Reklama
czwartek, 30 kwietnia 2026 00:43
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Narodziny Henia to taki mały cud. Wychowanie syna to nowe obowiązki, ale jeszcze więcej radości

Henryk Barski z Ujazdu to laureat czerwcowej edycji plebiscytu na Bobasa Miesiąca. Z chłopcem i jego rodzicami – Joanną Knopik i Krzysztofem Barskim – spotkaliśmy się w sali zabaw Nununu w Koźlu. Rodzina odebrała prezenty za wygraną w konkursie i opowiedziała o swoim małym szczęściu.
Narodziny Henia to taki mały cud. Wychowanie syna to nowe obowiązki, ale jeszcze więcej radości
Krzysztof i Joanna z synkiem Henrykiem

Henryk urodził się 17 maja, w 37. tygodniu ciąży, jako wcześniak. Poród w tym terminie był dla rodziców pewnym zaskoczeniem – planowo chłopiec miał pozostać w brzuchu mamy jeszcze przez trzy tygodnie. Ale postanowił szybciej obdarzyć szczęściem swoich najbliższych. - Wszystko odbyło się bardzo szybko – trzy godziny od przyjazdu do szpitala. Urodziłam przez cesarskie cięcie - wspomina Joanna.

Joanna i Krzysztof nie byli do końca przygotowani na to, że dziecko pojawi się w ich życiu nieco wcześniej. - Cały czas mówiliśmy, że mamy jeszcze miesiąc. Akurat w sobotę rano, kiedy Henio się urodził, spakowałam torbę do szpitala. A wieczorem już jechałam rodzić - opowiada Joanna Knopik. - A kiedy byłam w szpitalu, Krzysiu zamawiał jeszcze różne rzeczy, które były potrzebne - dodaje.

Choć rodzice mieszkają w Ujeździe, zdecydowali się na poród na oddziale ginekologiczno-położniczym kozielskiej lecznicy. - Mój lekarz prowadzący, dr Krzysztof Waszkiewicz, pracuje w tym szpitalu - tłumaczy Joanna Knopik. Szczęśliwa mama bardzo dobrze wspomina pobyt w szpitalu. - Pielęgniarki i położne – pierwsza klasa. Opiekę miałam bardzo dobrą. Nigdy nie było problemu, gdy chciałam się czegoś dowiedzieć. Fizjoterapeutka bardzo miła i rzeczowa, otwarta na pytania, pomocna także po opuszczeniu szpitala. Pani od laktacji - super.

25 maja Joanna i Henio wrócili do domu ze szpitala, gdzie czekało na nich piękne powitanie. - Krzysiu przystroił mieszkanie. Były balony i napis „Witaj w domu, Henio”. To było bardzo fajne. Następnego dnia zjechała się rodzina, żeby zobaczyć Henia - wspomina Joanna. Następnego dnia Krzysztof przeszedł chrzest bojowy z ubierania syna – by włożyć mu specjalne body z napisem „Wszystkiego najlepszego, mamusiu”. - Nigdy wcześniej nie ubierałem dziecka. Musiałem się szybko nauczyć - opowiada tata. - To był szybki trening z YouTube'a - wspomina.

Rodzice podkreślają, że narodziny Henryka to dla nich taki mały cud. Długo starali się o dziecko i nie było pewności, czy zostaną rodzicami. - Było nam obojętne, jaka będzie płeć – byle zdrowe. Jestem po jednym poronieniu i płeć nie miała dla nas znaczenia. Ciąża przebiegała prawidłowo, ale były częste wizyty u lekarza, zastrzyki, tabletki, kontrola płodu - mówi Joanna.

Henio to czwarty wnuk ze strony Joanny i pierwszy u rodziców Krzysztofa. Ma dwóch kuzynów i jedną kuzynkę, którzy nie mogą się doczekać, aż będą mogli się z nim bawić. - Henio to mały przytulasek, bardzo często się uśmiecha i próbuje gaworzyć. Potrafi też pokazać swój zadziorny charakterek, szczególnie gdy chce być noszony na rękach i przytulany. Najlepiej czuje się na świeżym powietrzu i zasypia od razu po wyjściu z mieszkania. Lubi, gdy tata opowiada mu bajki, a ze mną relaksuje się przy łagodnej muzyce - mówi szczęśliwa mama.

Imię otrzymał po chrzestnym Joanny. - A poza tym, jak stwierdziła moja kuzynka, Henryk to królewskie imię – dla chłopaka z potencjałem. Początkowo miał być Stanisław, ale siostra mnie uprzedziła - śmieje się Joanna. Siostra Joanny urodziła syna w październiku ubiegłego roku i teraz przekazuje Heniowi ubranka, z których Stanisław już wyrósł. Narodziny Henia to dla rodziny wiele nowych obowiązków, ale jeszcze więcej radości. - Nasze życie stało się pełniejsze i teraz wszystko kręci się wokół Henia. Stał się priorytetem - mówi Joanna.

Rodzice wspólnie opiekują się synkiem i starają się łączyć obowiązki zawodowe z wychowaniem dziecka. Joanna spędza więcej czasu z Heniem w ciągu dnia, a Krzysztof przejmuje opiekę w nocy. Czasami ich nocne zabawy i pogawędki kończą się o czwartej nad ranem. - A mamusia śpi i nic o tym nie wie - śmieje się Krzysztof, który chętnie śpiewa synkowi piosenki. Wspólnie słuchają również opowieści braci Grimm. Ponadto Henio towarzyszy tacie podczas aktywności fizycznej. - Ćwiczymy razem - żartuje Krzysztof i demonstruje, jak buja synka w górę i w dół.

Henryk to nocny marek. - I kiedy nie ma nim zainteresowania, to zaczyna płakać - mówi tata. - Najczęściej opowiada mu bajki o kotkach i pieskach wymyślane na poczekaniu - dodaje Joanna.

Joanna prowadzi własną kancelarię adwokacką w Gliwicach. - Do pracy chodziłam do końca ciąży - przyznaje. - Kiedy Henio miał półtora tygodnia, zaliczył ze mną pierwszą wizytę w sądzie. Czekał pod salą rozpraw pod opieką - opowiada. Pani adwokat doskonale łączy życie zawodowe z macierzyństwem. - W miarę możliwości zabieram synka 1-2 razy w tygodniu do kancelarii, na maksymalnie 3-4 godziny. Koleżanka chętnie się nim wtedy zajmuje. Jeśli jadę na dłuższą rozprawę, Henio zostaje z tatą albo babciami. Pisma prawnicze piszę w domu - relacjonuje. Krzysztof Barski prowadzi działalność gospodarczą związaną z montażem systemów monitoringu i zabezpieczeń.

Rodzina planuje budowę domu w Niezdrowicach. Mają już działkę, na której stanie ich nieruchomość. - Henio będzie miał zjeżdżalnię i domek na drzewie - opowiada Krzysztof. - Ja nie mogę usiedzieć, muszę coś robić, więc będziemy budować - zapowiada. Krzysztof to prawdziwa złota rączka – potrafi wykonać wiele rzeczy sam. - Czasem potrzebuje tylko dodatkowej motywacji, ale ogólnie robi dużo. Mieszkanie sami wyremontowaliśmy - mówi Joanna. - I pani adwokat przykręcała płyty karton-gips i kładła gładzie - dodaje z uśmiechem Krzysztof.

Rodzice szykują dla Henia wyjątkowy prezent na jego 18. urodziny - pamiątkowe pudełko. - Trafią tam wszystkie ważne rzeczy: pępek zasuszony ze szpitala, pierwsza czapeczka, pamiątki z chrzcin, kartki z życzeniami, body z okazji Dnia Matki i Dnia Ojca, zdjęcia USG, pierwszy smoczek i powitalny napis - wymieniają rodzice. W pudełku znajdą się również egzemplarze „Nowej Gazety Lokalnej” z artykułami o Heniu - Bobasie Miesiąca.

Henio rośnie zdrowo - z 2,88 kg przybrał już do 4,2 kg i urósł o 6 cm. - Widać po zdjęciach, jak bardzo się zmienił. Zmieniliśmy ubranka z rozmiaru 56 na 62 - mówi Joanna. Przed rodzinką pierwsza wakacyjna przygoda - w sierpniu wybierają się razem do słonecznej Chorwacji. Życzymy wielu pięknych chwil, radości z wychowania pociechy, zdrowia i spełnienia planów!

Henryk za wygraną w konkursie otrzymał nagrody ufundowane przez partnerów konkursu: firmę Eko-Okna SA, fotografa Jarosława Kozłowskiego, Słodki Smaczek, salę zabaw Nununu, sklep z zabawkami GAMA, FizjoFemina – Fizjoterapia Uroginekologiczna Justyna Piestrak, My Silence Pilates Studio, sklep Mały Miś, hotel „Magiczny Zakątek” w Raszowej, agenta PZU Jarosława Kierzkowskiego, firmę Cewe Sp. z o.o. oraz redakcję „Nowej Gazety Lokalnej”.

O jego zwycięstwie pisaliśmy tutaj:



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: WoznyInternetuTreść komentarza: Skoro niepotwierdzonento po co rozsiewacie p,otko?Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:56Źródło komentarza: Niepotwierdzone doniesienia na temat przyszłości kędzierzyńskiego CarrefouraAutor komentarza: Instytut Myśli CiemnogrodzkiejTreść komentarza: a ciebie kiedyś porwała czarna Wołga i jakiś dygnitarz ci pod kopułą gmerał...Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:15Źródło komentarza: Retro pojazdy w centrum uwagi. Rozpoczęcie sezonu miłośników pojazdów zabytkowych. ZDJĘCIAAutor komentarza: GregTreść komentarza: Były LECLERC niszczeje od 2 lat.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 14:59Źródło komentarza: Niepotwierdzone doniesienia na temat przyszłości kędzierzyńskiego CarrefouraAutor komentarza: 60Treść komentarza: Podobna sytuacja była w przypadku pożarów; wysypiska i przy ul. Stalmacha. Dymy było widać z odl. ok 100,0 km, żadnej informacji co się pali, kierunku wiatru, w radiu muzyka disco-polo. Radni to przemilczeli ?Data dodania komentarza: 29.04.2026, 12:35Źródło komentarza: Zanieczyszczenie wody na osiedlu Blachownia. Radni pytali o procedury i opóźnioną informacjęAutor komentarza: Joanna MaciagTreść komentarza: W I LO w Koźlu impreza trwałą ponad 4 godziny, prawie do 21szej od 16:30. Brak szacunku dla rodziców. Rodzice stali na korytarzu bo nie było miejsca dla auli.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 11:00Źródło komentarza: Maturzyści pożegnali szkolne mury. Przed nimi egzaminy i spełnianie marzeń. ZDJĘCIAAutor komentarza: GrzegorzTreść komentarza: Szkoda, że na takich zlotach 90% aut to niemieckie złomy - Golfy 3, Audiki 80, Mercedesy W124 i inne nudne do porzygu wozidła. Ale 2CV i Mini fajne. Dobrze widzę w tle na jednym zdjęciu Fiata Dino? Toż to rarytas nie z tej ziemi!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 10:32Źródło komentarza: Retro pojazdy w centrum uwagi. Rozpoczęcie sezonu miłośników pojazdów zabytkowych. ZDJĘCIA
bezchmurnie

Temperatura: 1°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna