Reklama
środa, 17 czerwca 2026 06:23
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Sprzedali samochód i ruszyli w Europę. Liberté, Fraternité, Égalité, na piechotę

Budzik zrywa cię o 6.00 rano, wstajesz zaspany i klniesz na ten pieski świat. Łykając pośpiesznie magnez na stres i maalox na wrzody żołądka, obiecujesz sobie, że kiedyś rzucisz to wszystko i wyruszysz w świat.
  • Źródło: Gazeta Lokalna
Sprzedali samochód i ruszyli w Europę. Liberté, Fraternité, Égalité, na piechotę

Autor: Andrzej SZOPIŃSKI-WISŁO

W drodze do pracy mijasz wóz z namalowaną mapą Europy, który ciągnie koń. Obok idą kobieta z mężczyzną niosącym na barana małe dziecko. A to co? - dziwisz się, zerkając nerwowo na zegarek - reklama, cyrk rodzinny czy jacyś dziwacy? - To właśnie ludzie, którzy rzucili wszystko i wyruszyli w świat.

Wielka włóczęga

Małżeństwo Francuzów - 30-letni Laurent Cuenot i 32-letnia Gudulle Le Pichon, podróżuje wozem po Europie. Towarzyszą im: Lole - 3-letnia córeczka, Camilla - koń rasy bretońskiej oraz Paquerette - pies mieszaniec. W drodze są od dwóch i pół roku. Przemierzyli już Francję, Belgię, Holandię, Niemcy, Danię i Szwecję. Do Kędzierzyna-Koźla przywędrowali w październiku tego roku. Przed nimi jeszcze długa droga, do Francji zamierzają powrócić, kiedy Lola skończy 6 lat.

Praca, metro, spanie

Na początku były tylko marzenia o podróżach i pragnienie uwolnienia się od stylu życia, określanego przez Francuzów jako - „Praca, metro, spanie”. - Chcieliśmy wyrwać się z tego, w pewnym sensie, zniewolenia - opowiada Laurent. - Zobaczyć, co jest na zewnątrz, poznać, jakie może być życie poza tym schematem.

Co innego marzyć, a co innego zrealizować - co by nie mówić - ten dość szalony pomysł. Klamka zapadła, kiedy dowiedzieli się, że ich rodzina się powiększy. - Pierwszą rzeczą, o której wtedy pomyśleliśmy - wspomina Gudulle - było to, że w podróży dziecko cały czas byłoby z nami. We Francji, w normalnym rytmie życia, kiedy rodzice przez większość dnia są w pracy, a dziecko w żłobku lub przedszkolu, bardzo mało czasu spędza się wspólnie.

Do wędrówki przygotowywali się przez rok, niektóre pomysły czerpali z książek podróżniczych, uczyli się esperanto, a kiedy Lole skończyła pół roku, sprzedali samochód i ruszyli na wyprawę po Europie.

Vive liberty

Mówią, że teraz czują się wolni i niezależni. Nie mają żadnych konkretnych planów, nigdzie się nie spieszą. - Żyjemy z dnia na dzień. Nie jesteśmy niczym skrępowani i mamy wprost niesamowitą możliwość wyboru - wyznaje Laurent.

Przede wszystkim chcemy dowiedzieć się, jak wygląda życie innych ludzi - dodaje Gudulle. - Dlatego bardzo ważne dla nas jest, żeby w każdym kraju włączyć się w zwyczajne, codzienne życie jego mieszkańców.

W nawiązywaniu kontaktów pomaga im esperanto. Dwie zimy spędzili właśnie u ludzi, którzy mówią tym językiem. Ostatnio przez 5 miesięcy mieszkali w małej wiosce w Szwecji, gdzie sympatycznemu esperantyście pomagali przy renowacji domu.

Mówią, że w każdym kraju spotykają życzliwych i przyjaznych im ludzi.

- Niektórzy są wyjątkowo gościnni. Zapraszają nas - „Chodźcie spać do domu, co będziecie się cisnąć w wozie”. Jest to bardzo miłe, ale prawdę mówiąc, zdarza się, że musimy w trójkę cisnąć się na wąskiej kanapce, kiedy w wozie mamy wielkie łóżko - śmieje się Gudulle.

Wóz zbudował samodzielnie Laurent. W środku jest przestronnie, na ścianach wesołe, kolorowe tapety. Rozkładany stolik, który nocą zamienia się w wygodne łóżko, fotele ze schowkami na ubrania, zlew, kuchenka i grzejnik na gaz. Natomiast Lole uważa, że rzeczą najbardziej godną uwagi w wozie jest lalka, którą z dumą nam przedstawia.

I to jest wszystko, czego rodzina obieżyświatów potrzebuje do życia. A pieniądze? Wiadomo, że szczęścia nie dają, ale...

Portfel wagabundów

Dwa tysiące franków na każdy rok podróżowania, przekazuje starostwo ich rodzinnego miasta Les Sables d’Olonne. Nie jest to wielka suma - około 600 zł na miesiąc. Mimo, że rodzina i przyjaciele wspomagają ich paczkami, muszą zarabiać sami. Szukają dorywczej pracy, sprzedają drobne przedmioty, które sami wytwarzają - bransoletki, portfele i inne niedrogie, ale oryginalne gadżety. Organizują pokazy prezentujące ich życie w domach kultury, szkołach, klubach esperantystów.

Cztery razy do roku przygotowują również własną gazetkę. - Chcemy, żeby inni ludzie dowiedzieli się o naszej podróży i pomyśleli - „Skoro im się udało, dlaczego i my nie mielibyśmy spróbować?” - mówi Laurent.

Może rzeczywiście warto się nad tym zastanowić w wolnej chwili? Dzisiaj, niestety, nie masz na to czasu, musisz koniecznie załatwić mnóstwo pilnych spraw. Może jutro? Jutro budzik zerwie cię o 6.00 rano, wstaniesz zaspany i...

Tekst pochodzi z Gazety Lokalnej nr 21 z 20.10.1999 r.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Tak i to jest ten przebłysk intelektu, jestem pewien, że taki argument przekona inwestora do realizacji tej nierentownej inwestycji. Podaj jaka jest liczba mieszkańców Koźla, która tam będzie robić zakupy oraz jaka jest CAŁKOWITA liczba mieszkańców którzy mogą sensownie być POTENCJALNYMI klientami? Max 50-75tys. z okolicznych powiatów to będzie w zasięgu oddziaływania tego parku handlowego. AI : Populacja powiatów na zachód od Kędzierzyna-Koźla. Powiat krapkowicki (graniczy bezpośrednio od północnego zachodu) – 59 288 mieszkańców. Powiat prudnicki (leży dalej na zachód, graniczy z zachodnim krańcem powiatu) – 50 875 mieszkańców. Powiat głubczycki (graniczy bezpośrednio od południowego zachodu) – 41 510 mieszkańców Data dodania komentarza: 16.06.2026, 12:53 Źródło komentarza: Dwa lata zapowiedzi i wciąż brak budowy. Co dalej z nowym centrum handlowym? Autor komentarza: tw Treść komentarza: zyska? Data dodania komentarza: 16.06.2026, 12:16 Źródło komentarza: Wzgórze Zamkowe w Koźlu zyska odnowiony zabytek. ZDJĘCIA Autor komentarza: Noname Treść komentarza: Bo niekoniecznie chce sie ludziom jezdzic do Odrzańskich te 5km. Dlatego fajnie by bylo, gdyby powstało cos blisko Kozla. Nie trzeba sie pchać obwodnica w korkach do galerii czy Castoramy. :) Data dodania komentarza: 16.06.2026, 11:29 Źródło komentarza: Dwa lata zapowiedzi i wciąż brak budowy. Co dalej z nowym centrum handlowym? Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Brawo , zamiast dróg będziemy jeżdzić ścieżkami jak w XIX wieku . Data dodania komentarza: 16.06.2026, 08:06 Źródło komentarza: Ukończyli kozielską ścieżkę rowerową w terminie. ZDJĘCIA Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: To taki sprytny zabieg, nazwa: ścieżka rowerowa, rzeczywiste zastosowanie: dojazd do działek. Więc nie ma potrzeby łączenia z ścieżką z parku. Fajnie że zrobili, bo tamte dziury były masakryczne. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 06:52 Źródło komentarza: Ukończyli kozielską ścieżkę rowerową w terminie. ZDJĘCIA Autor komentarza: rowerek Treść komentarza: Ale ona się nie łączy z tą w parku. tam trzeba zrobić jeszcze jakieś 80m. Data dodania komentarza: 15.06.2026, 23:46 Źródło komentarza: Ukończyli kozielską ścieżkę rowerową w terminie. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna