sobota, 1 sierpnia 2026 13:43
Reklama
Reklama
Reklama

Tragedia o włos. Część budynku legła w gruzach

Prawie stuletni budynek stoi tuż obok linii kolejowej w Koźlu. Jest to tzw. bliźniak. Rankiem 9 sierpnia z nieznanych przyczyn zawalił się tył mieszkania, po jego prawej stronie. Jak nam powiedział mieszkający wraz z rodziną w lewej części budynku Stanisław Kościukiewicz, pomiędzy godz. 8.40 a 8.45 jego żona usłyszała eksplozję i krzyk swojego trzyletniego dziecka, bawiącego się w przyległym do sąsiedniego mieszkania pokoju. Gdy wbiegła do pokoju, zobaczyła leżący pół metra od syna telewizor, strącony z szafki przez wybrzuszoną pod wpływem eksplozji ścianę.
Tragedia o włos. Część budynku legła w gruzach

Autor: Wiktor Sobierajski

Okazało się, że zawaliła się tylna ściana oraz wysoki komin w narożnej części prawej strony budynku. Przechylony dach wspiera się na pozostałych murach. Wewnątrz i na zewnątrz jest pełno gruzu.

- Podejrzewam, że przy takich zniszczeniach to musiał być wybuch gazu - stwierdził Stanisław Kościukiewicz.

Również Marek Chwedyna, naczelnik Administracji Budynków Mieszkalnych PKP w Kędzierzynie-Koźlu, potwierdził, że budynek nie zawalił się ze starości. - Nadzór budowlany jednoznacznie to wykluczył.

Jak nam powiedział, była to jakaś siła, która od wewnątrz rozerwała budynek. - Jest podejrzenie, że to wybuch bojlera elektrycznego, ponieważ ścianka działowa pomiędzy łazienką a pokojem zmieciona została pod okno.

Komisja z PKP, która trzy dni później oglądała zniszczenia, również wyraziła takie podejrzenie, wskazując na pęknięcia murów pod dachem. Gdyby przyczyną zawalenia było np. osiadanie budynku, takie pęknięcia wystąpiłyby u jego podstawy. Nie ma jednak pewności co do przyczyn tego wypadku. Jedna z członkiń komisji stwierdziła, że rozwiązanie tej zagadki prawdopodobnie kryje się pod kupą gruzu, wewnątrz budynku. Na razie bada to policja.

Natomiast sąsiedzi podejrzewają o spowodowanie zawalenia części domu jego mieszkankę. Starsza kobieta, jak mówią, a potwierdza to jej mąż, leczyła się psychiatrycznie i powinna powrócić do szpitala. Jak nam powiedział, już dwanaście razy musieli się przeprowadzać z powodu nawrotów choroby żony, podczas których skutecznie potrafi ona zrazić sąsiadów. Kiedyś np. starsza pani, już podczas zamieszkiwania w domu przy ul. Kolejowej, oskarżyła sąsiadów z budynku obok o kradzież jej okien.

- Była piąta rano, gdy zaczęła stukać parasolką w nasze okna, a na drugi dzień wołała, że ukradliśmy jej te okna. Natomiast dwa dni później położyła nam na parapecie czekoladę - opowiedzieli nam państwo Elżbieta i Wiktor Adamczykowie.

Z powodu różnych awantur mąż kobiety przeprowadził się do osobnego mieszkanka zrobionego na strychu tego domu.

Udało nam się porozmawiać z kobietą oskarżaną przez mieszkańców okolicznych domów o spowodowanie zawalenia. Stwierdziła, że w chwili wypadku była w toalecie. Według niej, budynek runął, ponieważ był naruszony przez powódź, a dodatkowo przez drgania, które wywołują przejeżdżające tuż obok pociągi. Również w krytycznej chwili przejeżdżał tamtędy pociąg.

Sprawdziliśmy. Rzeczywiście w rozkładzie jazdy na kozielskim dworcu figuruje pociąg jadący w kierunku Kędzierzyna o godz. 8.42.

Z odpowiedzią na pytanie, dlaczego zawaliła się część budynku, trzeba będzie poczekać do zakończenia dochodzenia prowadzonego przez policję.

Nie wiadomo w tej chwili także, co będzie dalej z uszkodzonym domem i jego mieszkańcami. Obecnie starsza kobieta przeniesiona została do jednego z mieszkań w sąsiednim budynku, co wywołało protesty innych jego mieszkańców. Boją się, że teraz taka historia może się wydarzyć u nich. Jej mąż pozostał zaś w swoim mieszkanku na strychu. Dowiedział się właśnie, że również będzie musiał się przeprowadzić. Nie wiadomo jednak gdzie - z żoną mieszkać nie może, ponieważ nie ma tam odpowiednich warunków dla człowieka w jego wieku. O losie zawalonej części budynku zadecyduje dyrekcja PKP w Warszawie. Prawdopodobnie zostanie rozebrana, bo remont byłby zbyt kosztowny. Wyliczono, że pochłonąłby około 100 tys. zł.

Tekst pochodzi z Gazety Lokalnej nr 12 z 18.08.1999 r.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ciekawy 12.02.2025 17:39
Co było dalej?

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Eugeniusz Treść komentarza: No coś podobnego, dopiero tydzień temu był artykuł, że już WOT w Sławięcicach powstaje,i to jest pewne:) Nic nie jest pewne,a raczej mało prawdopodobne. Nauczcie ludzi reagowania kryzysowego, zachowań w razie zagrożeń, co znaczą sygnały alarmowe ( różne przecież), przywróćcie OC. Schrony, magazyny... Garstka młodych ludzi, którzy wstępują do WOT,po to by mieć na wakacje czy inne drobne wydatki nie zagwarantuje bezpieczeństwa, nie ochroni przed powodzią, skażeniem czy pożarem... Data dodania komentarza: 31.07.2026, 22:57 Źródło komentarza: Czekamy na konkrety w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: LUKASZ Treść komentarza: Opowiastki wójta to nie żaden przełom. Wał który przeciekł 2 lata temu, tak jak worki z piaskiem układała straż, tak leżą po dziś dzień. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:53 Źródło komentarza: Dziergowice zyskają ochronę przed wielką wodą. Rozmowa z wójtem Krzysztofem Ficoniem Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Mam takie krzesło z firmy Kulik i się sprawdza. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:47 Źródło komentarza: Ergonomiczne krzesło w biurze: klucz do komfortu i efektywności Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Robiłoś wcześniej w kędzierzyńskich azotach? Pytam, bo jak azotowiec chce sobie polepszyć i idzie gdzie indziej, to już po pierwszym dniu opowiada, że trafił do obozu pracy Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:29 Źródło komentarza: Rośnie zatrudnienie w Eko-Oknach w Kędzierzynie-Koźlu. Firma poszukuje kolejnych pracowników Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Wszystko jest halo. Kiedyś przypałętał się za mną pies do domu, więc go wziąłem bo było szkoda zostawić na noc. Fakt znalezienia psa zgłosiłem do lokalnej rozgłośni radiowej. To samo zrobiła właścicielka tego samego psa – ona do tego samego radia zgłosiła fakt zgubienia psa. Spikerzy z radia codziennie odczytywali te ogłoszenia kilkakrotnie, ale nie połączyli kropek. Psisko trzymałem, karmiłem i wyprowadzałem na spacery trzy dni, a właścicielka znalazła się nieoczekiwanie jak wyszedłem z psem na kolejny spacer – okazało się że mieszka blok obok i tak wpadliśmy na siebie. Tu jest Polska. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:09 Źródło komentarza: Miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów i był poszukiwany. 30-latek wpadł podczas kontroli Autor komentarza: tw Treść komentarza: Lokalna komuna kompletnie nic nie jarzy Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:06 Źródło komentarza: Czekamy na konkrety w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej w Kędzierzynie-Koźlu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna