Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:49
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Czy magazyn artyleryjski przy ul. Konopnickiej zostanie uratowany? ZDJĘCIA

Być może w nieodległej przyszłości, za sprawą miejscowego inwestora, zabytkowy budynek położony przy ulicy Konopnickiej 2a w Koźlu odzyska dawną świetność. Najpierw jednak właściciel musi przebrnąć przez gąszcz pozwoleń i uzgodnień. Budynek jest własnością osoby fizycznej, a jego rewitalizacja została na jakiś czas wstrzymana.
Czy magazyn artyleryjski przy ul. Konopnickiej zostanie uratowany? ZDJĘCIA

Na przełomie XVIII i XIX stulecia przy obecnej ulicy Konopnickiej 2a postawiono magazyn prochu, który zachował się do naszych czasów. Mocno zrujnowany budynek, będący magazynem prochowym - a według niektórych przekazów również schronem fortecznym - zlokalizowano na terenie lewobrzeżnych fortyfikacji miejskich. Jest to obiekt wolnostojący, parterowy, posiadający ceglane elewacje, położony na działce nr 1933/22 o pow. 0,136 ha. Jest wpisany do ewidencji zabytków. Wymiary obiektu to około 54 m długości i 14 m szerokości.

Warto przypomnieć, że do połowy XVII wieku zamek kozielski pełnił rolę głównego obiektu obronnego w mieście. Dzięki swoim fortyfikacjom mógł zapewnić bezpieczeństwo i zapobiegać próbom zbrojnego zajęcia miasta. W wieku XVII, kiedy to Koźle stało się pruską twierdzą, walory obronne zamku przestały mieć znaczenie, stając się przejściowo miejscem stacjonowania części garnizonu. Natomiast sąsiednie podzamcze zostało w 1807 roku zaadaptowane na potrzeby szpitala garnizonowego.

Odporny na ostrzał 

W pobliżu zamku około 1800 roku wzniesiono wspomniany magazyn prochu. Ma typowe dla tego rodzaju obiektów cechy architektoniczne. Wewnątrz znajdują się filary na rzucie kwadratu zakończone sklepieniami krzyżowymi. Pierwotnie budynek posiadał po bokach otwarte kurtyny arkadowe, które zostały później zamurowane. Obiekt posiadał także płaszcz ziemny, zwiększający jego odporność na ostrzał artyleryjski. W latach 60. XIX wieku sklepienie zostało wzmocnione płaszczem betonowym, nadsypanym warstwą ziemi. W takim stanie hangar zachował się po dziś dzień. W okresie istnienia twierdzy za omawianym budynkiem znajdował się jeszcze jeden taki obiekt, którego obecność potwierdzają plany z lat 80. XIX wieku. Został on rozebrany na początku XX wieku.

A czas ucieka

Należy pamiętać, że dawna prochownia znajduje się obecnie w rękach prywatnych, a jej właściciel, Jacek Seń, wiąże z tym zabytkiem duże nadzieje, choć proces inwestycyjny od lat napotyka na biurokratyczno-techniczne bariery.

- Uzgodnienia ze służbami konserwatorskimi ciągną się od ponad 10 lat. Problemem jest chociażby cegła, którą mam wykorzystać przy rewitalizacji tego obiektu, aby uzupełnić wszystkie ubytki i zatrzymać postępującą degradację prochowni - wyjaśnia Jacek Seń. - Jak już znalazłem cegłę o odpowiednim wymiarze, pochodzącą z rozbiórki innego obiektu, to wtedy dostałem wytyczne, aby jeszcze zbadać strukturę tej cegły. Potem pojawiły się rozbieżności dotyczące okien. To wszystko zniechęca do działania. Oczywiście najlepiej jest wszystko kwestionować, natomiast czas ucieka, a budynek, w który muszę zainwestować około miliona złotych, znajduje się w coraz gorszym stanie. No bo zgodnie z wytycznymi najpierw trzeba usunąć bujną roślinność, która porasta prochownię, następnie ściągnąć zalegającą tam warstwę ziemi, dokonać oceny stanu technicznego stropu, zapewnić odpowiednią izolację, zagruntować podłoże, ponownie nawieźć wiele ton ziemi, gdyż musimy nawiązać do historycznego wyglądu prochowni i odtworzyć ten „zielony dach” - wylicza nasz rozmówca.   

Inwestor przeprowadził już pewne prace w środku obiektu (wypiaskował ściany), a na zewnątrz obkopał, a następnie zaizolował mury. Wszystkie te prace pochłonęły około 300 000 zł.

- Ponadto rocznie płacę 10 000 zł podatku za tę nieruchomość i zamiast pomocy, same problemy. Nie składam broni. Mój projektant jest cały czas w kontakcie ze służbami konserwatorskimi. Najważniejsze, aby uratować ten obiekt, przywrócić mu dawną świetność, odnowić elewacje i zabezpieczyć przed dalszą degradacją - przekonuje Jacek Seń. - Owszem, mam różne pomysły na zagospodarowanie tej nieruchomości. Jednym z nich jest sala zabaw dla dzieci, gdzie mogłyby mile spędzić czas, zorganizować imprezy urodzinowe bądź inne uroczystości. Wcześniej ktoś zaproponował mi, aby wspólnie otworzyć tu prawdziwą winiarnię, a także rozpocząć produkcję swojskiego piwa - wspomina.

Tak wygląda w środku 

Dzięki życzliwości właściciela zabytku mogliśmy zobaczyć dawny magazyn prochu od środka. Wpuścił nas tam pan Andrzej, który na co dzień dogląda kozielskiej prochowni.

- Niestety, korzenie drzew, które porastają budynek, powoli rozsadzają jego mury. Szkoda, bo to jest nasza historia, którą należy pielęgnować. Teraz wszystko jest w rękach konserwatora zabytków. Trzeba to wreszcie ruszyć. To już dawno powinno zostać odrestaurowane - przekonuje pan Andrzej. - Jeśli już mamy lokalnego przedsiębiorcę, który chce coś z tym zrobić, w dodatku za własne pieniądze, to trzeba mu pomóc, a nie kij w szprychy wkładać. Nieruchomość niszczy czas, warunki atmosferyczne oraz młodzież. Mieszkam niedaleko, to staram się tego pilnować i przeganiam tych, którzy się tu czasami kręcą. Trzeba jakoś pomóc temu inwestorowi. Ostatnio była tu wycieczka z Czech. Opowiedziałem im nieco o tej prochowni. Czesi byli naprawdę zainteresowani przeszłością tego zabytku, a gdyby on jeszcze został wyremontowany, to przyciągnąłby wielu pasjonatów historii - dodaje nasz rozmówca.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Iks 20.06.2025 23:51
Tak zostanie wyremontowany jak wszystkie inne zabytki zamek,fort w porcie,bunkry i wszystkie inne! To wszystko jest w takiej ruinie że tylko sie tym pochwalić ! Zenada

sierota po PiS 20.06.2025 22:52
Mógłby zostać uratowany. Ta pruska budowla powinna zostać uratowana, myślę, że AfD ( granice Niemiec w granicach 1936) przychyli się do tej inwestycji w Bundestagu. Konfederacja jako jej polski odpowiednik już jest ZA.

haha 20.06.2025 16:42
Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi nie

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna