niedziela, 9 sierpnia 2026 08:07
Reklama
Reklama
Reklama

Nie taki PET straszny, jak go malują, czyli o recyklingu plastikowych butelek słów kilka

Wakacje! Wyczekiwane, upragnione, wytęsknione – nareszcie nadeszły. Niektórzy z nas już wyruszyli w wypoczynkowe wojaże, inni niecierpliwie odliczają do nich dni albo tygodnie.
  • Źródło: Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia”
Nie taki PET straszny, jak go malują, czyli o recyklingu plastikowych butelek słów kilka

Jeszcze chwileczka, jeszcze momencik i znajdziemy się na plaży, w górach, w lesie, wśród zabytków kultury albo w tętniących życiem modnych kurortach. A tam, bez względu na to, gdzie się znajdziemy, mamy duże szanse natknąć się na butelki PET. Nie tylko te pełne, z wodą albo napojami ratującymi nas w upalne dni od odwodnienia. Zdecydowanie częściej będą to porzucone, puste opakowania, wyzierające zza zarośli, majestatycznie dryfujące wśród morskich fal, walające się na poboczach szlaków wycieczkowych, wysypujące się z przepełnionych kubłów. Myślę, że dla większości z nas to znajomy obrazek, tak znajomy, że już nawet nie budzący złości, najwyżej rezygnację. Czy jednak tak musi być?

Zostawmy z boku nawyki bliźnich, niezdolnych wyrzucić butelkę do odpowiedniego pojemnika oraz kwestię częstości wywozu odpadów – mają ogromne znaczenie, ale nie stanowią sedna tego artykułu. Zajmijmy się samymi butelkami PET, czyli opakowaniami zrobionymi z politereftalanu etylenu, bardzo trwałego tworzywa sztucznego. Dostatecznie trwałego, by jego rozkład w środowisku szacowany był, w optymistycznym wariancie, na 450 lat. Wariant pesymistyczny to milenium.

W tym miejscu można by zacząć dyskurs o wyższości opakowań szklanych nad plastikowymi, ale sytuacja nie jest tak zero-jedynkowa, jak mogłoby się wydawać. Butelki PET są o wiele lżejsze od szklanych, co przekłada się na mniejsze koszty transportu (m. in. mniejsze zużycie paliwa). Są też znacznie wytrzymalsze i niepodatne na stłuczenie, a ich produkcja odbywa się niższym nakładem energii, niż obróbka szkła. Gdyby tak jeszcze można było je równie łatwo utylizować… Z tego właśnie powodu, recykling PET jest zdecydowanie tematem „na czasie”. Nie tylko w wakacje.

Najczęściej spotykanym rodzajem wtórego wykorzystania butelek PET jest recykling mechaniczny. W trakcie tego procesu oczyszczone butelki, uprzednio posortowane ze względu na kolor, są mielone, myte, suszone, topione i granulowane (dwa ostatnie etapy dzieją się w jednej maszynie - wytłaczarce), w efekcie czego powstaje granulat, który może zostać ponownie użyty do produkcji butelek, ale także tekstyliów. Brzmi dobrze? Niestety, jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Wielość kolorów, na jakie barwione są butelki, mocno utrudnia sortowanie i wydłuża proces. PET może być mechanicznie przetworzony jedynie sześcio- lub siedmiokrotnie – potem jego jakość spada z powodu rozpadu polimeru (obecność wody i działanie temperatury - hydroliza) i przestaje on spełniać założone standardy.

Innym rozwiązaniem jest recykling chemiczny, gdzie rozkład tworzywa odbywa się na poziomie cząsteczkowym, z polimeru tworząc monomery. Dzięki temu otrzymuje się nie tyle recyklat, co bazowe związki, czyli świeży surowiec, nie gorszy od tego, który został użyty pierwotnie do wytworzenia tworzywa PET. I znów, w teorii brzmi to świetnie, lecz w praktyce jest dość skomplikowane i dlatego recykling chemiczny nie jest, póki co, stosowany na taką skalę jak mechaniczny. Metody te wymagają użycia podwyższonej temperatury i ciśnienia, są zatem energochłonne, a przy tym same mogą generować znaczną ilość odpadów, co sprawia, że cała procedura traci sens.

Innym rozwiązaniem chemicznego recyklingu tworzyw sztucznych jest przeprowadzenie procesu, dzięki któremu można z odpadowych tworzyw sztucznych uzyskać nowe produkty, które znajdują zastosowanie w kierunkach innych niż produkcja polimerów. Taką alternatywną technologię recyklingu PET opracowali naukowcy z Łukasiewicz – ICSO ”Blachownia”, we współpracy z Politechniką Śląską. Technologia ta pozwala na otrzymanie plastyfikatorów bezpośrednio z odpadowego PET;  następnie mogą one zostać wykorzystane jako składnik tworzyw sztucznych, na przykład PVC. Dzięki temu produkcja nie tylko staje się tańsza, ale też obniża zapotrzebowanie na kwas tereftalowy i znacząco redukuje ilość odpadowych butelek (i innych produktów) z PET.

Opracowana w instytucie metoda pozwala na:

  • użycie jako surowca PET zarówno czystego jak i odpadowego

  • wykorzystanie katalizatorów, szeroko dostępnych na rynku

  • prowadzenie procesu recyklingu pod ciśnieniem atmosferycznym, bez konieczności zużywania energii do jego zwiększenia

  • uzyskanie wysokiej efektywności w krótkim czasie

  • usunięcie powstającego w reakcji glikolu etylenowego

  • uzyskanie produktów w postaci surowej (nadal zawierającej barwniki) oraz oczyszczonej, o właściwościach zbliżonych do nowych tereftalanów.

 

Kto wie? Może połączone siły mechanicznych i chemicznych metod recyklingu PET sprawią, że pewnego dnia butelki, szpecące wakacyjne (i nie tylko wakacyjne) krajobrazy znikną na dobre?

   

Marcin Muszyński, Starszy Specjalista, Grupa Badawcza Procesy Katalityczne

Prace badawcze dofinansowane ze środków budżetu państwa w ramach programu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego  pn. „DOKTORAT WDROŻENIOWY”,  nr umowy: DWD/5/0567/2021

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna