem przed służbą nocną omówili dalszy plan działania. Ustalili, że trzeba założyć grupę na komunikatorze, pododawać znajomych, ustalić, kto jest chętny i kiedy może. Grupę nazwali „Pomoc”. Po kilkunastu godzinach liczyła kilkanaście osób, a po kolejnej dobie 80.

W poniedziałek prosto po służbie w piętnaście osób ruszyli do Krapkowic pomagać w zabezpieczeniach. I znów worki, piach, jedni ładowali, inni układali i przewozili. Szykowali je dla mieszkańców, bo szła fala. Po południu, gdy sytuacja była opanowana, mogli wziąć oddech, ale tylko na chwilę. Kolejne wezwanie, tym razem z ozetu w Kędzierzynie-Koźlu. Potrzebne były dodatkowe ręce do pracy w związku z ewakuacją jednostki. Pojechali natychmiast. Kilka osób, tych, którzy mieli najbliżej. Wiadomo było, że praca przeciągnie się do późnych godzin nocnych. Skończyli koło 23.00. – To był długi poniedziałek, ale kulminacja naszych działań to był wtorek. Media donosiły o fali powodziowej i miejscach najbardziej zagrożonych. Najbliżej nam było do Kędzierzyna, skontaktowałem się ze sztabem kryzysowym i powiedziałem, że jesteśmy do dyspozycji – opowiada Skrzeczyński, który został okrzyknięty nieformalnym szefem grupy.

Dowodzący działaniami przekazał mu, żeby jechali do miejscowości Bierawa, bo tam jest potrzebna natychmiastowa pomoc przy umacniania wału. Istniało ryzyko, że może zostać przerwany. Dowódca zmiany napisał wiadomość na grupie. Odzew był natychmiastowy. Nie wiadomo, kiedy zebrała się 35-osobowa ekipa gotowa do działania. Na miejsce dojeżdżali na własną rękę, znów po służbie. W mundurach. – Ustaliliśmy, że tak będzie łatwiej po pierwsze znaleźć się, komunikować, ale też współpracować z innymi służbami – mówi funkcjonariusz i przyznaje, że ich obecność wywołała wśród służb ratunkowych i mieszkańców szok, zdziwienie, ale też podziw i uznanie. Tego nikt się nie spodziewał. Nawet oni. – Takiej inicjatywy ze strony funkcjonariuszy Służby Więziennej chyba jeszcze nie było. Naprawdę serce się raduje i łza w oku kręci, jak się patrzy na to nasze zaangażowanie, współpracę i chęci – mówią.

Przy wale w Bierawie jest mnóstwo ludzi, worków, piachu, praca wre. Woda jest wysoko. Brakuje może 20 cm, żeby przelała się przez wał. Więziennicy robią wszystko jak trzeba: sypią piach do worków, układają bariery, rozkładają rękaw z wodą, żeby go zabezpieczyć, umocnić. Angażują się do wszystkich możliwych prac. Pierwszego dnia przeszli szybki instruktaż, więc wiedzą, co i jak. – Działamy jak jedna wielka zgrana ekipa, która wie, co robić. Nie trzeba nad nami stać, pilnować nas, instruować. Idziemy ramię w ramię ze strażakami i żołnierzami – mówią. We wtorek ich dzień kończy się przed północą. Są brudni, zmęczeni, ale szczęśliwi. Następnego dnia (w środę) większość z nich zaczyna służbę o świcie. – Znów z najbliższymi widzimy się tylko przez chwilę. Ale chciałbym im tutaj podziękować, naszym rodzinom, parterkom, żonom. Za wyrozumiałość i za to, że o nas dbają. Bo ostatnie dni wyglądają tak, że my wpadamy, rzucamy rzeczy i jedziemy dalej. Bez ich wsparcia byłoby nam trudno – mówi ppor. Krystian Skrzeczyński.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera możesz napisać na prv proszę? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:31 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:28 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Nie wiem, jak często bywasz w kozielskim szpitalu, ja rzadko. Przedostatni raz to była ortopedia w roku 1995, a ostatni raz w zeszły poniedziałek na oddziale okulistyki, gdzie robiono mi operację. Za pierwszym razem było bardzo dobrze, a ostatnio PERFEKCYJNIE POD KAŻDYM WZGLĘDEM - przyjęcie, badania wstępne, obsługa, logistyka ruchu pacjentów, wysoka kultura osobista lekarki i całego zespołu, absolutny profesjonalizm lekarki i całego zespołu, sprawność działania całego zespołu, pełna informacja dla pacjenta po zakończonym leczeniu. Uważam, że za ten ewidentny paszkwil powinni cię znaleźć i solidnie przeczołgać prawnie. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:58 Źródło komentarza: W kozielskim szpitalu działa najlepiej oceniany oddział położniczy na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Czy ktoś ma nad tym kontrolę, czy mamona tym procederem rządzi? Patrzę na to i mam gęsią skórkę! - nieszczęście wisi w powietrzu, a potem płacz i zgrzytanie zębami. Czy ktoś sprawdza/weryfikuje uczestników odnośnie posiadanie karty pływackiej i kto tym ludziom zakłada kapoki? - starszęj... pani, chyba zięć zakładał. Z tak założonym kapokiem to kąpiąc się w balii, mogłoby dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:46 Źródło komentarza: Kajakami po Kanale Gliwickim. Sąsiedzka integracja na wodzie Autor komentarza: abc Treść komentarza: I znowu krasnal ogrodowy... Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:21 Źródło komentarza: Nowy ambulans dla szpitala w Kędzierzynie-Koźlu. Będzie ratował życie mieszkańców powiatu. ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Po polskiemu to już trudniej rozumiem. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 16:50 Źródło komentarza: Bibliotekarz z Kędzierzyna-Koźla stworzył aplikację dla miłośników zamków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna