piątek, 24 lipca 2026 18:38
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Klara dopełniła ich szczęścia. Historia miłości, rodziny i wyjątkowych chwil

Klara Tarczyńska z Pokrzywnicy to zwyciężczyni styczniowej edycji plebiscytu na „Bobasa Miesiąca”, którego organizatorem jest „Lokalna”. Z laureatką naszego konkursu i jej rodzicami – Agatą i Bartoszem – spotkaliśmy się 24 stycznia w sali zabaw Nununu w Koźlu.
Klara dopełniła ich szczęścia. Historia miłości, rodziny i wyjątkowych chwil
Bartosz i Agata Tarczyńscy z ukochaną córeczką Klarą

- Do udziału w zabawie namówiła mnie sąsiadka - przyznaje Agata Tarczyńska. Później w głosowanie zaangażowała się rodzina i znajomi. Emocji i radości nie brakowało.

Agata pochodzi z Pokrzywnicy, a Bartosz z miejscowości Pniewia koło Nysy. Poznali się w szkole średniej. Chodzili do jednej klasy w Technikum Leśnym w Tułowicach. Początkowo byli tylko kolegami, ale ich drogi ponownie zeszły się po maturze.

- Kiedy każde z nas poszło swoją drogą, brakowało nam kontaktu - przyznaje Agata. Ich znajomość przerodziła się w coś więcej. - Później studiowaliśmy na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, na wydziale leśnym. Można powiedzieć, że razem, z tym że ja byłem na studiach dziennych, a Agata na zaocznych - opowiada Bartosz.

Obecnie oboje pracują w Lasach Państwowych, pełniąc funkcję podleśniczych w różnych nadleśnictwach. W lipcu 2021 roku Bartosz postanowił poprosić Agatę o rękę w malowniczych Górach Stołowych, w miejscu, które oboje znali z pracy w czasie studiów.

- To było, kiedy Agata obroniła tytuł inżyniera. Spakowaliśmy materac do auta i pojechaliśmy w Błędne Skały. Mamy sentyment do tego miejsca, bo pracowaliśmy tu jako obsługa ruchu turystycznego w parku narodowym. Dzięki temu mieliśmy dostęp do miejsc, do których zwykli turyści nie mają - zdradza Bartosz. - Byliśmy tam praktycznie sami, z dala od turystów. Było może trochę kempingowo: koc, kubki, termos – dodaje. Ale miejsce i okoliczności były wyjątkowe. - Niczego się nie spodziewałam. Zauważyłam tylko, że cały czas coś sprawdza w plecaku - opowiada Agata. Po chwili okazało się, że Bartosz upewniał się, czy pudełko z pierścionkiem na pewno ma przy sobie.

Para pobrała się w sierpniu 2023 roku, a już rok później na świat przyszła ich córeczka Klara, która od razu stała się oczkiem w głowie rodziny. - Jest radosnym, spokojnym dzieckiem. Chętnie poznaje otaczający ją świat i codzienne domowe życie. Uważnie słucha i rozgląda się. Jest bardzo ciekawa i zainteresowana osobami, które przychodzą w odwiedziny. Swoim uśmiechem i urokiem osobistym dodaje każdemu dorosłemu otuchy - opowiada o córce Agata.

Małżeństwo od początku chciało mieć dziewczynkę, a badania potwierdziły płeć dziecka. - Nie robiliśmy sobie niespodzianki, bo jednak trzeba było się wcześniej przygotować - mówi Bartosz Tarczyński. - Najpierw mieliśmy nic nikomu nie mówić, ale o płeć dziecka dopytywała rodzina i znajomi – opowiada Agata Tarczyńska. - Wyszło zabawnie, bo płeć dziecka miała zostać ogłoszona na specjalnej imprezie, ale wszyscy, którzy się na niej pojawili, już wiedzieli, że spodziewamy się dziewczynki. Gender reveal odbyło się 4 listopada, 17 dni przed narodzinami Klary. - To było zorganizowane poza moją wiedzą - mówi Agata, która została podstępem wyciągnięta z domu do cioci. A gdy wróciła, zastała parking pełen samochodów i dom pełen gości. - Wszystko mąż z moją szwagierką zorganizowali – wspomina. Narodziny Klary również były pełne niespodzianek.

- Żona miała wysokie ciśnienie i pojechaliśmy kontrolnie do lekarza - opowiada Bartosz Tarczyński. - Akurat moja doktor prowadząca miała dyżur w szpitalu. Oceniła, że nie będzie zbijała ciśnienia lekami i że nie ma na co czekać z porodem, bo to był 39. tydzień. To było około godziny 18, a na 19.30 była wolna sala porodowa. To wszystko działo się tak szybko - wspomina Agata.

Klara przyszła na świat 21 listopada o godzinie 19.26 przez cesarskie cięcie. - Po porodzie mąż przyszedł do mnie ze łzami w oczach i powiedział, że córka jest śliczna - opowiada Agata. Z powodu niskiej wagi, 2,40 kg, Klara trafiła do inkubatora na oddział neonatologiczny z pododdziałem patologii noworodka, gdzie przebywała przez kilka dni. Po powrocie do domu na szczęśliwą mamę i córeczkę czekała miła niespodzianka. - Mąż się postarał i przystroił dom. W oknie był bocian, a my świętowaliśmy w kameralnym gronie - opowiada Agata. Życie rodziny diametralnie odmieniło się wraz z narodzinami córeczki.

- Zmieniła się hierarchia priorytetów i planowanie czasu. Potrzeby dziecka są teraz przedkładane nad potrzeby własne. Częste nocne wstawanie Klara wynagradza nam uśmiechem, dając siłę na cały dzień. Staramy się uzupełniać w realizowaniu obowiązków domowych i rodzicielskich. Muszę podkreślić, że sporo codziennych zobowiązań z chęcią wykonuje mąż i bardzo dobrze opiekuje się córką - mówi Agata.

Klara szybko stała się córunią tatusia. - Zdecydowanie tak - przyznaje Bartosz. - Dałem się wciągnąć. Jak pojechałem na zakupy i zobaczyłem ładną sukienkę, to kupiłem - opowiada szczęśliwy tata.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Znaczy, że co – oznaczenie skrzyżowania, ograniczenie do iluś tam na głównej przed skrzyżowaniem, znak B-20 na podporządkowanej, namalowana linia bezwzględnego zatrzymania na podporządkowanej oraz zielono białe słupki skrajne nie działają już na polskich kierowców? Przecież tam jest płaściutko, równiutko i wszystko pod kątem prostym, bez żadnych serpentyn, górek, krzaków i innych szykan. Jak polski kierowca nie wie ile można jechać na jakiej drodze i że na stopie należy się zatrzymać i nie ma bata na to, to wyjdzie, że w byle pierdiszewie, od Ustrzyk Górnych po Inoujście i od Budników po Ozierany Małe trzeba będzie od razu budować ronda, wiadukty albo ślimaki autostradowe. A na każdym przejeździe kolejowym czterech policmajstrów- tak na wszelki wypadek, gdyby kierowcy zapomnieli tych wszystkich znaczków z płotkami, lokomotywami, krzyżykami i migającego czerwonego. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 18:24 Źródło komentarza: Niebezpieczne skrzyżowanie DK38 i DW417 ma zostać przebudowane. GDDKiA przygotowała plan zmian Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Dwie serie pytań do pomysłodawcy, czyli Miasta. SERIA 1: Czy blokada może negatywnie wpłynąć na pojazd w zakresie uszkodzenia ogumienia, felgi, geometrii (trakcji), inne? Jeżeli właściciel pojazdu któremu to założono a potem zdjęto poweźmie wątpliwości, że uszkodzono mu samochód i pojedzie na przegląd techniczny, kto za ten przegląd zapłaci? Rozumiem, że Miasto? Jeżeli na tym przeglądzie stwierdzi się, że coś jest nie tak z samochodem po gmyraniu przy kołach przez Straż Miejską, kto płaci za naprawę? Rozumiem, że Miasto? Czy te blokady mają jakieś certyfikaty, deklaracje zgodności, homologacje i inne kwity orzekające, że zakładanie ich na koła i późniejsze ściąganie jest bezpieczne dla pojazdu i ludzi nim podróżujących? Czy dla przyszłych monterów tych blokad opracowano już stosowne instrukcje montażu uwzględniające oczywiście względy bezpieczeństwa kierowców i pasażerów blokowanych samochodów? Czy przeszkolono ich w tym zakresie? SERIA 2: Ostatni raz Straż Miejską widziałem w przestrzeni publicznej w drugiej połowie lat 90’ zeszłego wieku, kiedy to wychodziłem na długie przerwy obowiązujące w jednej ze szkół średnich w Koźlu – namiętnie i demonstracyjnie fotografowali oni źle zaparkowane samochody. Skoro ponownie planuje się ich masowo wypuścić na miasto, to bardzo dobrze, ale czy nie byłoby równie dobrze zdywersyfikować ich ogromny potencjał objawiający się jakże ciężką pracą w ten sposób, aby podzielić (na przykład pół na pół) – połowa do jakże strasznych przestępców parkowania, a druga połowa do tych psich gówien zalegających na chodnikach, płycie Rynku i ulicach Koźla w bezpośredniej okolicy kilkusetletnich zabytków? Data dodania komentarza: 24.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu będą zakładane blokady na koła za nieprawidłowe parkowanie Autor komentarza: tw Treść komentarza: No proszę rośnie nam nowe pokolenie Arnoldów Data dodania komentarza: 24.07.2026, 18:00 Źródło komentarza: Seniorzy z Kędzierzyna-Koźla wybrali się na survival. To były dwa dni pełne przygód! ZDJĘCIA Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Ale się ośmieszasz tytułując się Instytutem Myśli Ciemnogrodzkiej. Biedny chory psychicznie idioto. To co robisz nie jest śmieszne tylko żałosne. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:39 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: Zgredzik Treść komentarza: Jacuś takich jak ty nie biorą lubiących facetów w obcisłych gaciach na rowerach. Tobie trzeba zrobić zabieg dwie cegły i w torbę. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:33 Źródło komentarza: WCR w Kędzierzynie-Koźlu zaprasza do udziału w ostatnim turnusie w ramach „Wakacji z Wojskiem 3” Autor komentarza: Kaśka Treść komentarza: To samo widzę jak polskie dzieci wracają do domu ze szkoły. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:31 Źródło komentarza: Przyjeżdżają do pracy z Ameryki Południowej i wybierają Kędzierzyn-Koźle
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna