piątek, 24 lipca 2026 00:30
Reklama
Reklama
Reklama

Alan to ich drugi skarb na ziemi. Dopełnieniem szczęścia będzie córeczka

- Kochamy go za to, że jest z nami, za te jego małe gesty, gdy złapie małą dłonią palec rodziców i nie chce puścić. Za jego uroczy uśmiech, za to, że jest naszym drugim skarbem na ziemi - mówią Jessica i Mariusz Honiszowie z Niezdrowic (gmina Ujazd).
Alan to ich drugi skarb na ziemi. Dopełnieniem szczęścia będzie córeczka
Jessica i Mariusz Honiszowie z synami: Alanem (po lewej) i Milanem

19 lipca o godz. 6.39 przyszedł na świat ich drugi syn, Alan. Podobnie jak Milan (jego o dwa lata starszy brat), Alan również został zwycięzcą plebiscytu na Bobasa Miesiąca.

O jego braciszku pisaliśmy tutaj:

Alan wygrał sierpniową edycję naszej zabawy. Spotkaliśmy się z nim i jego bliskimi w rodzinnym domu Jessiki w Niezdrowicach. Małżeństwo mieszka wspólnie z jej rodzicami: Katarzyną i Piotrem – dziadkowie pomagają w opiece nad wnukami. Mariusz pochodzi z Pogórza w powiecie prudnickim. Para poznała się w 2017 roku na portalu społecznościowym. Wirtualne rozmowy przerodziły się w coraz częstsze spotkania, a wspólne życie zaczęło się od wyjazdu do Karpacza. To tu swój początek ma historia ich pięknej miłości.

Para z sentymentem wraca do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło. 6 sierpnia 2022 r., po pięciu latach bycia razem, Jessica i Mariusz wypowiedzieli sakramentalne „tak”.

Rok później, 26 czerwca, na świat przyszedł ich pierwszy syn, Milan. Radość była wielka, bo był to pierwszy wnuk ze strony rodziny Mariusza (ze strony Jessiki – czwarty). Gdy spotkaliśmy się z rodziną Honiszów w sierpniu 2023 roku, by wręczyć nagrody za zwycięstwo Milana w plebiscycie na Bobasa Miesiąca, Jessica i Mariusz już wiedzieli, że nie poprzestaną na jednym dziecku.

– Milan na pewno nie będzie sam – deklarowali wtedy rodzice. Po cichu liczyli, że urodzi im się córeczka. Gdy okazało się, że Jessica jest w ciąży i pojawiły się kolejne wyniki badań prenatalnych, stało się jasne, że będą mieli kolejnego chłopca. Ciąża przebiegła dobrze, a Jessica przyznaje, że drugi poród był dużo lżejszy.

Alan w chwili narodzin ważył 3,94 kg i mierzył 58 cm. Podobnie jak jego brat, urodził się w kozielskim szpitalu. Małżeństwo, choć pochodzi z powiatu strzeleckiego, po raz drugi wybrało kozielski oddział ginekologiczno-położniczy. Podkreślają, że jest tu bardzo dobra opieka.

Szczęśliwy tato zarówno przy pierwszym, jak i przy drugim porodzie przeciął pępowinę. W obu przypadkach otrzymał na pamiątkę nożyczki.

Po powrocie ze szpitala na mamę i Alana czekała rodzina z niespodzianką. – Był brat z dziećmi, teściowa i dziadkowie. Przywitali nas – opowiada Jessica.

Z najmłodszym członkiem rodziny przywitał się również Laki, pies państwa Honiszów. Laki jest nadzwyczaj opiekuńczy. Bardzo pozytywnie zareagował, gdy dwa lata temu w domu pojawił się Milan. Nie inaczej było, gdy próg domu przekroczył Alan. – Laki tak samo pilnuje Alana, jak kiedyś Milana – zaznacza Jessica.

Starszy brat bardzo się ucieszył na wieść, że będzie miał rodzeństwo.

– Gdy wróciliśmy ze szpitala, powiedział: „ojej, dzidzi”. Myślałam, że będzie zazdrosny – przyznaje mama. Milan potrafi już wypowiedzieć imię braciszka. Jest też bardzo pomocny w opiece nad Alanem – przynosi mu smoczek, pampersy i zabawki.

– Alan jest pogodnym i silnym chłopakiem. Od urodzenia potwierdza nam to każdego dnia, np. leżąc na brzuszku i trzymając główkę samodzielnie w górze. Lubi chodzić na spacery ze swoim starszym bratem i oczywiście rodzicami – popołudniami, gdy tata wróci już z pracy – opowiada Jessica. – Daje pospać w nocy i lubi dużo zjeść – dodaje.

Rodzice przyznają, że dwa lata, które upłynęły od narodzin pierwszego syna, minęły bardzo szybko. Wraz z nowym członkiem rodziny przybyło radości, ale też obowiązków. – Jest co robić z dwójką dzieci – przyznaje Mariusz. Mimo to rodzice nie ukrywają, że myślą o trzecim dziecku – córeczce. To byłoby dopełnieniem szczęścia. – Nie powiem, że nie chcemy dziewczynki. Może tak. Nigdy nie wiadomo – mówi tajemniczo Jessica.

Rodzice od narodzin pierwszego dziecka gromadzą w specjalnej skrzyni pamiątki związane z jego przyjściem na świat i ważnymi wydarzeniami. W pierwszej kolejności trafiło do niej wydanie „Nowej Gazety Lokalnej” ze zdjęciem Milana ze szpitala oraz tekstem o wygranej w plebiscycie, a także zdjęcia z sesji fotograficznej, opaska z oddziału położniczo-ginekologicznego i pudełeczko na pierwsze ząbki.

– Alan też będzie miał skrzynię, do której trafią pamiątki. Ma już przygotowane rzeczy ze szpitala, nożyczki, kartki z gratulacjami od rodziny – opowiada Jessica.

Plebiscyt na Bobasa Miesiąca dostarczył rodzinie sporo emocji. Państwo Honiszowie mieli już cenne doświadczenie z plebiscytu sprzed dwóch lat, który wygrali. Wykorzystali je, by zwyciężyć po raz kolejny. – W imieniu Alana chcielibyśmy podziękować całej rodzinie za mobilizację w końcowym etapie plebiscytu, za każdy oddany głos – każdy był ważny. Plan był na wygraną i udało się po raz drugi zwyciężyć. Co do strategii na wygraną, wolimy nie zdradzać szczegółów, bo nigdy nie wiadomo, czy nie będzie jeszcze okazji wystartować – mówią rodzice.

Życzymy im córeczki do kompletu, wielu pięknych chwil związanych z wychowaniem dzieci oraz dużo zdrowia!

Alan za wygraną w konkursie otrzymał nagrody ufundowane przez partnerów konkursu: firmę Eko-Okna SA, fotografa Jarosława Kozłowskiego, Słodki Smaczek, salę zabaw Nununu, sklep z zabawkami GAMA, FizjoFemina – Fizjoterapia Uroginekologiczna Justyna Piestrak, My Silence Pilates Studio, sklep Mały Miś, hotel „Magiczny Zakątek” w Raszowej, agenta PZU Jarosława Kierzkowskiego, firmę Cewe Sp. z o.o. oraz redakcję „Nowej Gazety Lokalnej”.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Brajan z Sukowic 30.09.2025 07:55
Gratulujemy Jessice z Niezdrowic Alana i MIiana, niecierpliwie czekamy na małą Vanessę.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dyskryminacja płciowa na koszt podatników. Czym baby są niby lepsze ? Aha w tworzeniu teatrzyku że są tak poszkodowane i biedne. A winę za ten stan rzeczy zwalają na facetów. Dlatego wolę facetów w obcisłych gaciach na rowerach. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:16 Źródło komentarza: Do 4 tys. zł na kobiece inicjatywy. Spotkanie informacyjne dla pań z naszego powiatu Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: To ty sobie parchu wyobrażasz że co jesteś taki dowcipny ? To nie moja wina że ukończyłeś akademie w Kłodnicy lub Lesnicy. Jeśli masz ból d*py to kup sobie maść i ja posmaruj imbecylu. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:08 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera możesz napisać na prv proszę? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:31 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:28 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Nie wiem, jak często bywasz w kozielskim szpitalu, ja rzadko. Przedostatni raz to była ortopedia w roku 1995, a ostatni raz w zeszły poniedziałek na oddziale okulistyki, gdzie robiono mi operację. Za pierwszym razem było bardzo dobrze, a ostatnio PERFEKCYJNIE POD KAŻDYM WZGLĘDEM - przyjęcie, badania wstępne, obsługa, logistyka ruchu pacjentów, wysoka kultura osobista lekarki i całego zespołu, absolutny profesjonalizm lekarki i całego zespołu, sprawność działania całego zespołu, pełna informacja dla pacjenta po zakończonym leczeniu. Uważam, że za ten ewidentny paszkwil powinni cię znaleźć i solidnie przeczołgać prawnie. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:58 Źródło komentarza: W kozielskim szpitalu działa najlepiej oceniany oddział położniczy na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Czy ktoś ma nad tym kontrolę, czy mamona tym procederem rządzi? Patrzę na to i mam gęsią skórkę! - nieszczęście wisi w powietrzu, a potem płacz i zgrzytanie zębami. Czy ktoś sprawdza/weryfikuje uczestników odnośnie posiadanie karty pływackiej i kto tym ludziom zakłada kapoki? - starszęj... pani, chyba zięć zakładał. Z tak założonym kapokiem to kąpiąc się w balii, mogłoby dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:46 Źródło komentarza: Kajakami po Kanale Gliwickim. Sąsiedzka integracja na wodzie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama