Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 18:17
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Import nawozów z Rosji do Polski osiągnął na początku 2025 roku rekordowe poziomy

Wciąż zalewają nas nawozy nie tylko z Rosji i Białorusi. Jak przekazał portalowi money.pl Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, tylko w styczniu i lutym Polska sprowadziła ze wschodu prawie 400 tys. ton, czyli o ponad 64 proc. więcej niż rok temu! Wejście w życie unijnych ceł na nawozy z Rosji i Białorusi planowane jest dopiero na lipiec. Jednak ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Muszą ją bowiem zatwierdzić kwalifikowaną większością głosów państwa członkowskie UE.
Import nawozów z Rosji do Polski osiągnął na początku 2025 roku rekordowe poziomy
Tak jak kwestię ceł na zboże powinno traktować się jako priorytet dla rolników, tak takim samym priorytetem dla krajowych producentów z branży chemicznej jest kwestia ceł na nawozy ze wschodu. To jest być, albo nie być dla tej gałęzi przemysłu w Polsce, która musi oprzeć się nieuczciwej konkurencji zza naszej wschodniej granicy

Źródło: PIXABAY

Patrząc na porażające wskaźniki dotyczące importu nawozów do Polski, można odnieść nieodparte wrażenie, że ani działania Rządu RP, ani Komisji Europejskiej, nie przyniosły jak dotąd żadnych wymiernych efektów, choć od rozpoczęcia wojny na Ukrainie upłynęły już ponad 3 lata. Wręcz przeciwnie polski rynek jest coraz bardziej zalewany nawozami (zresztą nie tylko z kierunku wschodniego). Musimy przy tym pamiętać, że w finalnej cenie nawozów kluczową rolę odgrywają wysokie koszty gazu, czy m.in. opłaty za emisje CO2, których nie muszą ponosić producenci z Rosji i Białorusi.

Tak jak kwestię ceł na zboże powinno traktować się jako priorytet dla rolników, tak takim samym priorytetem dla krajowych producentów z branży chemicznej jest kwestia ceł na nawozy ze wschodu. To jest być, albo nie być dla tej gałęzi przemysłu w Polsce, która musi oprzeć się nieuczciwej konkurencji zza naszej wschodniej granicy.

Bierna polityka Rządu RP w tym zakresie jest tym bardziej niezrozumiała, że Grupa Azoty jest przecież największym koncernem chemicznym w Polsce i drugim pod względem wielkości producentem nawozów mineralnych oraz trzecim – nawozów wieloskładnikowych w Unii Europejskiej. Brak wystarczającej, a przede wszystkim skutecznej ochrony tej strategicznej dla polskiej gospodarki firmy, oznacza bardzo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Poza tym słabość państwa w kontekście ochrony rynku wewnętrznego to prosta droga do likwidacji tysięcy miejsc pracy i wzrostu bezrobocia. To także coraz mniejsze wpływy podatkowe nie tylko do budżetu państwa, ale i samorządów, gdzie działają poszczególne podmioty gospodarcze. 

Coraz mniej czasu

Należy zaznaczyć, że od 1 stycznia do 30 czerwca 2025 r. Polska po raz drugi sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej i powinna skuteczniej egzekwować mechanizmy, których zadaniem jest m.in. ochrona rynku wewnętrznego. W przeciwnym razie kryzys w tej branży pogłębi się jeszcze bardziej, a czasu na ratunek jest coraz mniej. 

Przypomnijmy Komisja Europejska przyjęła propozycję nałożenia dodatkowych ceł na nawozy z Rosji i Białorusi. Pisaliśmy o tym w połowie marca br.  

Celem tych działań jest zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego UE, wsparcie rodzimych producentów, ale też ograniczenie możliwości finansowania przez Kreml wojny w Ukrainie. Tymczasem droga między deklaracjami, a faktycznymi działaniami jest skomplikowana i czasochłonna, żeby nie powiedzieć sztucznie wydłużana. Wielokrotnie w przeszłości mieliśmy bowiem do czynienia chociażby z karami i kosztownymi obostrzeniami nakładanymi znacznie szybciej i sprawniej nawet na członków UE w tym Polskę. Szkoda, że takiej determinacji unijni decydenci nie wykazują w odniesieniu chociażby do Rosji i Białorusi. Tymczasem powinni oni sobie wreszcie uświadomić, że utrzymanie produkcji nawozowej w UE, to gwarancja naszego bezpieczeństwa żywnościowego.

Rekordowe ilości

Tymczasem, jak donosi portal money.pl, w pierwszych dwóch miesiącach 2025 r. Polska zaimportowała z Rosji prawie 400 tys. ton nawozów mineralnych, co stanowi wzrost o 64,2 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Wartość tego importu wyniosła ponad 145 mln USD, co stanowi ponad 35 proc. całkowitego importu nawozów do Polski.

Ze wstępnych danych Ministerstwa Finansów i analiz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej PIB wynika, że Polska zaimportowała w styczniu i w lutym br. rekordową ilość 1,13 mln ton nawozów. Najwięcej Polska zakupiła z Rosji 396 tys. ton, o 64,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Co więcej, była to ilość rekordowa. Wartość przywozu z Rosji wyniosła ponad 145 mln dol., ponad 35 proc. importu ogółem do Polski. Wśród zaimportowanych nawozów z Rosji przeważały te azotowe (275 tys. ton). Następne w rankingu były nawozy potasowe (62,6 tys. ton) oraz wieloskładnikowe (58,2 tys. ton). Polska zaimportowała ponadto 165,2 tys. ton nawozów z Niemiec, 80 tys. ton z Litwy, 67,4 tys. ton z Wielkiej Brytanii i 64,3 tys. ton z Niderlandów. W przypadku każdego z tych państw był to również wynik rekordowy. Z danych Eurostatu za 2024 r. wynika ponadto, że żadne inne państwo w UE nie kupowało tak dużo nawozów z Rosji jak Polska - podaje portal money.pl.

Słowa i deklaracje

Aż trudno pojąć, że dodatkowe, stopniowo podwyższane cła na nawozy importowane z Rosji i Białorusi, a także limity wolumenu dostaw z tych kierunków, zaczną obowiązywać (z dużym prawdopodobieństwem) dopiero od 1 lipca 2025 r. Obecna sytuacja pokazuje, że Rosjanie - spodziewając się wdrożenia w życie zachodnich ceł - wyraźnie zintensyfikowali eksport swoich tanich nawozów, grając na nosie wyjątkowo opieszałej, biurokratycznej machinie UE, która nie potrafi skutecznie ochronić wewnętrznego rynku Wspólnoty.

Pomimo obniżek cen polskich nawozów azotowych polscy rolnicy nadal skłonni są wybierać tańsze produkty z Rosji i Białorusi. Eksperci ostrzegają, że uzależnienie od rosyjskich i białoruskich nawozów może w konsekwencji doprowadzić do wzrostu cen i zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego kraju - czytamy na money.pl.


Podziel się
Oceń

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna