Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 15:07
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jedyny taki tygodnik w Kędzierzynie-Koźlu. 26. urodziny gazety lokalnej

Najstarszy tygodnik w Kędzierzynie-Koźlu ukazuje się od 26 lat! Pierwszy numer "Gazety Lokalnej" pojawił się na rynku 26 maja 1999 roku.
Jedyny taki tygodnik w Kędzierzynie-Koźlu. 26. urodziny gazety lokalnej

Numer zerowy nowego wydawnictwa na kędzierzyńsko-kozielskim rynku prasowym ukazał się 26 maja 1999 roku. Redaktorem naczelnym był Piotr Gabrysz. Wydawcą był Miejski Ośrodek Kultury, a redakcja mieściła się w Domu Kultury "Lech". Gazeta rozwijała się z numeru na numer, przybywało stron, tematów i współpracowników. Drugi numer z 2000 roku przyniósł istotną informację. Redakcja przeniosła swoją siedzibę z Blachowni do Domu Kultury „Chemik”. W marcu 2000 roku Piotr Gabrysz przestał być redaktorem naczelnym, a wkrótce zastąpił go Andrzej Szopiński-Wisła (zmarł 22.09.2022 r.). Od 90. numeru „Lokalna” dorobiła się dwóch dziennikarzy na etatach. Z rangi współpracowników awansowali Agnieszka Kurpińska i Grzegorz Łabaj.

Latem 2002 roku zmienił się naczelny - Andrzeja Szopińskiego-Wisłę zastąpił Bolesław Bezeg. Wielkim wydarzeniem medialnym w mieście było uruchomienie 17 lipca 2002 roku strony internetowej gazety. Równie istotne było wyjście tytułu z miasta. Od 11 września 2002 roku tygodnik ukazywał się w całym powiecie kędzierzyńsko-kozielskim. Od 246. numeru korektorką została Ewa Żabska (cały czas poprawia to, co napiszą dziennikarze), która na tym odpowiedzialnym stanowisku zastąpiła Zofię Wisłę. Z kolei w numerze 259. dział reklamy zasilił Artur Ściański, który wkrótce został jego szefem i kieruje nim do dziś.

Koniec 2006 i początek 2007 roku był burzliwym okresem w historii gazety. Rada miasta zdecydowała o zaprzestaniu wydawania tygodnika przez Miejski Ośrodek Kultury. Redakcja postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i 30 stycznia niezależna gazeta znalazła się w sprzedaży, ale ze zmienioną nazwą: „Nowa Gazeta Lokalna”. Wkrótce pracownicy założyli spółkę „Lokalna”, która cały czas wydaje tygodnik. Redakcja zmieniała swoją siedzibę, najpierw przeniosła się na Jana Pawła II, później na ul. Grunwaldzkiej, aż w końcu na ul. Józefa Balwirczaka 1, gdzie jesteśmy do dziś. Latem 2007 roku Jakub Dźwilewski zastąpił Bolesława Bezega na stanowisku redaktora naczelnego.

Ważnym wydarzeniem było uruchomienie 21 lipca 2008 roku portalu Lokalna24.pl, który przez te lata bardzo się rozwinął. Dostarcza mieszkańcom miasta i powiatu najwięcej wiadomości i jest najchętniej odwiedzaną stroną informacyjną z Kędzierzyna-Koźlu. Docenili to fachowcy. Magazyn „Press” uznał stronę Lokalna24.pl za czwartą najlepszą w Polsce w kategorii portali gazet lokalnych. Lokalna24.pl otrzymywała też nominacje do ogólnopolskiego konkursu SGL Lokal Press. Pod koniec 2012 roku nastąpiły zmiany w spółce, a z początkiem nowego roku funkcję redaktora naczelnego gazety i portalu  powierzono Grzegorzowi Łabajowi. Kieruje on wydawnictwem do dziś.

Ostatnie lata to rozwój nowych technologii i mediów społecznościowych, w których nie ma żadnych kontroli nad publikowanymi treściami. Każdego dnia jesteśmy bombardowani bezwartościowymi wiadomościami, często z niesprawdzonych źródeł, a także fake newsami, które celowo sieją dezinformację. W tym mętliku informacyjnym prasa cały czas pozostaje wiarygodnym źródłem, a ta lokalna cieszy się najlepszą opinią. Choć nie ma co ukrywać, że lata świetności ma za sobą. Spada czytelnictwo papieru, młodzi wybierają internet, ubywa kiosków i sklepików, w których mieszkańcy mogli kupić swoją ulubioną gazetę, a duże sieci handlowe nie są zainteresowane dystrybucją prasy lokalnej. Mali lokalni wydawcy są pozostawieni sami sobie, gdyż nie ma dla nich żadnych rozwiązań systemowych ani wsparcia rządowego.

W tych trudnych czasach dla prasy "Nowa Gazeta Lokalna" cały czas wychodzi regularnie. Nie złamały nas ani kryzysy gospodarcze, ani pandemia COVID-19, która okazała się zabójcza dla wielu redakcji w Polsce. W Kędzierzynie-Koźlu od dawna nie ma już "Echa Gmin", a kilka lat temu przestała wychodzić "Dobra Gazeta". Z kolei tytuł "7 dni" stał się praktycznie miesięcznikiem. My cały czas wydajemy gazetę papierową, bo jest na nią zapotrzebowanie w mieście i powiecie kędzierzyńsko-kozielskim, a jednocześnie stale rozwijamy portal Lokalna24.pl, który jest najchętniej odwiedzaną stroną w regionie.

Przez te 26 lat wydrukowaliśmy kilka milionów egzemplarzy. Przez redakcję przewinęły się dziesiątki autorów, którzy napisali tysiące tekstów. Kosztowało to redakcję mnóstwo pracy, ale dawało też radość tworzenia czegoś wyjątkowego. Dziękujemy wszystkim naszym Czytelnikom, Przyjaciołom, Partnerom i Reklamodawcom, że jesteście z nami tyle lat!

Pierwszy numer gazety z 26 maja 1999 roku

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama