Jako pierwszy głos zabrał poseł Paweł Masełko. Podkreślał, że Opolszczyzna jest regionem wielonarodowościowym i wielokulturowym, dlatego - jak mówił - nie powinno być tu miejsca na hasła podsycające napięcia narodowościowe.
- Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej na tego typu zachowania. Jako Koalicja Obywatelska nie możemy się na to zgodzić - mówił Paweł Masełko, odnosząc się do działalności Grzegorza Brauna i jego środowiska politycznego. Poseł zaznaczał jednocześnie, że nikt nie neguje tragedii ludobójstwa na Kresach Wschodnich i Wołyniu. - Należy o tym rozmawiać w sposób cywilizowany, za pośrednictwem ekspertów i historyków, a nie osób, które wykorzystują tę narrację do swoich celów politycznych - podkreślał.
W trakcie konferencji poseł postawił dwa zasadnicze pytania. Pierwsze dotyczyło tego, dlaczego sobotnie wydarzenie zakończyło się na terenie szkoły podstawowej. Drugie - obecności wojska podczas uroczystości.
- Kto wyraził zgodę na to, że tak naprawdę wiec polityczny mógł odbyć się właśnie na boisku szkoły? - pytał Paweł Masełko. - Mam przygotowane pismo do Władysława Kosiniaka-Kamysza z oficjalnym zapytaniem, kto wyraża zgodę na to, żeby wojsko asystowało w tego typu wydarzeniach - dodał.
Następnie głos zabrał radny Michał Nowak. Jak zaznaczył, sam ma korzenie kresowe, a jego pradziadek został zamordowany na terenie dzisiejszej Ukrainy pod Lwowem. Podkreślał, że pamięć o ofiarach powinna łączyć, a nie być zawłaszczana przez jedną opcję polityczną.
- Nie ma zgody, żeby tego typu tragedia narodu polskiego, wydarzenie historyczne, było zawłaszczane przez jedną opcję polityczną - mówił radny.
Michał Nowak odniósł się również do miejsca organizacji wydarzenia. Wskazywał, że teren szkoły publicznej nie powinien być wykorzystywany do działań o charakterze politycznym.
- Artykuł 86 ustawy Prawo oświatowe mówi, że jest kategoryczny zakaz organizowania wydarzeń o charakterze politycznym. Partie polityczne nie mogą działać na terenie szkół — mówił radny. — Dlaczego w tym roku pani prezydent nie dopilnowała przestrzegania prawa na terenie swojej szkoły podstawowej, której jest organem prowadzącym? - pytał.
Radny zwrócił też uwagę na zbliżające się miejskie obchody Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach Wschodnich, zaplanowane na 11 lipca. Według niego miasto powinno przygotować nie tylko symboliczne złożenie kwiatów, ale również wydarzenie edukacyjne z udziałem historyków i ekspertów.
- Mamy muzeum, które powołaliśmy po to, żeby właśnie służyło w takich dniach, w takich momentach. Dlaczego nie jest z tej okazji zorganizowane? Jest jeszcze czas, pozostawiam to do przemyślenia - mówił Michał Nowak.
Krótko do sprawy odniósł się również radny Marcin Wołyniec. Przypomniał, że kontrowersje wokół Grzegorza Brauna nie dotyczą wyłącznie wydarzeń ogólnopolskich, ale pojawiały się także w województwie opolskim.
- Wszyscy znamy skandaliczne zachowania Grzegorza Brauna z całej Polski, ale pamiętamy je także z naszego województwa, a dokładniej z Opola, gdzie została zniszczona miejska wystawa. Straty oszacowano wówczas na 35 tysięcy złotych - mówił Marcin Wołyniec.
Radny podkreślił, że przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej nie chcą, aby podobne sytuacje miały miejsce w Kędzierzynie-Koźlu.
- Nie chcemy takich zachowań w naszym mieście. Nie zgadzamy się na agresję słowną, fizyczną i mowę nienawiści w naszym mieście - zaznaczył Wołyniec.
Na zakończenie Paweł Masełko zaapelował, aby 11 lipca mieszkańcy spotkali się ponad podziałami politycznymi.
- Aby uczcić pamięć tych, którzy zostali bestialsko pomordowani na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej - podsumował poseł.



Napisz komentarz
Komentarze