niedziela, 9 sierpnia 2026 01:40
Reklama
Reklama
Reklama

Łapy, łapy, cztery łapy - kilka słów o przyjaźni doskonałej

„Dom bez psa był jakiś taki pusty. A życie bez psa jest trochę jak szafa bez szuflady - niby wszystko w porządku, ale czegoś bardzo brakuje.” - słowa Adama Wajraka, dziennikarza i działacza na rzecz ochrony przyrody, idealnie wpisują się w rozważania o życiu na emeryturze. Czy warto mieć pupila?
Łapy, łapy, cztery łapy - kilka słów o przyjaźni doskonałej

Powszechnie utrwaliło się przekonanie, że posiadanie zwierzaka, psa lub kota, to wartość sama w sobie – potwierdzona naukowo przez badaczy i empirycznie przez miliony miłośników zwierząt. Z punktu widzenia medycyny codzienny kontakt ze zwierzęciem, przytulenie go czy pogłaskanie, wyzwala w naszych organizmach oksytocynę – hormon szczęścia. Dla zdrowia fizycznego wartość stanowią kilometry pokonane wspólnie z pieskiem podczas spacerów w pogodę czy niepogodę. Psychoterapia natomiast gloryfikuje znaczenie bezwarunkowej miłości, zaufania i oddania, jakie otrzymujemy od naszych pupili – zapatrzonych w swoich właścicieli. Zwierzę, mimo że nie przeprowadzi z nami rozmowy, buduje z nami relację niezwykle wartościową i trwałą, stanowiącą substytut prawdziwych relacji z przyjaciółmi i rodziną – naturalnie ograniczanych w toku naszego stopniowego starzenia się.

Patrycja Madej – psychoterapeuta i trener grupowy – zwraca szczególną uwagę na walory kontaktu ze zwierzętami, nawet jeśli ma on charakter okazjonalny. Kiedy senior z różnych względów nie może pozwolić sobie na adopcję zwierzaka na stałe, może włączyć się w wolontariat w schronisku dla zwierząt.

Kędzierzyńskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Gliwickiej 20 zaprasza każdego mieszkańca, w tym również osoby w wieku 60+, do włączenia się w dzieło wspierania pokrzywdzonych zwierząt. Poza adopcją psa lub kota możliwy jest bowiem wolontariat. Rola wolontariusza polega na pomocy w zakresie właściwej opieki nad zwierzętami przebywającymi w schronisku, m.in. sprzątaniu, karmieniu, pojeniu, ale przede wszystkim na wyprowadzaniu psów na spacery i ich pielęgnacji.

Kierownik schroniska, pan Jacek Pelczar, gwarantuje, że działanie dla dobra zwierząt, nawet w prostych, prozaicznych czynnościach, przynosi wiele pożytku nie tylko samym podopiecznym, ale również wolontariuszom:

„Poczucie bycia potrzebnym, radość płynąca ze wspólnie spędzonego czasu, niepoliczalna wartość bezinteresownego wysiłku, które daje wolontariat w schronisku – zmienia ludzi w każdym wieku na lepsze. Seniorzy są dla naszego schroniska dużym wsparciem, dając naszym podopiecznym to, co najbardziej wartościowe: ciepło, obecność, wspólnie spędzony czas."

Osoby starsze odwiedzają schronisko najczęściej w środku tygodnia, natomiast rodziny z dziećmi i osoby pracujące - w weekendy. Wśród seniorek-wolontariuszek są niezawodne osoby, które spędzają w schronisku nawet kilka godzin dziennie – to pomoc nie do przecenienia.

Zostanie wolontariuszem realizuje się w kilkuetapowym procesie: pierwsze zadania polegają na poznaniu obiektu i podopiecznych, a także nabyciu umiejętności bliskiego kontaktu ze zwierzęciem. Dopiero później, po okresie adaptacji, wolontariusz może rozszerzyć swoją aktywność o zabiegi pielęgnacyjne czy prace porządkowe – jeśli ma na to ochotę.

Zapytany o adopcję zwierząt, pan Jacek Pelczar podkreśla:

„W toku wieloletniej obserwacji zauważyliśmy, że adoptowanie psa seniora przez osobę starszą stanowi najbardziej optymalne rozwiązanie, przynoszące obu stronom mnogość pozytywów. Podobny poziom energii, usposobienie, a nawet nawyki w ciągu dnia, idealnie zgrywają się w takim zestawieniu. Pies lub kot - senior zaopiekowany przez osobę starszą okaże największy poziom wdzięczności w zamian za spokojne, pełne miłości miejsce na ostatnie lata swojego życia."

Czy jest coś bardziej wartościowego niż szczera wdzięczność w oczach naszych czworonożnych przyjaciół?

Mogą o tym opowiedzieć seniorzy – podopieczni Domu Dziennego Pobytu Nr 2 "Magnolia", którzy wspólnie z młodzieżą, w ramach innowacyjnego projektu pn. "Babciu, dziadku, naucz mnie", regularnie odwiedzali kędzierzyńskie schronisko. Czerpali garściami radość z obcowania ze zwierzętami spragnionymi kontaktu z człowiekiem.

A więc - warto! Obopólna, wielowymiarowa korzyść, wymiana dobrych emocji, tysiąc powodów do uśmiechu na co dzień i bliskość, której tak bardzo potrzeba, kiedy grono naszych przyjaciół się zmniejsza. W parkach, lasach i na osiedlach codziennie mijamy spacerowiczów 60+, którzy niezależnie od pogody pokonują dystanse ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi. Ich twarze są pełne pogody i radości.

Wśród seniorów - posiadaczy pupili – trudno znaleźć osobę niezadowoloną czy zniechęconą. Na potwierdzenie tej tezy przytoczmy słowa pani Marioli z Kędzierzyna-Koźla:

„Edzio od piętnastu lat wpływa na moje życie na wiele sposobów: uczy, jak złapać dystans do świata – dziś nie martwię się tak jak kiedyś codziennym myciem podłogi. Daje mi bezwarunkową miłość w świecie, który uczy nas ostrożności wobec ludzi. Jest towarzyszem na dobre i na złe – motywuje mnie do wyjścia z pościeli, zadbania o siebie i ruszenia z domu, szczególnie w gorsze dni. Podczas spacerów, nawet tych w deszczu czy zimnie, poznaję wspaniałych ludzi z sercem na dłoni i uśmiechem na twarzy – tzw. psiarzy, którzy rozjaśniają mi najbardziej ponury dzień. I mimo że nieraz muszę posprzątać po moim małym, rozszczekanym bałaganiarzu, nie wyobrażam sobie bez niego życia!"
 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna