Reklama
czwartek, 30 kwietnia 2026 06:35
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Misja pochodzącego z Dziergowic działacza polonijnego doceniona przez prezydenta RP

O pochodzącym z Dziergowic Piotrze Kentnowskim, który od 2017 r. prowadzi niezwykle istotną działalność związaną z polskimi grobami i miejscami pamięci na obszarze Badenii i Wirtembergii, pisaliśmy na początku tego roku. Prezes Stowarzyszenia Ostoja-Zuflucht kontynuuje działalność. Docenił ją nawet prezydent RP, honorując Kentnowskiego Złotym Krzyżem Zasługi.
Misja pochodzącego z Dziergowic działacza polonijnego doceniona przez prezydenta RP
Piotr Kentnowski (po lewej) z otrzymanym Złotym Krzyżem Zasługi

Autor: archiwum prywatne

Jedno z najważniejszych polskich odznaczeń państwowych - Złoty Krzyż Zasługi - przyznawany jest osobom, które wyróżniają się szczególną działalnością na rzecz dobra publicznego, rozwoju nauki, kultury czy pracy społecznej, stanowiąc symbol uznania za wyjątkowe zasługi dla kraju.

- O odznaczeniu dowiedziałem się 5 czerwca z "Monitora Polskiego", w którym opublikowano postanowienie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Było to dla mnie niezwykle wzruszające. Poczułem przede wszystkim ogromną wdzięczność za docenienie mojej pracy, którą przez wiele lat wykonywałem - mówi Piotr Kentnowski.

Nie ukrywa, że Złoty Krzyż Zasługi to dla niego więcej niż tylko osobiste wyróżnienie. - Odbieram to jako uznanie dla polskiej historii i pamięci o naszych rodakach, którzy cierpieli poza granicami kraju. Dzięki temu wyróżnieniu mogę zaangażować się jeszcze bardziej w działalność polonijną - mówi.

Odznaczenie pozwoliło mu na rozwinięcie inicjatyw związanych z ochroną dziedzictwa historycznego i promocją polskiej kultury za granicą. - To symboliczny dowód na to, że nasza praca ma znaczenie i warto ją kontynuować. Wyróżnienie dające możliwość większego zaangażowania w inicjatywy dotyczące ochrony dziedzictwa historycznego i promowania polskiej kultury poza granicami kraju - mówi Kentnowski.

Podkreśla, że odznaczenie jest potwierdzeniem znaczenia jego działań i dowodem na to, jak ważna jest pamięć o polskich ofiarach i bohaterach wojennych nie tylko dla niego, ale również dla szerszej społeczności. Zaznacza, że wyróżnienie motywuje go do podejmowania nowych wyzwań, zwłaszcza w budowaniu mostów między Polakami a Niemcami, z poszanowaniem trudnej wspólnej historii.

Przestrzeń do dialogu

Uroczystość wręczenia Złotego Krzyża Zasługi miała miejsce w szczególnej atmosferze, w ramach obchodów Święta Niepodległości w Monachium. To wyjątkowe wydarzenie stanowiło nie tylko hołd dla polskiego patriotyzmu, ale także podkreślenie znaczenia działań na rzecz ochrony i promowania polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą.

Ceremonia przebiegała w atmosferze zarówno oficjalnej, jak i serdecznej, będąc wyrazem głębokiego szacunku dla polskiej historii oraz kultury. Dla pochodzącego z Dziergowic Kentnowskiego był to także moment potwierdzenia, że działania, które podejmuje w zakresie ochrony i promowania polskiego dziedzictwa za granicą, mają znaczenie i sens.

- Moment wręczenia odznaczenia był dla mnie niezwykle wzruszający i pełen emocji. Obecność przedstawicieli środowisk polonijnych, władz konsularnych, przedstawicieli władz Bawarii oraz licznie zgromadzonych gości nadała tej chwili szczególną rangę - relacjonuje rozmówca.

 Jego praca odgrywa kluczową rolę w budowaniu wzajemnego zrozumienia i szacunku między Polakami a Niemcami, co ma szczególne znaczenie w kontekście trudnych momentów naszej wspólnej historii.

Prezes Stowarzyszenia Ostoja-Zuflucht podkreśla, że jego działalność badawcza nad polskim dziedzictwem kulturowym i historycznym w Niemczech łączy się z regularną współpracą z niemieckimi instytucjami oraz urzędnikami. Dzięki temu na bieżąco informuje niemiecką stronę o dokumentach, które mogą rzucić nowe światło na losy polskich robotników przymusowych oraz miejsc pochówku polskich ofiar wojennych. Często przekazuje szczegółowe informacje i dokumenty, które wzbogacają lokalne zasoby o wiedzę na temat polskich ofiar spoczywających na niemieckich cmentarzach. 

- Moje działania przyczyniają się do tego, że polskie miejsca pamięci stają się bardziej widoczne i zyskują należny szacunek zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Losy polskich ofiar są przypominane, a ich groby, często zapomniane przez lata, odzyskują swoje miejsce w zbiorowej pamięci. Te inicjatywy pomagają w pogłębianiu zrozumienia wspólnej przeszłości i utrwalają świadomość o szacunku, jaki należy się tym, którzy zakończyli swoje życie z dala od ojczyzny - zwraca uwagę rozmówca.

Ocalić od zapomnienia

Piotr Kentnowski zaznacza, że najważniejszym momentem w jego pracy badawczej było odnalezienie informacji o grobach polskich dzieci w Gantenwaldzie oraz możliwość odwiedzenia tego miejsca. Cmentarz, położony na skraju lasu, z dala od większych miejscowości, był miejscem pochówku dzieci polskich robotnic przymusowych, które zmarły w wyniku skrajnie ciężkich warunków życia oraz pracy ich matek, a także braku odpowiedniej opieki medycznej.

- Wizyta na tym cmentarzu była dla mnie niezwykle poruszającym doświadczeniem. To miejsce - pełne smutku i milczącego świadectwa przeszłości - przypomina mi, jak ważne jest ocalanie takich historii od zapomnienia. Gantenwald uświadamia, jak wiele mało znanych ofiar niemieckich zbrodni wciąż czeka na swoje miejsce w pamięci narodowej i międzynarodowej - zaznacza pan Piotr. 

Rozmówca stwierdza, że polskie miejsca pamięci w Niemczech pełnią istotną rolę w budowaniu wzajemnego zrozumienia i szacunku między narodami. - Stanowią most łączący trudną przeszłość z teraźniejszością, przypominając o tragicznych losach polskich ofiar II wojny światowej. Są także symbolem wspólnej odpowiedzialności za pielęgnowanie pamięci i zapobieganie zapomnieniu.

Zwraca jednak uwagę na poważne problemy związane z tymi miejscami. Jak zauważa, mimo ustawowej ochrony wiele polskich grobów zniknęło z niemieckich cmentarzy, co stanowi wyzwanie, które należy natychmiast rozwiązać, aby proces pojednania opierał się na szacunku i sprawiedliwości historycznej.

- Szacunek dla naszych rodaków spoczywających za zachodnią granicą odzwierciedla duszę i intencje niemieckiego społeczeństwa wobec narodu polskiego. Troska o te miejsca pamięci nie tylko przywraca godność polskim ofiarom, ale także stanowi wyraz gotowości Niemców do rozliczenia się z przeszłością i budowania relacji opartych na uczciwości i wspólnej refleksji nad historią - zauważa rozmówca. I dodaje, że dbałość o polskie miejsca pamięci w Niemczech ma zatem nie tylko wymiar historyczny, ale również moralny i polityczny, wpływając na jakość relacji polsko-niemieckich, która powinna być oparta na prawdzie i wzajemnym szacunku.

Trudne karty historii

Największym wyzwaniem w pracy Piotra Kentnowskiego jest ograniczony dostęp do archiwów oraz brak dokumentacji dotyczącej wielu miejsc pochówku. Wiele z tych grobów zostało zlikwidowanych, co powoduje, że ich lokalizacja często pozostaje nieznana. Odtworzenie historii tych miejsc wymaga niezwykle żmudnych i czasochłonnych poszukiwań.

Kolejnym poważnym problemem jest potwierdzenie tożsamości ofiar - właściwa pisownia imion i nazwisk, a także data oraz miejsce urodzenia. W takich przypadkach Kentnowski jest zdany na współpracę z Archiwami Państwowymi w Polsce, aby weryfikować dokumenty, które często bywają niekompletne lub zawierają błędy wynikające z tłumaczeń czy niedbałości w zapiskach sporządzanych w czasie wojny.

W przezwyciężaniu tych trudności kluczowe są determinacja i konsekwencja w działaniu. - Niezwykle pomocna w tym procesie jest współpraca z lokalnymi instytucjami, organizacjami historycznymi oraz społecznościami, które często dzielą się swoją lokalną wiedzą lub dokumentami. Wsparcie, jakie otrzymuję od Konsulatu RP w Monachium, również odgrywa istotną rolę zarówno w kontaktach z niemieckimi urzędami, jak i w podnoszeniu rangi tych działań - podkreśla prezes Stowarzyszenia Ostoja-Zuflucht.

Jego badania pełnią kluczową rolę w ochronie polskiego dziedzictwa za granicą, szczególnie w kontekście miejsc pochówku ofiar II wojny światowej. Dostarczają one historykom nowych informacji, często takich, które wcześniej nie były znane lub dostępne w istniejących archiwach. To pozwala na wypełnienie luk w dokumentacji oraz poszerzenie wiedzy o losach polskich robotników przymusowych i innych ofiar wojny.

- Badanie aktualnego stanu polskich grobów wojennych nie tylko dokumentuje istniejące groby, ale także uwrażliwia na ich kruchy charakter - groby, które dzisiaj jeszcze istnieją, mogą wkrótce zniknąć. Moja praca jest więc swoistym wyścigiem z czasem, mającym na celu ocalenie jak największej liczby takich miejsc od zapomnienia i fizycznego zniszczenia - zwraca uwagę rozmówca. - Badania te sygnalizują również, jakie konkretne działania należy podjąć, aby skutecznie chronić to dziedzictwo. Od opracowania programów konserwatorskich, przez współpracę z lokalnymi władzami, po podnoszenie świadomości o ich znaczeniu wśród polskich i niemieckich społeczności. W ten sposób moje działania przyczyniają się nie tylko do zachowania pamięci, ale również do budowania międzynarodowego zrozumienia i szacunku dla wspólnej historii - dodaje.

Jest przekonany, że każdy udokumentowany grób i każda opowiedziana historia są dowodem na to, jak ważne jest dbanie o dziedzictwo, które jest integralną częścią naszej tożsamości narodowej oraz świadectwem losów Polaków, których życie i śmierć wpisały się w trudne karty historii.

Walka z czasem

W odpowiedzi na pytanie o wpływ promowania polskiego dziedzictwa kulturowego w Niemczech na integrację Polaków oraz postrzeganie Polski przez Niemców badacz zauważa, że upowszechnianie wiedzy o polskiej historii na pewno buduje poczucie wspólnoty wśród Polaków mieszkających w Niemczech i pomaga im zachować swoją tożsamość kulturową.

Jednocześnie zaznacza, że trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, ponieważ ile ludzi, tyle opinii i charakterów. W swojej działalności spotkał się zarówno z pozytywnymi reakcjami, jak i z krytycznymi uwagami - zarówno ze strony Niemców, jak i Polaków. Zauważył, że jego działania są różnie odbierane, w zależności od doświadczeń, przekonań czy wrażliwości odbiorców, a każdy patrzy na nie przez pryzmat własnych oczekiwań i poglądów.

- Promowanie polskiego dziedzictwa wymaga cierpliwości i wytrwałości, ponieważ nie zawsze efekty są widoczne od razu. Jednak każde pozytywne doświadczenie, każdy gest zainteresowania czy zrozumienia, zarówno ze strony Polaków w Niemczech, jak i Niemców, pokazuje, że warto kontynuować te działania - mówi Piotr Kentnowski.

Otrzymanie Złotego Krzyża Zasługi wzmocniło jego motywację i poczucie odpowiedzialności za kontynuację badań, bo - jak wcześniej wspomina - to walka z czasem. Wskazuje, że wyróżnienie to nadaje jego pracy większe znaczenie, które może przyczynić się do dalszego rozwoju działań na rzecz ochrony polskiego dziedzictwa historycznego.

Jednocześnie podkreśla, że jest jeszcze za wcześnie, by w pełni ocenić, jakie zmiany przyniesie to odznaczenie w dłuższej perspektywie.

- Czas pokaże, jak wpłynie ono na rozwój projektów, które podejmuję, oraz na możliwości ochrony i promowania polskiego dziedzictwa za granicą - zastrzega Kentnowski. - Każde nowe doświadczenie wynikające z tego wyróżnienia przypomina mi, jak wiele jeszcze pozostaje do zrobienia, aby pamięć o Polakach spoczywających za granicą została należycie zachowana i doceniona - kończy.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: WoznyInternetuTreść komentarza: Skoro niepotwierdzonento po co rozsiewacie p,otko?Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:56Źródło komentarza: Niepotwierdzone doniesienia na temat przyszłości kędzierzyńskiego CarrefouraAutor komentarza: Instytut Myśli CiemnogrodzkiejTreść komentarza: a ciebie kiedyś porwała czarna Wołga i jakiś dygnitarz ci pod kopułą gmerał...Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:15Źródło komentarza: Retro pojazdy w centrum uwagi. Rozpoczęcie sezonu miłośników pojazdów zabytkowych. ZDJĘCIAAutor komentarza: GregTreść komentarza: Były LECLERC niszczeje od 2 lat.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 14:59Źródło komentarza: Niepotwierdzone doniesienia na temat przyszłości kędzierzyńskiego CarrefouraAutor komentarza: 60Treść komentarza: Podobna sytuacja była w przypadku pożarów; wysypiska i przy ul. Stalmacha. Dymy było widać z odl. ok 100,0 km, żadnej informacji co się pali, kierunku wiatru, w radiu muzyka disco-polo. Radni to przemilczeli ?Data dodania komentarza: 29.04.2026, 12:35Źródło komentarza: Zanieczyszczenie wody na osiedlu Blachownia. Radni pytali o procedury i opóźnioną informacjęAutor komentarza: Joanna MaciagTreść komentarza: W I LO w Koźlu impreza trwałą ponad 4 godziny, prawie do 21szej od 16:30. Brak szacunku dla rodziców. Rodzice stali na korytarzu bo nie było miejsca dla auli.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 11:00Źródło komentarza: Maturzyści pożegnali szkolne mury. Przed nimi egzaminy i spełnianie marzeń. ZDJĘCIAAutor komentarza: GrzegorzTreść komentarza: Szkoda, że na takich zlotach 90% aut to niemieckie złomy - Golfy 3, Audiki 80, Mercedesy W124 i inne nudne do porzygu wozidła. Ale 2CV i Mini fajne. Dobrze widzę w tle na jednym zdjęciu Fiata Dino? Toż to rarytas nie z tej ziemi!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 10:32Źródło komentarza: Retro pojazdy w centrum uwagi. Rozpoczęcie sezonu miłośników pojazdów zabytkowych. ZDJĘCIA
bezchmurnie

Temperatura: -1°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama