Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 20:48
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W 110. rocznicę urodzin, wspominamy hokejową legendę związaną z Chemikiem Kędzierzyn. ZDJĘCIA

To historia sportowca, który zbudował śląski hokej. Był nim niegdyś Walter Bala – trener Chemika Kędzierzyn. Zapewne wciąż żyją w naszym mieście fani, którzy pamiętają tego wymagającego sportowca i trenera. Dla niego hokej był całym światem – światem, który brutalnie przerwała wojna.
W 110. rocznicę urodzin, wspominamy hokejową legendę związaną z Chemikiem Kędzierzyn. ZDJĘCIA

Walter Bala urodził się 13 czerwca 1915 w Załężu. Zmarł 18 grudnia 1993 w Katowicach-Załężu. Był wybitnym hokeistą, trenerem i organizatorem życia sportowego. Jego wkład w rozwój polskiego hokeja na lodzie – szczególnie na Górnym Śląsku – jest nie do przecenienia. 

Walter Bala pochodził ze starej, śląskiej rodziny związanej z Katowicami. Według rodzinnych przekazów, był potomkiem gospodarzy posiadających ziemię w rejonie dzisiejszej ulicy Warszawskiej, gdzie po wojnie działały m.in. Zakłady Helios. W okolicach Bogucic jego rodzina prowadziła także jedno z pierwszych kin niemych – miejsce, które przed wojną tętniło życiem społeczno-kulturalnym.

Jeszcze przed II wojną światową Walter Bala reprezentował barwy klubu KS Dąb Katowice, z którym w 1939 roku sięgnął po mistrzostwo Polski w hokeju na lodzie! Był sportowcem niezwykle ambitnym, bezkompromisowym, a przy tym zdeterminowanym – oczekiwał od kolegów poświęcenia i dyscypliny, dając zawsze przykład własną postawą.

Walter Bala

W czasie II wojny światowej został wcielony do Wehrmachtu i wysłany na front wschodni. Cudem ocalał z dramatycznych wydarzeń na terenie Związku Radzieckiego. Według rodzinnych relacji, był świadkiem wyzwolenia obozu koncentracyjnego KL Auschwitz - przeżycie to głęboko naznaczyło jego psychikę.

Choć wojenne traumy mogłyby złamać niejednego człowieka, dla niego stały się impulsem do działania. Po wojnie z pełnym zaangażowaniem włączył się w odbudowę sportu na Śląsku. Niestety, skutki odniesionych ran uniemożliwiły mu kontynuowanie kariery zawodniczej. Stracił oko, a jego sprawność fizyczna została poważnie ograniczona.

Po 1945 roku Walter Bala całkowicie poświęcił się działalności trenerskiej i organizacyjnej. Tworzył sekcje hokejowe w strukturach pionów gwardyjskich i górniczych. Pracował m.in. w Gwardii Katowice, GKS Katowice, Unii Oświęcim, a także w naszym Chemiku Kędzierzyn.

W sezonie 1967/1968 objął funkcję trenera Unii Oświęcim. Dzięki jego pracy, kadrowemu wzmocnieniu i rygorystycznemu podejściu do dyscypliny, drużyna zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie i awansowała do II ligi – co wówczas było historycznym osiągnięciem. Później zaangażował się w szkolenie młodzieży, m.in. w Górniku Murcki, gdzie z pasją i oddaniem prowadził drużyny juniorskie. Dla młodych zawodników był nie tylko trenerem, ale też wychowawcą i mentorem.

Walter Bala zmarł 18 grudnia 1993 roku po długiej walce z chorobą nowotworową. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Załężu, dzielnicy, z którą związany był przez całe życie.

Pomimo ogromnych zasług dla śląskiego sportu, jego postać pozostaje dziś zbyt mało znana. Śląski Związek Hokeja na Lodzie nigdy nie wystąpił z inicjatywą upamiętnienia jego imienia – żadna ulica, hala sportowa czy turniej nie noszą jego nazwiska, choć to on przez dziesięciolecia kształtował pokolenia hokeistów i trenerów.

Na szczęście jego wkład w rozwój polskiego hokeja został odnotowany w publikacjach, takich jak "Historia polskiego hokeja" Wiesława W. Zieleśkiewicza oraz w dokumentacji Muzeum Historii Katowic.

W rozmowie z Henrykiem Wańkiem – śląskim malarzem, grafikiem, pisarzem i krytykiem – pojawia się obraz Waltera Bali jako człowieka pełnego pasji i oddania.

„To były czasy, gdy Bala z zapałem budował drużynę hokejową GKS Katowice – zespół, który miał odegrać ważną rolę nie tylko na lodowiskach Śląska, ale i w całym polskim hokeju. Jeśli się nie mylę, był pierwszym trenerem tego zespołu.”

Waniek wspomina też wspólne zgrupowanie drużyn z Katowic i Morawskiej Ostrawy nad morzem. Bala – choć zawsze zachowywał pewien dystans – był obecny wśród zawodników, tworząc atmosferę szacunku i zaangażowania.

Wyróżniał się charakterystycznym szklanym okiem – niemym świadectwem wojennych dramatów, które odebrały mu możliwość realizacji sportowej pasji. Ale to właśnie ta strata stała się źródłem jego niezwykłej determinacji - opowiadał Henryk Waniek

Autor tej publikacji Maciej Mischok szukając informacji o moim wujku, Walterze Bali, natknął się na nieznaną dotąd historię – tę o powstaniu herbu Górniczego Klubu Sportowego Katowice, zaprojektowanego przez samego Henryka Wańka. 

Ten prosty, mocny znak do dziś pozostaje symbolem lokalnej tożsamości. Wierzę, że zespoły hokejowe, z którymi pracował mój wujek, uczczą jego postać – nie tylko w 110. rocznicę jego urodzin. Możliwe, że gdyby nie jego praca, nie mielibyśmy dziś takich postaci jak Mariusz Czerkawski. Dlatego pamiętajmy o naszych sportowych legendach – o ludziach, którzy tworzyli prawdziwy sport: oparty na pasji, oddaniu i miłości do gry, a nie na stanie konta - kończy Maciej Mischok.

Zdjęcia w fotogalerii - archiwum prywatne

Walter Bala

P.S. Wprawdzie dotarliśmy do kilku osób związanych z kędzierzyńskim hokejem, natomiast z uwagi na tę bardzo odległą już historię, nie udało nam się wysłuchać wspomnień od żyjących jeszcze osób, które mogłyby pamiętać Waltera Balę. Liczymy jednak na odzew naszych Czytelników po ukazaniu się tego artykułu. 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama