Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:35
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kozielska stadnina koni odrodziła się 6 lat temu

Od wiosny 2019 roku jest dzierżawcą piętnastu obiektów należących do zabytkowej kozielskiej stadniny koni, która znajduje się na terenie wyspy na Odrze. Przez wiele lat związany był z lotnictwem, jednak jazda konna nigdy nie przestawała być jego największą pasją. Mowa o Pawle Marcinkowskim, który do Kędzierzyna-Koźla przybył z centralnej Polski.
Kozielska stadnina koni odrodziła się 6 lat temu

Nadal uważa on, że dzierżawiona przez niego od 6 lat stadnina koni jest przepięknym miejscem o ogromnym potencjale. Dlatego postanowił zaangażować się w jego remont, by przywrócić mu dawną świetność.

Przez ostatnie lata - mimo wielu przeciwności losu z którymi musiał się zmierzyć - włożył mnóstwo wysiłku, aby dać temu miejscu drugie życie. Choć w tym przypadku musi liczyć głównie na siebie i swoją kieszeń, bo pozyskiwanie funduszy zewnętrznych na taką działalność stanowi dość karkołomne wyzwanie. Ale nie poddaje się i wciąż walczy.  

- Zainteresowałem się tutejszą stadniną zupełnie przypadkowo, przejeżdżając 14 grudnia 2018 roku pobliskim wiaduktem na Odrze w Koźlu. Wtedy się to zaczęło. Tego samego dnia udałem się do Oddziału Terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Opolu, czyli właściciela tych nieruchomości. Tam spotkałem człowieka, który 18 razy rozpisywał przetarg na ich zbycie. Sporządziłem projekt, który ostatecznie został zaakceptowany przez KOWR i od 28 kwietnia 2019 tego roku jestem dzierżawcą 10 hektarów kozielskiej wyspy. Chciałbym serdecznie podziękować tej instytucji za życzliwe podejście do mojej osoby oraz wizji zagospodarowania tego miejsca, jaką jej wówczas przedstawiłem - wspomina Paweł Marcinkowski, który nie otrzymuje jednak pomocy finansowej od właściciela całego kompleksu. Wszelkie kosztowne inwestycje realizuje z własnej kieszeni.

Na wspomnianych 10 hektarach znajduje się piętnaście budynków, w tym siedem stajni, zabytkowa studnia, garaże, kuźnia itp. Na przywrócenie tego wszystkiego do dawnej świetności, potrzeba grubych milionów. Dzierżawca realizuje najrozmaitsze zadania własnym sumptem. Tymczasem pozostawione na czarną godzinę oszczędności, systematycznie się kurczą.

- Obecnie przygotowujemy się do generalnej wymiany podłoża na placu do jazdy konnej. Usunęliśmy już warstwę ziemi. Wynajęta firma zakłada nowe drenaże oraz czyści te stare, odpowiadające za odprowadzanie wód deszczowych, szczególnie podczas nawałnic, które już nie raz wyrządzały nam poważne szkody na tym obiekcie. Gdy już odwodnienie będzie gotowe, to przywieziemy tu z Dolnego Śląska 800 ton piasku kwarcowego z włókniną.  Wszystko po to, aby zapewnić zawodnikom profesjonalne warunki do rywalizacji. Zresztą wymagają tego również stosowne przepisy. Chcemy te prace sfinalizować do 18 kwietnia, czyli jeszcze przed Wielkanocą.

Czas nagli, ponieważ nieubłaganie zbliża się nowy sezon jeździecki.

- Przygotowujemy się do zawodów ogólnopolskich dla dzieci i młodzieży. Inauguracja nastąpi już w majowy weekend. Spodziewamy się dużej frekwencji. Pierwsi zawodnicy dotrą do nas wraz z końmi jeszcze 1 maja, natomiast rywalizacja na głównej arenie rozpocznie się 2 maja o godzinie 14.00 - informuje organizator. - Dzieci będą rywalizowały ze sobą od piątku do niedzieli i właśnie na 4 maja zaplanowaliśmy wielki finał. Dzięki tym zawodom dzieci będą miały okazję zdobywać kwalifikacje do mistrzostw Polski. Generalnie na ten rok zaplanowaliśmy cztery prestiżowe imprezy rangi ogólnopolskiej. Odbędą się one kolejno w maju, czerwcu, sierpniu i we wrześniu. Ponadto zgodnie z tradycją w sierpniu powróci do nas Czempionat Źrebiąt Rasy Śląskiej pod matkami, a jakby komuś było mało to w ostatni weekend wakacji będziemy tu jeszcze gościć zawody triathlonowe - wylicza Paweł Marcinkowski.

Oczywiście poszukuje on jakiegokolwiek wsparcia finansowego, bo koszt realizowanych przez niego zadań inwestycyjnych jest ogromny.

- Plac do jazdy konnej liczy sobie 90 metrów na 90 metrów. Standardowo wymiana podłoża na tak dużym obiekcie, a jest on jednym z większych nie tylko na Opolszczyźnie, ale na całym Śląsku, wynosi około 450 tysięcy złotych. Zawodnicy, którzy tu przyjeżdżają, są często pod wrażeniem jego rozmiarów. Aktualnie remontujemy też stajnie, które będą musiały pomieścić pokaźną liczbę koni. Jest to głównie malowanie. Czasu zostało niewiele, ale ufam, że damy radę. W pracach tych wsparcia udzielają mi również moi klienci i cieszę się, że mogę na nich liczyć - nie ukrywa nasz rozmówca.   

Jego apel do ewentualnych sponsorów nie jest przypadkowy, ponieważ organizowane przez niego imprezy wspierają też lokalną gospodarkę. Ekipy biorące udział w zawodach korzystają bowiem z tutejszej bazy gastronomiczno-hotelarskiej.

- Mam nadzieję, że lokalny biznes też skorzysta na organizacji tych ogólnopolskich zawodów. Każda z tych czterech imprez potrwa trzy dni, bo od piątku do niedzieli. Zatem zawodnicy zostawią tu trochę pieniędzy. Poza tym promuję w ten sposób miasto Kędzierzyn-Koźle wykorzystując w tym celu potencjał ośrodka jeździeckiego na wyspie, który może poszczycić się przecież bardzo bogatą historią - przypomina Paweł Marcinkowski.

Najwyraźniej jednak prowadzone aktualnie prace bardzo kogoś denerwują, ponieważ na placu jeździeckim już dwukrotnie pojawił się patrol policji.

- Interweniującemu przeszkadza sprzęt budowlany, który podobno za głośno pracuje na dzierżawionym przeze mnie terenie. Czasami tak sobie myślę, czy warto się jeszcze starać, poświęcać swoje zdrowie, czas i pieniądze, skoro i tak mało kto to docenia. Co gorsza, znajdą się i tacy, którym najlepiej wychodzi nieustanne wkładanie kija w szprychy - kończy tą smutną refleksją nasz rozmówca.   



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wet 04.04.2025 23:00
Proszę konie karmić na Wyspie, a nie zakrywać je derkami na wybiegach!

Spotter 04.04.2025 22:56
„Związany z lotnictwem”, czyli LOT Cargo?

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna