Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 19:00
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Co wspólnego z Pawłowiczkami ma musztarda sarepska? Poznajcie historię Braci Morawskich - Herrnhutów

Pawłowiczki, dawniej Gnadenfeld, kryją niezwykłą historię Braci Morawskich, znanych jako Herrnhuci. Dzięki pasjonatom, takim jak Karol Treffon, który od urodzenia mieszka w Pawłowiczkach, możemy dziś lepiej zrozumieć wpływ tej społeczności na rozwój regionu. Wśród licznych ciekawostek związanych z Herrnhutami jest zaskakujący wątek musztardy sarepskiej, który sięga czasów ich działalności na terenie Rosji.
Co wspólnego z Pawłowiczkami ma musztarda sarepska? Poznajcie historię Braci Morawskich - Herrnhutów

- Musztarda sarepska została wytworzona przez Braci Morawskich - Herrnhutów w osadzie Sarepta nad Wołgą – opowiada Karol Trefon w filmie przygotowanym przez kanał historyczny Burger King. - Właśnie, znajdujemy się w części Pawłowiczek, która do 1945 roku nosiła nazwę Gnadenfeld. Tę osadę utworzyli Bracia Morawscy, którzy przybyli w 1782 roku do Pawłowiczek – precyzuje w rozmowie z autorem filmu, Sławomirem Wilkowskim, Karol Trefon.

Herrnhuci – kim byli?

Herrnhuci, znani także jako Bracia Morawscy, wywodzili się z husyckiego odłamu protestantyzmu. Po wojnach husyckich zostali zmuszeni do emigracji i osiedlili się w różnych częściach Europy. W 1782 roku, pod wodzą hrabiego Nikolausa von Zinzendorfa, przybyli do Pawłowiczek, gdzie założyli osadę Gnadenfeld, czyli „pole łaski”.
- Herrnhuci to społeczność niezwykle religijna i zorganizowana. Ich życie opierało się na pracy, nauce i wierze. Nie tolerowali lenistwa ani alkoholizmu. To ich determinacja sprawiła, że Pawłowiczki stały się jednym z najważniejszych ośrodków ich działalności na Śląsku - mówi Karol Treffon.

Musztarda sarepska i jej związek z Herrnhutami

Musztarda sarepska, znana dziś na całym świecie, ma swoje korzenie w osadzie Sarepta nad Wołgą, którą Herrnhuci założyli w XVIII wieku na zaproszenie carycy Katarzyny II. Bracia Morawscy, znani ze swojej przedsiębiorczości, rozpoczęli tam uprawę gorczycy sarepskiej i opracowali recepturę wyjątkowej musztardy.
- To właśnie Herrnhuci, dzięki swojej innowacyjności, stworzyli produkt, który stał się rozpoznawalny na całym świecie. Choć Sarepta leży daleko od Pawłowiczek, duch ich przedsiębiorczości jest obecny także tutaj - wyjaśnia Treffon.
Musztarda sarepska jest symbolem, który pokazuje, jak daleko sięgała działalność tej społeczności. Do dziś jest uznawana za jedną z najważniejszych musztard w Rosji i Europie.

Edukacja i innowacje w Pawłowiczkach

Herrnhuci założyli w Pawłowiczkach seminarium teologiczne, które działało przez niemal sto lat (1818–1918).
- Seminarium było fenomenem. Przyciągało uczniów z całej Europy i wykształciło około 600 absolwentów. To niespotykane, by wiejska osada miała tak wysoki poziom edukacji - podkreśla Treffon.
Oprócz nauk teologicznych Herrnhuci kładli duży nacisk na praktyczną edukację. - Dzieci rolników uczęszczały do Winterschule - szkół zimowych, które funkcjonowały w okresie, gdy prace polowe były wstrzymane – dodaje Karol Treffon.

Osada rzemieślnicza i duch przedsiębiorczości

Rzemiosło i przemysł były kolejnymi filarami działalności Herrnhutów. W Gnadenfeld funkcjonowały liczne warsztaty, a największym zakładem była fabryka maszyn – Gnadenfeldmaschinenfabrik.
- Fabryka zatrudniała setki pracowników i słynęła z innowacyjnych pieców kaflowych, które każdy mógł samodzielnie złożyć w domu. To było zupełnie nowe podejście w tamtych czasach - mówi Karol Treffon.
Zasadą, którą kierowali się rzemieślnicy Herrnhutów, była rywalizacja wyłącznie jakością, a nie ceną swoich produktów. To podejście zapewniło im renomę i zaufanie klientów.

Religia i wyjątkowe tradycje

Religia odgrywała centralną rolę w życiu Herrnhutów. W osadzie znajdował się Beat House – dom modlitwy. Ich podejście do życia i śmierci różniło się od katolickiego: na pogrzeby ubierali się na biało, śpiewali radosne pieśni, wierząc, że zmarły wraca do domu Pana.
- Wierzyli, że śmierć to powrót do Boga, a nie koniec drogi. To piękny przykład ich głębokiej wiary - opowiada Karol Treffon.
Upadek Gnadenfeld
Historia Herrnhutów w Pawłowiczkach zakończyła się tragicznie w 1945 roku, kiedy zostali zmuszeni do opuszczenia osady.
- Wielu z nich czuło się obywatelami tej ziemi, ale po wojnie, jako niemieckojęzyczni mieszkańcy, zostali wypędzeni. To był koniec jednej z najbardziej rozwiniętych społeczności na Śląsku - mówi Karol Treffon.

Ślady Herrnhutów w Pawłowiczkach

Dziś w Pawłowiczkach można odnaleźć liczne ślady działalności Herrnhutów. Warto wspomnieć:
•    Budynek dawnego seminarium teologicznego, obecnie siedzibę Urzędu Gminy.
•    Hotel Kremser, który gościł Gerharta Hauptmanna, autora wiersza „Dzień w Gnadenfeld”.
•    Aptekę rodziny Weczki, która zasłynęła z farmaceutycznych odkryć.

Historia, która inspiruje

Karol Treffon, pasjonat historii Pawłowiczek, od lat przybliża losy Herrnhutów. Organizuje wycieczki, prowadzi wykłady i współpracuje z lokalnymi instytucjami, aby pamięć o tej niezwykłej społeczności pozostała żywa.
- Historia Herrnhutów to dowód na to, jak wielki wpływ może mieć zorganizowana i pracowita społeczność na rozwój regionu. Musztarda sarepska, fabryki, edukacja – to wszystko było możliwe dzięki ich wyjątkowemu podejściu do życia - podsumowuje Karol Treffon.
Dzięki takim inicjatywom możemy dziś odkrywać, jak wielowymiarowe było dziedzictwo Herrnhutów, które do dziś inspiruje mieszkańców i badaczy regionu.

Tekst powstał w oparciu o materiał przygotowany przez Sławomira Wilkowskiego z Kanału Bunker King.

Zapraszamy do obejrzenia poniższego filmu.

Od Lewej: Sławomir Wilkowski i Karol Treffon
Dom modlitewny powstał dla Wspólnoty Braci Morawskich z Herrnhut (Herrnhuter), która w 1780r. założyła Pawłowiczki (Gnadenfeld). Źródło: polska-org.pl

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mietek 25.11.2024 08:36
A mnie 50 lat uczyli, że wcześniej na tej ziemi nic nie było i dopiero my zza Buga i centralnej Polski przynieśliśmy tu kulturę wyższą, teatry, operę, literaturę piękną i muzykę. Dziwne to i podejrzane. Nie zasnę przez kilka nocy, chyba że, zwyczajem polskich ojców zakosztuję wyroby własne na recepcie pochodzącej z Grunwaldu.

giba 24.11.2024 23:42
Co tam musztarda, kiełbasa jest ważniejsza. A jak nasi słabo skaczą, to i tak nic nie smakuje.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: RajmundTreść komentarza: W środku na zdjęciu z mandoliną Renata Poguntke panieńskie Janocha moja ciociaData dodania komentarza: 29.01.2026, 13:26Źródło komentarza: Krystyna Konarska - skromna dziewczyna z Większyc trafiła na paryskie estrady. ZDJĘCIAAutor komentarza: mądry i oczytanyTreść komentarza: Ale świetny artykuł, jestem przekonany, że wiele osób, tych z młodszego pokolenia, nie miało pojęcia o pani Krystynie, jej pogmatwanych losach oraz nieoczywistym pochodzeniu. Dziadek Rosjanin mieszkający w cesarstwie ( to jeszcze przed tymi wszelkimi nacjonalizmami które przeryły Europę ), ojciec w Kriegsmarine . Wkład dziadka w lokalne krowy ( mojej babci ruskie jedyną krowę zabrali ). Świetnie się czyta, materiał mocno postarany, szacun.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:36Źródło komentarza: Krystyna Konarska - skromna dziewczyna z Większyc trafiła na paryskie estrady. ZDJĘCIAAutor komentarza: Prawo mafiTreść komentarza: Amber Gold i inne banki juz ludzi za pozwoleniem władzy okradały teraz Eleny nam podsuwają i kolejną pandemia NIPAH jak dlugo beda zwykłych ludzi niszczyć a sami sie bogacićData dodania komentarza: 29.01.2026, 07:30Źródło komentarza: Kobieta chce przekazać 2,5 mln euro. Tajemnicza wiadomość od Eleny Pavlos z Grecji krąży w sieciAutor komentarza: BalbinaTreść komentarza: Urszula wspiera Urszulę, aby było wrażenie, że jest was więcej. Ale to tylko Urszula. Urszula z kuchni?Data dodania komentarza: 28.01.2026, 21:14Źródło komentarza: Radni Kukolka-Bogocz i Piasecki o pustych lokalach przy Reymonta. ZDJĘCIAAutor komentarza: AlinaTreść komentarza: Chleb jogurtowy to mistrzostwo świata. :)Data dodania komentarza: 28.01.2026, 21:10Źródło komentarza: Nowy hit na osiedlu. Chlebomat czynny całą dobę. ZDJĘCIAAutor komentarza: AlinaTreść komentarza: Chleb jogurtowy to mistrzostwo świata.Data dodania komentarza: 28.01.2026, 21:08Źródło komentarza: Chlebomat w Kędzierzynie-Koźlu. Świeże pieczywo i ciasta o każdej porze
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama