Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 20:07
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Skończyli szkołę w 1980 roku i wciąż się spotykają

45 lat temu ukończyli szkołę. Absolwenci "Budowlanki" ponownie się spotkali. ZDJĘCIA

Na początku maja absolwenci Technikum Budowlanego i Technikum Dokumentacji Budowlanej przy Zespole Szkół nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu zobaczyli się po 45 latach od ukończenia szkoły. Dwudniowe spotkanie pełne wzruszeń i wspólnego świętowania przywróciło wspomnienia z dawnych lat. Mimo upływu czasu byłych uczniów wciąż łączy silna więź.
  • Źródło: ZS nr 1
45 lat temu ukończyli szkołę. Absolwenci "Budowlanki" ponownie się spotkali. ZDJĘCIA

– Dlaczego?
Dlatego, że lata spędzone w szkole średniej były dla nas najpiękniejszym czasem wczesnej młodości. Stanowiliśmy 2 równoległe klasy budowlane: TDB – Technikum Dokumentacji Budowlanej i TB – Technikum Budowlanego.

– Co nas połączyło?
Znakomita większość z nas należała do drużyny harcerskiej – trochę z konieczności, bo takie były czasy, ale przede wszystkim dlatego, że przynależność do harcerstwa dawała możliwość wyjazdów na rajdy, wycieczki w czasie roku szkolnego i obozy harcerskie w czasie wakacji. Dzięki temu przewędrowaliśmy pieszo wszystkie pasma polskich gór, byliśmy w wielu interesujących miejscach w Polsce. Były rajdy w okolice Kłodzka, Jeleniej Góry, Głuchołaz, Żywca, Nowego Sącza czy Wetliny – od Sudetów po Bieszczady. To była dla nas atrakcja – wówczas nie było wycieczek do Włoch, Grecji czy Chorwacji…

– Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy po ukończeniu szkoły?
13 lat po maturze – w 1993 roku spotkaliśmy się w Koźlu, w Kawiarni pod Arkadami. Przyjechało 27 osób spośród 33, które ukończyły TDB. Później spotykaliśmy się już w składzie dwóch klas, średnio co 5 lat: Reńska Wieś, Łódź, Opole, Opawy (Jarnołtówek–Pokrzywna), Pieniny–Szczawnica, Góry Sowie – 2022. Tam postanowiliśmy odwiedzać również nasze koleżanki i kolegów mieszkających za granicą. Tak więc w 2023 roku pojechaliśmy do Berlina, a w 2024 – do Madrytu!

– Dlaczego przerwaliśmy zagraniczne wojaże?
W 45. rocznicę ukończenia szkoły postanowiliśmy spotkać się w Kędzierzynie-Koźlu. I tak się stało. Nasze tegoroczne spotkanie – 2–3 maja – rozpoczęliśmy od wizyty w szkole, w naszej szkole: Zespole Szkół Zawodowych nr 1. Przed szkołą przywitała nas Pani Dyrektor Szkoły, prof. Ewelina Kowaś. Wraz z naszą szkolną koleżanką, prof. Beatą Polak, oprowadziły nas po szkole. Zaczęliśmy od sali 301 – naszego gabinetu języka polskiego z wychowawczynią TDB, śp. Panią prof. Ireną Giblińską. Później klasa Pani prof. Aleksandry Misiołek, matematyczki – wychowawczyni TB. Wędrując po szkole, odwiedziliśmy miejsca cudownych wspomnień, czasami trudnych momentów – ale teraz, po latach, wspomnienia nie mają wad. To są dla nas najpiękniejsze chwile naszego młodzieńczego czasu. Po dwóch godzinach wizyty w szkolnych salach pan Gerard zamknął za nami drzwi szkoły… Wrócimy tutaj w 50. rocznicę matury, za 5 lat.

– Jak zorganizowaliśmy czas dwudniowego spotkania?
Po wzruszającym spotkaniu w szkole odwiedziliśmy groby naszych zmarłych profesorów, a wieczorem spotkaliśmy się przy uroczystej kolacji w Karczmie u Freda. Wspomnienia, zdjęcia, prezentacje, śmiech i łzy wzruszenia… Następnego dnia o godzinie 10.00 wyruszyliśmy na pieszy rajd szlakami Góry św. Anny. Wspominaliśmy pierwszy rajd w to miejsce, zorganizowany przez śp. Panią prof. Annę Mróz. To był pieszy rajd nocny! Październik 1975 r. – wyruszyliśmy na szlak wieczorem i wróciliśmy rano, przed internatową pobudką. To były przeżycia i wrażenia… I tak to się zaczęło – rajdy 2–3 razy w roku. Tym razem było również świetnie. Daliśmy radę. Później obiad w dawnym – i jedynym wówczas – zajeździe na Górze św. Anny i wieczorem spotkanie w Kłodnicy, na terenie dużej posesji jednego z naszych klasowych kolegów. I znów wspomnienia, zdjęcia, harcerskie śpiewanie… Zaplanowaliśmy nasze spotkania na kolejne 6 lat. Zjazd naszych klas zakończyliśmy kręgiem ze słowami harcerskiej piosenki:
„Bratnie słowo sobie dajem, że pomagać będziem wzajem”

Za rok spotykamy się na Kaszubach.

Tekst i wspomnienia: Józefina Małyszka-Kodrzycka



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lol 12.06.2025 13:59
nie było lepszej szkoły?

Pradziadek 05.06.2025 17:24
Super. W przyszłym roku mam spotkanie 60 lat po maturze. LO Ostroda

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna