Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 19:01
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Projekt pokonał ZAKSĘ i wystąpi w turnieju finałowym Pucharu Polski

PGE Projekt Warszawa pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:22, 27:25, 25:22) w ćwierćfinale Pucharu Polski. Zwycięzca awansował do turnieju finałowego, który odbędzie się w Krakowie w dniach 13-14 kwietnia.
Projekt pokonał ZAKSĘ i wystąpi w turnieju finałowym Pucharu Polski

Zespół z Kędzierzyna-Koźla był w nieco lepszej sytuacji kadrowej, niż w poprzednich spotkaniach. Do gry wrócił kapitan Bartosz Kurek oraz środkowy Andreas Takvam. Trener Andrea Giani nie mógł jednak skorzystać z Davida Smitha i Karola Urbanowicza, więc na środku siatki nie miał zmienników. Pomimo tego goście lepiej rozpoczęli mecz. Skuteczne ataki Rafał Szymury i as serwisowy Bartosza Kurka dały prowadzenie 4:1. Gracze ZAKSY lepiej zagrywali, dobrze bronili i nie popełniali błędów. Kiedy Bartosz Kurek wykorzystał kolejną kontrę, to przewaga urosła do pięciu punktów (13:8). Faworyzowani gospodarze nie potrafili złapać swojego rytmu, a do tego popełnili aż osiem błędów w polu zagrywki! Przyjezdni kontrolowali sytuację i nawet, gdy rywale odrabiali punkt czy dwa, to cały czas przeważali (14:11, 17:12, 19:14, 20:17). W pewnym momencie Projekt zbliżył się na 21:23, ale setbola zdobył niezawodny Bartosz Kurek. Ostatni punkt oddał Bartłomiej Bołądź, który posłał serwis a aut.

Zespół Piotra Grabana dobrze zareagował po przerwie. Co prawda, to kędzierzynianie pierwsi objęli prowadzenie (4:3), ale gospodarze poprawili zagrywkę i lepiej spisywali się w obronie, a skuteczny w ataku był Bartłomiej Bołądź. Teraz Projekt zyskał przewagę (6:4, 9:5) i goście musieli odrabiać straty. To im się udało, gdy po długiej i efektownej wymianie Igor Grobelny doprowadził do remisu po 15. Błędy kędzierzynian spowodowały, że rywale znów odskoczyli (21:18), ale nasz zespół walczył i ponownie wyrównał (22:22). Niestety w tym momencie Mateusz Poręba zepsuł zagrywkę, Andreas Takvam źle przyjął serwis Jana Firleja, a Bartosz Kurek uderzył ze skrzydła w antenkę i w meczu był remis.

Emocji nie brakowało w trzeciej odsłonie. Projekt wykorzystywał przewagę na środku siatki (20 punktów zdobytych przez obu środkowych po trzech setach, przy jedynie 6 punktach rywali), a przeciwnik odpowiadał skutecznymi zagraniami ze skrzydeł. Nieprzyjemna sytuacja miała miejsce przy stanie 12:11 dla gospodarzy, gdy podczas bloku Igor Grobelny upadł na parkiet i złapał się za kostkę. Przyjmujący ZAKSY musiał opuścić boisko. Zastąpił go Jakub Szymański, który w dwóch ostatnich meczach ligowych z konieczności grał jako środkowy. Gospodarze od początku mieli niewielką zaliczkę, ale w końcu zespół z Kędzierzyna-Koźla wyrównał (16:16), gdy kontrę wykorzystał Bartosz Kurek. Po asie serwisowym Jakuba Szymańskiego goście wyszli na prowadzenie 20:19. Losy seta rozstrzygnęły się w zaciętej końcówce. ZAKSA pierwsza miał setbola po ataku Bartosza Kurka. Ze środka odpowiedział Jurij Semeniuk, a w kolejnej akcji Jakub Szymański uderzył w aut. Wyrównał nasz kapitan, a za moment była jeszcze okazja do kontry, ale z trudnej piłki Jakub Szymański został zablokowany. Zwycięski punkt Projektowi dał as serwisowy Artura Szalpuka.

Siatkarze ze stolicy wraz z upływem czasu rozkręcali się i grali coraz skuteczniej. W czwartej partii prowadzili od początku. Kiedy po bloku Jakuba Kochanowskiego było 12:8 wydawało się, że miejscowi kontrolują sytuację. Kędzierzynianie nie rezygnowali i po blokach na Arturze Szalpuku i Jakubie Kochanowskim zbliżyli się na oczko (13:14). Gospodarze mieli jednak więcej atutów i udało im się w końcu dwukrotnie powstrzymać zmęczonego już lidera ZAKSY Bartosza Kurka, który do tej pory rozgrywał kapitalne zawody. Projekt w pewnym momencie odskoczył na 20:16 i takiej przewagi nie mógł już zmarnować. Pojedynek zakończył Jurij Semeniuk, który rządził na środku siatki i otrzymał tytuł MVP. 

Drużyna z Kędzierzyna-Koźla odpadła z rywalizacji w Pucharze Polski i pozostała jej rywalizacja w PlusLidze, a już w niedzielę 23 lutego o godz. 14.45 czeka ją wyjazdowy pojedynek z liderem, Jastrzębskim Węglem.

Projekt: Jan Firlej (1), Jakub Kochanowski (13), Kevin Tillie (10), Jurij Semeniuk (12), Artur Szalpuk (13), Bartłomiej Bołądź (19), Damian Wojtaszek oraz Karol Borkowski, Linus Weber, Tobias Brand (1)

ZAKSA: Bartosz Kurek (30), Marcin Janusz (3), Mateusz Poręba (4), Rafał Szymura (13), Andreas Takvam (6), Igor Grobelny (11), Erik Shoji oraz Kajetan Kubicki, Mateusz Rećko, Jakub Szymański (6)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna