Reklama
niedziela, 5 lipca 2026 19:41
Reklama
Reklama
Reklama

Niezwykła historia. Jeże wiedzą gdzie dokładnie przechodzić przez drogę. ZDJĘCIA

Uwaga jeże! Pierwszy taki znak w Kędzierzynie-Koźlu pojawił się kilka tygodni temu na os. Kuźniczka. I choć nie znalazł się tam przez przypadek, ponieważ droga w tej okolicy jest chętnie odwiedzana przez te wyjątkowo sympatyczne zwierzątka, to jednak ostatnio najwięcej tych niewielkich ssaków przekracza jezdnię tuż przy ustawionym przez człowieka znaku. Przypadek?
Niezwykła historia. Jeże wiedzą gdzie dokładnie przechodzić przez drogę. ZDJĘCIA

Źródło: nOKtoWizjer

Znak informujący o jeżach postawiono przy skrzyżowaniu al. Spokojnej i ulicy Ogrodowej w Kędzierzynie-Koźlu. Jak sama nazwa sugeruje, są to miejsca dość spokojne i ruch samochodowy nie jest tu nadzwyczaj uciążliwy, choć jest to droga prowadząca w kierunku Cmentarza Komunalnego Kuźniczka i okresami ten ruch znacząco się nasila. Zresztą tego typu ostrzeżenie nikomu nie zaszkodzi, zwłaszcza że zostało to uczynione dla dobra zwierząt.

- Wcześniej jeżyki pojawiały się w tej okolicy po zmierzchu, nie było ich jednak za wiele. Kilka razy wieczorem widziałam jak przebiegały przez drogę. Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jak większość dzikich zwierząt. Natomiast ostatnio, jak pojawił się ten znak drogowy, to nie ma dnia, a w zasadzie nocy, żeby właśnie tędy nie przemieszczały się na drugą stronę jezdni. Trochę to dziwne, a nawet powiedziałabym niesamowite - przyznaje nasza czytelniczka, która skontaktowała się w tej sprawie z „Lokalną”.  

Można by rzec, że to właśnie człowiek wybrał jeżom najbezpieczniejsze miejsce przejścia przez jezdnię, a zwierzęta - trochę dla swojego dobra - jedynie dostosowały się do nowych warunków. 

Jeże występują praktycznie w każdym miejscu naszego miasta, lecz na osiedlu Kuźniczka pojawiają się wyjątkowo często. 

Jak informują mieszkańcy, szczególnie dużo jeży można spotkać przy posesjach położonych w pobliżu lasu.

W Polsce występują dwa gatunki jeży: jeż wschodni (Erinaceus concolor ), którego spotkać można na terenie niemal całej Polski, oraz jeż Europejski lub zachodni (E. europaeus), którego wschodnia granica zasięgu przebiega przez Śląsk, Ziemię Lubuską oraz Pomorze Szczecińskie.

Jeż jest największym ssakiem owadożernym w Polsce. Jego rozmiary sięgają od 13,5 do 26,5 cm, a waga wynosi od 800 do 1200 g. Jego wierzch pokrywają szarobrunatne kolce, a brzuch biało-szare futerko.  Ma malutkie oczy i krótkie zaokrąglone uszy, które praktycznie w całości są ukryte w futerku, oraz króciutki 20 milimetrowy ogonek.


Źródło: nOKtoWizjer

Źródło: nOKtoWizjer

Źródło: nOKtoWizjer


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Koźlanin 01.04.2025 21:01
Bardzo fajna inicjatywa. Popieram !

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Co tam robiłaś, osobo o bezpłciowym nicku (Gabryś, czy Gabriela?), że chciałaś rzucić Polaków na kolana swoim biznesowym talentem i dlaczego ten talent nie objawił się w Niemczech? O biznesie i ludziach wyjechanych do Reichu to ja mogę powiedzieć tyle: Polska, połowa lat osiemdziesiątych zeszłego wieku, trzech młodych skoligaconych rodzinnie, pomysł i realizacja biznesu od „fazy stodoły“. Jeden pęknął i powiedział, że on to …. i wyjechał do Reichu bo tam jest miód. Trzeba było widzieć minę tego pana, kiedy przy okazji bytności w Polsce jakieś dwadzieścia lat później został zaproszony na festyn firmowy organizowany przez firmę, którą stworzyli ci pozostali dwaj. Zobaczył, że oni jeżdżą samochodami klasy wyższej dyrektorskiej, czapkuje im każdy od małorolnego, przez sołtysa, księdza a na powiatowej wierchuszce kończąc, ludzie zwracają się do nich Panie Prezesie, po meczu piłki nożnej na wiejskim boisku ludzie nosili ich na rękach a od zrobienia czegokolwiek mieli ludzi, którym pokazywali palcami co trzeba wykonać. Facet miał minę będącą kompilacją efektu zobaczenia kosmitów i zesrania się w gacie – jak to się mogło stać w tej dziadowskiej Polsce? A stało się tak dlatego, że na sukces trza robić, stopniowo i powoli, trzeba się spocić, wielu rzeczy należy sobie odmówić a na miód trzeba długo czekać. Nie osiągniesz takiego poziomu z kasy odłożonej do skarpety z etatu w dobrych czasach w Bundesrepublik Deutschland. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 14:42 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: senior Treść komentarza: Jest kilka Domów Dziennego Pobytu. W Kožlu działa Magnolia. Rózne zajęcia, bardzo ciekawe, obiady....i nie za takie pirniądze Data dodania komentarza: 5.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: Żaneta i Bogdan Treść komentarza: Panie Wołyniec wstyd, pan się tylko lansuje. Zatroszcz się pan lepiej o swoje osiedle. A co z osiedlem Kuźniczki? Myśli pan, że bule, ciastkomat, festyny załatwiają sprawę. Osiedle się rozwija potrzebny duży sklep, żłobek, przedszkole. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 11:21 Źródło komentarza: Kto pozwolił na wiec przy szkole i obecność wojska? KO stawia pytania po wizycie Grzegorza Brauna Autor komentarza: Bombastik Treść komentarza: Ty się wypowiadaj w sprawach o których coś wiesz. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 00:37 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Facet był całe zycie za granicą nie ma pojecia o polskich realiach emerytów Data dodania komentarza: 4.07.2026, 18:48 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: Koźlanka Treść komentarza: gdzie mój komentarz????? Data dodania komentarza: 4.07.2026, 12:41 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna