sobota, 1 sierpnia 2026 12:37
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Iluzja w zamku

Po wrześniowym festiwalu filmów nieprofesjonalnych „Publicystyka” organizowanym w Koźlu, przyszedł czas na kolejną imprezę aranżowaną przez ludzi wrażliwych, dla twórców kina niezależnego. Tym razem wszyscy zainteresowani spotkali się w Poznaniu, gdzie odbył się III Międzynarodowy Festiwal Filmowy „Off Cinema”.
  • Źródło: Gazeta Lokalna
Iluzja w zamku
Instruktor „Groteski” Arkadiusz Kozubek (z lewej) i Sebastian Twarogal – współautor nagrodzonego filmu „Nie szata…”

Źródło: Aneta Roter

Takie zjazdy to niepowtarzalna możliwość zetknięcia się twórców z odbiorcami, ale także twórców z twórcami, którzy na co dzień mieszkają w różnych zakątkach Polski. Tym razem do dyspozycji artystów amatorów było produkcje z Tarnowa, Krakowa, Warszawy, Oświęcimia, Ostrołęki oraz Nieprofesjonalnego Klubu Filmowego „Groteska” z Kędzierzyna-Koźla. Obecni byli również reprezentanci spoza granic Polski. Pojawiały się filmy włoskie, niemieckie, izraelskie, hiszpańskie, greckie, słowackie, czeskie. Jak widać, filmowcy-amatorzy nie próżnują, tłacznie wyświetlono 47 filmów, nad którymi do późnych godzin sobotnich obradowało jury. W tym roku na ławie jurorów zasiedli: przewodniczący Bogdan Dziworski, Piotr Łazarkiewicz, Róża Wiłkojć, Goff Finn (Niemcy) i Rostislav Bezdek (Czechy).

Akcja! Poszło...

Zamek festiwalowy przywitał gości odrobinę tajemniczo i chłodno. Jednak chłód ten nie trwał długo. 2 minuty na minutę atmosfera stawała się coraz cieplejsza. Po części oficjalnej, otwierającej festiwal, zrealizowano pierwszy scenariusz, który przewidywał projekcję wszystkich oficjalnych otwarciu festiwalu, odbyły się pierwsze prezentacje konkursowe. Zgodnie ze scenariuszem pokazano tego wieczoru 12 filmów.

Drugiego dnia zamiast obrzmiałego, głośnego Poznania, sceneria przedstawiała spokojne, łagodne miasteczko. Jesteśmy bowiem w Opalenicy, gdzie zawijał się drugi wątek tej historii. To tutaj, w ramach „Off Cinema”, odbywa się VI Festiwal Filmowy „Jedna Minuta”. Dwadzieścia krótkich epizodów. Każdy z nich zupełnie odmienny. Niektóre stworzone z wykorzystaniem animacji, inne opierają się na charakterystycznych motywach muzycznych... Najwyższe laury przyznano Piotrowi Maciejewskiemu z AKF „AWA” Poznań za dwie animacje: „Zewa Softis” i „Military Romance”. W tym samym czasie zamek ogarnięty jest ciszą. Trzeba jednak dodać, że jak w przysłowiu, jest to cisza przed burzą.

Następny dzień rozpoczyna wykład dr Jacka Chojnickiego na temat przekazu telewizyjnych form reklamowych. Potem już tylko projekcje. W sumie 35 pozycji. Co wytrwalsi obejrzeli każdą z nich. Idąc korytarzem, da się słyszeć opinie, te najświeższe, pochlebne i krytyczne. Są różne, jak różni są autorzy obejrzanych obrazów. Najmłodszy twórca to zaledwie dwunastolatek, najstarszy – sześćdziesięciopięcioletni mężczyzna. Nie jest więc dziwnym, że poruszono rozmaite problemy, wykorzystując przy tym odmienne gatunki i formy. Jak później przyznało jury, ta różnorodność stanowiła dodatkowe utrudnienie w i tak niełatwych obradach. Co do jednego byli jednak zgodni. 

Jednogłośnie docenili twórców za pasję, ogrom pracy włożony w tworzenie filmów, zarówno tych skromnych, jak i o wyższym budżecie. W międzyczasie można obejrzeć wystawę nagrodzonych fotografii w corocznym konkursie „World Photo Press”.

Cisza na planie

Nadszedł ten moment. Uroczyste odczytanie werdyktu jury poprzedzone było koncertem fortepianowym. Jednak nawet ta spokojna muzyka nie zdołała ukoić emocji. Teraz wszystko jest jasne. „Złoty Zamek” zdobył film „Śpioch” („Schläferhahn”) autorstwa Nicolai Ronde z Niemiec. Wyróżniono siedem filmów, w tym nagrodzony również na „Publicystyce” – „Nie szata...” autorstwa Sebastiana Trawogala i Macieja Modzelewskiego z Kędzierzyna-Koźla.

Radość przeplatała się z zaskoczeniem. Pozostał tylko pożegnalny poczęstunek, toast za udaną imprezę, ostatnie refleksje i w drogę. - Nie ma późniejszego pociągu? Ja nie chcę stąd jeszcze wyjeżdżać – powiedział ktoś z nadzieją w głosie. No cóż... wszystko co dobre zwykle szybko się kończy.

 

Tekst pochodzi z Gazety Lokalnej nr 28 z 8.12.1999 r.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Eugeniusz Treść komentarza: No coś podobnego, dopiero tydzień temu był artykuł, że już WOT w Sławięcicach powstaje,i to jest pewne:) Nic nie jest pewne,a raczej mało prawdopodobne. Nauczcie ludzi reagowania kryzysowego, zachowań w razie zagrożeń, co znaczą sygnały alarmowe ( różne przecież), przywróćcie OC. Schrony, magazyny... Garstka młodych ludzi, którzy wstępują do WOT,po to by mieć na wakacje czy inne drobne wydatki nie zagwarantuje bezpieczeństwa, nie ochroni przed powodzią, skażeniem czy pożarem... Data dodania komentarza: 31.07.2026, 22:57 Źródło komentarza: Czekamy na konkrety w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: LUKASZ Treść komentarza: Opowiastki wójta to nie żaden przełom. Wał który przeciekł 2 lata temu, tak jak worki z piaskiem układała straż, tak leżą po dziś dzień. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:53 Źródło komentarza: Dziergowice zyskają ochronę przed wielką wodą. Rozmowa z wójtem Krzysztofem Ficoniem Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Mam takie krzesło z firmy Kulik i się sprawdza. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:47 Źródło komentarza: Ergonomiczne krzesło w biurze: klucz do komfortu i efektywności Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Robiłoś wcześniej w kędzierzyńskich azotach? Pytam, bo jak azotowiec chce sobie polepszyć i idzie gdzie indziej, to już po pierwszym dniu opowiada, że trafił do obozu pracy Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:29 Źródło komentarza: Rośnie zatrudnienie w Eko-Oknach w Kędzierzynie-Koźlu. Firma poszukuje kolejnych pracowników Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Wszystko jest halo. Kiedyś przypałętał się za mną pies do domu, więc go wziąłem bo było szkoda zostawić na noc. Fakt znalezienia psa zgłosiłem do lokalnej rozgłośni radiowej. To samo zrobiła właścicielka tego samego psa – ona do tego samego radia zgłosiła fakt zgubienia psa. Spikerzy z radia codziennie odczytywali te ogłoszenia kilkakrotnie, ale nie połączyli kropek. Psisko trzymałem, karmiłem i wyprowadzałem na spacery trzy dni, a właścicielka znalazła się nieoczekiwanie jak wyszedłem z psem na kolejny spacer – okazało się że mieszka blok obok i tak wpadliśmy na siebie. Tu jest Polska. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:09 Źródło komentarza: Miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów i był poszukiwany. 30-latek wpadł podczas kontroli Autor komentarza: tw Treść komentarza: Lokalna komuna kompletnie nic nie jarzy Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:06 Źródło komentarza: Czekamy na konkrety w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej w Kędzierzynie-Koźlu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna